W III lidze piłki nożnej. Unia skromnie, ale zwycięsko

0
33
REKLAMA

Po ostatniej kolejce rozgrywek tarnowianie awansowali na fotel lidera małopolsko‑świętokrzyskiej III ligi. W spotkaniu z Przebojem Wolbrom drużyna Tomasza Kijowskiego zdawała sobie więc sprawę, że to „Jaskółki” są faworytem, a Przebój przyjedzie się bronić. – Graliśmy u siebie, wiedzieliśmy, że przeciwnik nie przyjedzie wygrać, zadowoli się remisem i grą z kontr, więc od początku chcieliśmy zaatakować – mówił trener Unii.
Mecz ułożył się po myśli tarnowian, którzy już w pierwszych minutach zdobyli wyraźną przewagę na boisku. Choć z biegiem czasu rywale też próbowali dojść do głosu, to Unia grała zdecydowanie lepiej i stwarzała sobie niezłe sytuacje bramkowe. Po kilku niewykorzystanych okazjach w 39. minucie meczu do siatki trafił w końcu Łukasz Popiela, który był jednak niezadowolony ze swojej nieskuteczności. – Chciałbym zapomnieć o tym spotkaniu, bo mogłem swoimi celnymi strzałami uspokoić grę. Ciężko mi wytłumaczyć swoją nieskuteczność pod bramką – mówił po meczu.
Unia Tarnów miała okazje na podwyższenie rezultatu także w drugiej połowie, ale nieumiejętność wykończenia sytuacji sprawiła, że tarnowianie mogli narazić się na kontrę i stracić zwycięstwo, bo zespół z Wolbromia w drugiej części meczu grał bardzo ambitnie i walecznie. „Jaskółkom” udało się jednak utrzymać przewagę do końca i wygrać spotkanie 1:0. – Trzeba przyznać, że wygrała drużyna lepsza i było to zasłużone zwycięstwo. Stworzyła więcej sytuacji i szczególnie w pierwszej połowie nas zdominowała – powiedział po spotkaniu trener Przeboju Wolbrom.
Zwycięstwo Unii było efektem konsekwentnej gry i lepszej postawy na boisku. Kolejny mecz nie przyniósł jednak poprawy skuteczności, która staje się ostatnią główną bolączką lidera tabeli. – Nie liczyłem nawet, ile dziś mieliśmy sytuacji, ale były tak klarowne, że powinniśmy strzelić więcej goli. Dobrze, że był choć ten jeden, bo przeciwnik nie oddał nawet jednego celnego strzału na bramkę – mówił trener „Jaskółek”. – Pracujemy nad skutecznością trzeci tydzień, trenujemy precyzję i dokładność, a nie siłę strzałów, robimy wszystko, żeby strzelać więcej goli, a jednak… – wyliczał Kijowski.
Drużyna Unii Tarnów wygrywa, a to jest najważniejsze dla kibiców, którzy doceniają świetną postawę „Jaskółek”, dobrze grających mimo wielu problemów finansowych w klubie. Sympatycy Unii zorganizowali więc zbiórkę pieniędzy na premię dla zawodników, a tarnowski klub udowadnia, że w sporcie liczy się wola walki i chęć gry, nawet jeśli sytuacja jest niesprzyjająca.
„Jaskółki” po 22. kolejce zmagań w małopolsko‑świętokrzyskiej III lidze znajdują się na pozycji lidera. Korzystne dla tarnowian wyniki innych meczów sprawiły, że drużyna ma już cztery punkty przewagi nad drugim w tabeli Popradem Muszyna.
W sobotę „Jaskółki” czeka kolejne ważne spotkanie, a trener Tomasz Kijowski liczy na to, że drużyna zagra skuteczniej. Rywalem Unii będzie Granat Skarżysko‑Kamienna, ekipa z górnej części tabeli.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o