W III lidze piłki nożnej. Zmarnowana szansa Unii

0
32
REKLAMA

– Dobrze wiemy, że są problemy w klubie, ale staramy się wykonywać jak najlepiej swoją pracę – mówił Sławomir Matras. Faktycznie: drużyna osłabiona odejściem kluczowych graczy, borykająca się z problemami finansowymi i prowadzona przez nowego trenera prezentowała się w rundzie wiosennej bardzo dobrze, wygrywając trzy ostatnie spotkania 1:0. Dzięki zwycięstwom Unia zrównała się liczbą punktów w tabeli małopolsko‑świętokrzyskiej III ligi z prowadzącą Szreniawą Nowy Wiśnicz.
W sobotę, po przegranej Szreniawy w meczu 20. kolejki z Popradem Muszyna, piłkarze „Jaskółek” zdawali sobie sprawę, że wygrana lub remis z Juventą Starachowice pozwoli im samodzielnie zająć fotel lidera. Unii nie sprzyjał jednak rywal – Juventa nie przegrała jeszcze na wiosnę, strzeliła też najwięcej bramek w lidze, a od dawna sprawiała kłopoty „Jaskółkom”. – Słyszałem, że Juventa „nie leży” Unii, ale myślałem, że to tylko gdybanie. Okazało się, że coś w tym jest – powiedział trener Tomasz Kijowski po meczu, który tarnowianie przegrali 0:1, mimo że drużynę wspierało około tysiąca kibiców.
Pierwsza połowa była jeszcze stosunkowo wyrównana, choć swoimi umiejętnościami musiał się wykazać Tomasz Libera, wracający do bramki Unii. W drugiej części spotkania Juventa zaatakowała jednak zdecydowanie, co powinno przełożyć się na gole dla gości, jednak świetne interwencje Libery pozwalały utrzymywać remisowy rezultat. Kiedy w końcówce Unia zaczęła atakować, niespodziewanie w 90. minucie, po kontrze, zwycięską bramkę dla Juventy strzelił Karol Kopeć.
Bramka dla Juventy padła w momencie, kiedy na boisku przeważała Unia. W całym spotkaniu tarnowianie byli jednak gorszą stroną, nie radząc sobie w środku pola, często tracąc piłkę, a wyprowadzane ataki kończąc niecelnymi strzałami. Piłkarze Unii podkreślali, że stan murawy utrudniał techniczną grę. – To nie jest usprawiedliwienie, ale z racji, że boisko było nierówne, to nie byliśmy w stanie szybko pograć po ziemi, piłka podskakiwała – stwierdził Kijowski.
Unia nie zdołała wyprzedzić w tabeli Szreniawy Nowi Wiśnicz i zajmuje aktualnie 2. miejsce, mając tyle samo punktów, co lider. „Jaskółki” muszą jednak uważać, bo tuż za ich plecami czają się Poprad Muszyna i Limanovia, z niewielkimi stratami punktowymi. – Nie patrzymy na innych, mamy swoje problemy i gramy w każdym meczu o zwycięstwo. Będziemy dawać całe serce w następnych spotkaniach – mówi Sławomir Matras.
W najbliższą niedzielę tarnowski zespół czeka wyjazdowy mecz. Rywalem „Jaskółek” będzie Naprzód Jędrzejów, przedostatnia drużyna w lidze.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o