W II lidze piłki nożnej. Od porażki do zwycięstwa

0
96
REKLAMA

Rzeszowska przegrana
„Jaskółki” jechały do Rzeszowa zaskoczone, ale także ucieszone niespodziewanym zwycięstwem na inaugurację rozgrywek z Wisłą Płock. Mecz z Resovią zapowiadał się jednak na trudne spotkanie, bo rywal ma dłuższy drugoligowy staż i w ostatnich latach spisuje się przyzwoicie. Co prawda tarnowianie nie przegrali na wyjeździe od dziewięciu meczów, ale tym razem przeciwnik był ze zdecydowanie wyższej półki. Mecz ostatecznie zakończył się bolesną porażką „Jaskółek” 1:4. – Było to dla nas zderzenie z drugoligową rzeczywistością, kiedy my nadal graliśmy trzecioligową piłkę. Wiedziałem, że kiedyś musi to nastąpić – komentował trener Tomasz Kijowski.
O ile pierwszy kwadrans meczu był stosunkowo wyrównany, to w kolejnych minutach Resovia osiągnęła przewagę, którą udokumentował gol Tomasza Ciećki z 19. minuty. W końcówce tej części gry sędzia podyktował jeszcze dwa rzuty karne: najpierw Łukasz Popiela doprowadził do wyrównania, potem Sebastian Hajduk strzelił gola na 2:1. – Praktycznie nie istnieliśmy na boisku przez większość pierwszej połowy – powiedział trener Kijowski.
Druga część spotkania to już powolne dogorywanie tarnowskiego zespołu. Bramki Dariusz Brągiela i Mateusza Świechowskiego potwierdziły przewagę Resovii i nieporadność „Jaskółek”, które sprezentowały rywalom większość goli. – Przy pierwszej, drugiej i czwartej bramce popełniliśmy katastrofalne błędy, które nie powinny przytrafiać się zawodnikom – mówił Kijowski. – Graliśmy mało konkretnie i mało odpowiedzialnie, nie poznałem mojego przestraszonego zespołu.
Wbrew wysokiemu wynikowi Resovia nie grała porywającej piłki, ograniczając się do wykorzystywania błędów Unii i marnowania swoich sytuacji. – To był dziwny mecz. Obie drużyny grały na wyjeździe i ten stadion był chyba bliższy Unii niż Resovii, bo w Tarnowie też jest tor żużlowy – tak trener Tomasz Tułacz komentował fakt rozgrywania spotkania na Stadionie Miejskim w Rzeszowie, na którym na co dzień gra miejscowa Stal. – Mimo wysokiego zwycięstwa nie jestem do końca zadowolony – stwierdził.
Resovia Rzeszów – Unia Tarnów 4 – 1 (1 – 1). Ciećko 19. min., Popiela 45. min. (k), Hajduk 46. min. (k), Brągiel 76. min., Świechowski 81. min. UNIA: Libera – Witek, Pawlak, Kazik, Węgrzyn, Radliński (51’ Drozdowicz), Ślęzak (60’ Sojda), Popiela, Matras, Fałowski (65’ Wilk), Wróbel (81’ Szczerba).

REKLAMA

Tarnowska wygrana
– Lepiej przegrać raz 1:4 niż cztery razy 0:1 – stwierdził Tomasz Kijowski, który szybko skoncentrował się na kolejnym spotkaniu, dokonując kilka roszad w składzie. Opłaciło się, bo już w sobotę Unia zagrała zupełnie inaczej i mecz z Siarką Tarnobrzeg zakończył się zwycięstwem 2:0.
Obydwa gole padły po stałych fragmentach gry. Już w 10. minucie na 1:0 strzelił Paweł Węgrzyn, a po pół godzinie gry wynik podwyższył Łukasz Popiela. – Zdobyte bramki zdeterminowały nasze dalsze poczynania. Po ich strzeleniu zrobiliśmy wszystko, żeby ten mecz wygrać, bo każdy punkt jest dla nas bezcenny. Nie graliśmy wielkiej piłki, ale chcieliśmy przeszkadzać rywalowi i zagrać z kontry. Siarka zaprezentowała się pozytywnie – podsumował trener Kijowski.
Mimo zwycięstwa Unii nadal nie brakuje problemów. – Cieszą punkty, ale martwią kontuzje i to, co przed nami – mówi Tomasz Kijowski w odniesieniu do osłabień w składzie. W meczu z Resovią kontuzji stawu skokowego doznał Roger Radliński, a w spotkaniu ze Stalą w podobny sposób ucierpiał Sławomir Matras. – To były nasze motory napędowe akcji ofensywnych. Przy szczupłej kadrze priorytetem jest pozyskanie kolejnych zawodników, bo ciężko będzie nam rywalizować w tej lidze. Kadra się sypie, a przed nami jeszcze 14 meczów w tej rundzie – twierdzi Kijowski.
Po trzech kolejkach Unia Tarnów zajmuje piąte miejsce w lidze. Kolejny mecz tarnowianie rozegrają w sobotę, a rywalem „Jaskółek” będzie Garbarnia Kraków, z którą Unia toczyła niegdyś ciekawe trzecioligowe pojedynki. Garbarnia nie wygrała jeszcze w tym sezonie i liczy na komplet punktów. Wyjazdowa wygrana osłabionych tarnowian byłaby kolejnym sukcesem.
Unia Tarnów – Siarka Tarnobrzeg 2:0 (2:0). Paweł Węgrzyn 10. min., Łukasz Popiela 32. min. UNIA: Libera – Witek, Pawlak, Furmański, Węgrzyn, Drozdowicz, Kazik, Popiela, Matras (90+4’ Ślęzak), Fałowski (65’ Sojda), Wróbel (90+2’ Szczerba).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o