W I lidze piłki nożnej. Nieudany tydzień „Piwoszy”

0
77
REKLAMA

Cenna lekcja
W minioną środę Okocimski rozegrał mecz z Cracovią, w którym występował w roli gospodarza. Gospodarzami mogli czuć się jednak piłkarze „Pasów”, bo spotkanie odbyło się na Stadionie Miejskim w Krakowie.
Po remisie w poprzednim meczu zespół Cracovii – jeszcze niedawno występujący na ekstraklasowych boiskach – koniecznie chciał wygrać, jednak od początku dobrze radziła sobie defensywa Okocimskiego, a „Pasy” marnowały kolejne sytuacje. Wobec tego trener Wojciech Stawowy szybko zareagował i w drugiej części spotkania na boisku pojawili się nowi zawodnicy, którzy zasadniczo zmienili oblicze gry Cracovii. Debiutujący Edgar Bernhardt dwoma asystami „obsłużył” kolegów, a Bartłomiej Dudzic i Łukasz Zejdler, który także wszedł na boisko, zdobyli bramki na 2:0.
– Jesteśmy beniaminkiem i dobrze znamy swoje miejsce w szeregu, lecz staramy się grać swoją piłkę na tyle, na ile możemy i potrafimy. Przegraliśmy mecz, ale nie robimy z tego wielkiej tragedii, bo dobrze wiemy, z jakim rywalem dzisiaj przyszło nam się zmierzyć – powiedział Krzysztof Łętocha na konferencji prasowej.    

REKLAMA

Okocimski Brzesko – Cracovia 0:2 (0:0). Bartłomiej Dudzic 51. min., Łukasz Zejdler 57. min. Okocimski: Mieczkowski – Wieczorek, Jacek, Urbański, Wawryka, Szałęga (62’ Litwiniuk), Baliga (77’ Jeriomenko), Wojcieszyński, Pyciak, Darmochwał, Ogar (66’ Zaniewski).

Wynik za wysoki
– Skupiamy się wyłącznie na kolejnym meczu z Zawiszą Bydgoszcz – mówił trener Okocimskiego po przegranej z Cracovią. Tymczasem beniaminek musiał w sobotę przełknąć kolejną gorycz porażki. Wysoka przegrana 0:4 potwierdza klasę rywala z Bydgoszczy, który w poprzednim sezonie zajął trzecie miejsce na zapleczu ekstraklasy. Już wcześniej był tego świadomy trener Łętocha.
W pierwszej połowie przewaga gospodarzy nie była aż tak widoczna, jednak bydgoszczanie zdobyli ładną bramkę autorstwa Pawła Abbotta, kilkoma podaniami rozmontowując obronę Okocimskiego. Mimo tego „Piwosze” nie grali źle i nic nie zwiastowało, że mecz zakończy się tak wysoką porażką gości. Jednak w drugiej połowie bramki strzelili jeszcze Bartosz Kopacz, Adrian Błąd i ponownie Paweł Abbott, tym razem z rzutu karnego. Drużyna Okocimskiego grała wyraźnie słabiej, co wykorzystała Zawisza Bydgoszcz.
Po sobotniej porażce piłkarze Okocimskiego spadli na 13. miejsce w tabeli, jednak tym razem będą mieli okazję odpocząć nieco dłużej, bo w środku tygodnia nie rozgrywają żadnego meczu. To okazja, żeby lepiej przygotować się do sobotniego spotkania, które już teraz elektryzuje sympatyków piłki nożnej w regionie. Do Brzeska przyjedzie lokalny rywal, z którym „Piwosze” grali w lidze jeszcze kilka lat temu. Termalica Bruk‑Bet Nieciecza na zaplecze ekstraklasy awansowała jednak wcześniej, teraz dołączył do niej Okocimski. O godzinie 17 rozpocznie się mecz, w którym ponownie zagrają przeciwko sobie.

Zawisza Bydgoszcz – Okocimski Brzesko 4:0 (1:0). Paweł Abbott 38., 64. min. (k), Bartosz Kopacz 50. min., Adrian Błąd 57. min.. Okocimski: Mieczkowski – Wieczorek, Jacek, Urbański, Bella, Szałęga, Jeriomenko, Wojcieszyński (66’Baliga), Darmochwał (80’ Ogar), Łytwyniuk (70’ Pyciak), Zaniewski.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o