W I lidze piłki nożnej. Lepsi na wyjeździe

0
92
REKLAMA

Zawód na początek
Wydawało się, że Sandecja nie będzie w stanie podnieść się po porażce 0:5 z Zawiszą Bydgoszcz. Tymczasem w Niecieczy, gdzie miejscowa Termalica dopiero inaugurowała rozgrywki, goście zaprezentowali się lepiej i wygrali spotkanie 1:0. – Po porażce z Zawiszą remis w Niecieczy wziąłbym w ciemno. Cieszę się ze zwycięstwa i konsekwencji w naszej grze – mówił trener Sandecji Jarosław Araszkiewicz.
Ustawiony defensywnie zespół Sandecji sprawił, że ataki Termaliki były chaotyczne i nieskuteczne. Próby nękania bramki rywala strzałami Dariusza Pawlusińskiego czy niewykorzystana sytuacja Szymona Sobczaka to pojedyncze akcje zespołu gospodarzy, który nie mógł przedrzeć się przez skuteczną obronę gości. – Jestem zawiedziony postawą zespołu, szczególnie w pierwszej połowie. Przecierałem oczy i nie mogłem poznać mojej drużyny. Okazało się, że to, co pokazaliśmy najlepszego, pokazaliśmy w sparingach – mówił potem Kazimierz Moskal, który w tym spotkaniu debiutował w lidze jako trener Termaliki.
W drugiej połowie Sandecja doszła do głosu i zaczęła coraz poważniej zagrażać bramce pewnego dotąd Sebastiana Nowaka. Ten nie zachował się najlepiej w 55. minucie, kiedy po silnym uderzeniu w środek bramki gola zdobył Filip Burkhardt. Taki obrót sprawy zaskoczył Termalikę, która próbowała jeszcze odrabiać starty, ale w tym meczu nie miała niemal żadnych atutów. – Gra nam się nie układała. Po strzelonej bramce próbowaliśmy coś zrobić, ale nie stworzyliśmy żadnej sytuacji, która pachniałaby bramką ­– podsumował szkoleniowiec Termaliki.
Termalica Bruk‑Bet Nieciecza – Sandecja Nowy Sącz 1:0 (0:0)
Filip Burkhardt 55. min. TERMALICA: Nowak – Piątek, Czerwiński, Nalepa, Skołorzyński (58’ Kaczmarczyk), Pawlusiński, Lipecki (77’ Piotr Ceglarz), Pleva, Horváth, Piotrowski (63’ Biskup), Sobczak.
Wysoko na wyjeździe
Podrażniona Termalica zmierzyła się w niedzielę na wyjeździe z GKS‑em Tychy. Mecz z beniaminkiem rozgrywano na stadionie w Jaworznie, bo rywal Termaliki ma obecnie remontowany stadion. Piłkarzy z Niecieczy obchodził jednak tylko wynik, chcieli bowiem szybko zapomnieć o inauguracyjnej porażce z Sandecją.
Termalica osiągała przewagę z każdą kolejną minutą meczu. Obie drużyny grały nerwowo, ale to goście byli skuteczni, co potwierdził gol Jakuba Biskupa w 44. minucie. – Piłkarze Termaliki wykorzystali naszą niefrasobliwość przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Bramka „do szatni” z pewnością podcięła nam skrzydła. Po przerwie próbowaliśmy odwrócić losy spotkania, ale zaraz na początku dostaliśmy drugiego gola i to zupełnie rozbroiło moich piłkarzy – komentował Piotr Mandrysz, trener GKS‑u.
Po trafieniu Szymona Sobczaka już na początku drugiej połowy Termalica zaczęła grać pewnie. Beniaminek z Tychów nie stwarzał sobie niemal żadnych sytuacji, a drużyna Kazimierza Moskala rozluźniła się po zdobyciu gola i kontrolowała grę, a w końcówce na 3:0 podwyższył jeszcze Piotr Ceglarz. – Goście byli po prostu dojrzalszą drużyną – skwitował trener beniaminka.
Po zwycięskim spotkaniu krytyczny był Kazimierz Moskal, trener Termaliki. –Trzeba zaznaczyć, że mimo wysokiego wyniku, zwycięstwo nie przyszło łatwo. Szczególnie w pierwszej połowie nie mogłem być zadowolony z naszej gry, jednak na szczęście udało nam się strzelić bramkę – mówił Moskal na konferencji prasowej. – Tuż po przerwie zdobyliśmy drugą i moi zawodnicy nabrali większej pewności w grze. Ostatni gol był konsekwencja tego, że GKS nie miał już nic do stracenia – podsumował.
Z jedną porażką i jednym zwycięstwem na koncie Termalica zajmuje 13. miejsce w tabeli. Zespół z Niecieczy nadal ma jednak do rozegrania zaległe spotkanie z Polonią Bytom, które odbędzie się dzisiaj (tj. w środę) na boisku w Bytomiu. Już w niedzielę czeka niecieczan spotkanie z kolejnym beniaminkiem. Podopieczni Kazimierza Moskala tym razem będą podejmować przed własną publicznością Miedź Legnicę.
GKS Tychy – Termalica Bruk‑Bet Nieciecza 0:3 (0:1). Biskup 44. min., Sobczak 46. min., Ceglarz 88. min. TERMALICA: Nowak – Piątek, Czerwiński, Nalepa, Pleva, Kaczmarczyk, Horvath, Ceglarz (90’ Rybski), Biskup (79’ Pawlusiński), Piotrowski, Sobczak (85’ Pawłowski).

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o