W II lidze piłki nożnej. Sensacja na początek

0
85
REKLAMA

Beniaminek z Tarnowa w pierwszym meczu sezonu musiał zmierzyć się z Wisłą Płock, która jeszcze kilka lat temu z powodzeniem występowała w ekstraklasie. Nikt nie oczekiwał zwycięstwa, bo Unia nie ma konkretnych celów w lidze, a dotychczas skupiała się przede wszystkim na przystąpieniu do sezonu. – Na jakich warunkach gramy? Nie będę nawet mówił, bo byście nie uwierzyli, że w II lidze można tak funkcjonować – powiedział na konferencji prasowej trener Kijowski.
Tymczasem to „Jaskółki” lepiej zaczęły sobotnie spotkanie. Ku uciesze dwutysięcznej publiczności już w 3. minucie pierwszą bramkę zdobył młodziutki Jakub Wróbel, wykorzystując błąd bramkarza Wisły Płock. Z biegiem czasu goście coraz bardziej dochodzili do głosu, jednak w bramce dobrze spisywał się Tomasz Libera. Konsekwencją kolejnych sytuacji bramkowych Wisły był wyrównujący gol z rzutu karnego Janusza Dziedzica, zdobyty tuż przed końcem pierwszej połowy.
– Mecz ułożył się dla nas źle, zagraliśmy przeciętne zawody – mówił Marcin Kaczmarek, trener Wisły Płock. – Straciliśmy kuriozalną bramkę, ale później stworzyliśmy kilka sytuacji, doprowadziliśmy do remisu i wydawało się, że wszystko wraca na właściwe tory. W drugiej połowie, gdybyśmy strzelili na 2:1, mecz mógłby się inaczej potoczyć.
W drugiej części spotkania Wisła stworzyła sobie kolejne okazje, ale w bramce bezbłędny był Libera. „Jaskółki” nie ustępowały faworyzowanemu rywalowi i po jednej z kontr w 73. minucie Sławomir Matras uderzył piłkę z narożnika pola karnego w kierunku dalszego słupka. Unia wyszła na prowadzenie i konsekwentną grą do końca nie pozwoliła rywalowi odrobić strat.
– Nie planowaliśmy ataku na Wisłę, chcieliśmy sposobem wygrać ten mecz. Na boisku było widać serce i walkę, dzięki temu wygraliśmy. Czysto piłkarskimi umiejętnościami  na pewno nie będziemy zwyciężać w II lidze – podsumował trener Tomasz Kijowski, który jest świadomy wielu mankamentów tarnowskiego klubu.
– Wiemy, że przed nami ciężka praca, i znamy swoje miejsce w szeregu – dodaje Sławomir Matras. – Na szczęście młodsi zawodnicy wyszli bez tremy przeciwko Wiśle, zmiany zaowocowały, każdy zachował spokój i nasza gra nieźle wyglądała. Jesteśmy ewenementem na skalę kraju, bo gramy niemal wyłącznie wychowankami. Dobrze się znamy i rozumiemy, gramy ze sobą od trzech lat, więc może to zaowocowało w tym spotkaniu.
Unia Tarnów – Wisła Płock 2:1 (1:1). Jakub Wróbel 3. min., Janusz Dziedzic 44. min., Sławomir Matras 73. min. Unia Tarnów: Libera – Witek, Kazik, Pawlak, Węgrzyn – Radliński, Popiela, Ślęzak (60’ Sojda), Matras – Fałowski (66’ Drozdowicz), Wróbel (80’ Szczerba).

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o