Wygrana na koniec, trener żegna się z klubem

0
78
termalica1921
REKLAMA

– Przedstawiłem władzom klubu swój plan działania na przyszły sezon, ale szefostwo zdecydowało, że ma inną koncepcję – mówi szkoleniowiec.
Na zakończenie pierwszoligowych rozgrywek drużyny z Niecieczy i Poznania zmierzyły się ze sobą w meczu o pietruszkę. Wynik nie miał wielkiego znaczenia, bo losy obydwu ekip zostały już wcześniej rozstrzygnięte – zarówno Bruk-Bet Termalica, jak i Warta były pewne utrzymania (przy czym „Zieloni” zapewnili je sobie dopiero w końcówce sezonu). Przed własną publicznością „Słonie” chciały jednak zaprezentować się z dobrej strony i zwycięstwem pożegnać się z kibicami.
W ubiegłą sobotę na stadionie w Niecieczy w pierwszej połowie gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, ale z ataku pozycyjnego niewiele wynikało, bo nie stwarzali dogodnych sytuacji strzeleckich. W przeciwieństwie do Warty, która nie dominowała, ale potrafiła wykreować szanse bramkowe. Problemem poznaniaków była jednak nieskuteczność – sytuacje sam na sam z Łukaszem Budziłkiem zmarnowali Michał Żebrakowski i Robert Janicki. W efekcie do przerwy bramki nie padły.
Po zmianie stron rywalizacja była zacięta, ale „Słonie” długo nie potrafiły pokonać Tomasza Laskowskiego, a do tego musiały uważać na kontrataki „Zielonych”. O zwycięstwie miejscowych przesądziła dopiero sytuacja z 89. minuty, kiedy nieupilnowany Roman Gergel dośrodkowanie w pole karne zamienił na bramkę strzałem z pierwszej piłki. Poznaniacy próbowali jeszcze wyrównać, ale było za późno. Ostatecznie piłkarze Bruk-Betu Termaliki mogli świętować skromne zwycięstwo 1:0.
– To było otwarte spotkanie. Obydwie drużyny chciały wygrać na zakończenie rozgrywek – mówił szkoleniowiec Bruk-Betu Termaliki. – Warta miała do przerwy swoje szanse, my byliśmy skuteczniejsi i strzeliliśmy bramkę w końcówce. Cieszę się, że zwycięstwem zakończyliśmy ten trudny sezon.
Awans do ekstraklasy wywalczyli piłkarze Rakowa Częstochowa i ŁKS-u Łódź, na drugoligowy szczebel spadają natomiast Bytovia Bytów, GKS Katowice i Garbarnia Kraków. Drużyna z Niecieczy finalnie uplasowała się na 8. miejscu w pierwszoligowej tabeli. Zawodnicy w pomarańczowych koszulkach w całym sezonie wygrali 12 meczów, 10 zremisowali i 12 przegrali.
Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że „Słonie” fatalnie rozpoczęły rozgrywki i jesienią zajmowały nawet ostatnią pozycję w stawce, to końcowy wynik można uznać za sukces. Inaczej jednak należy interpretować go w kontekście przedsezonowych zapowiedzi włodarzy klubu, ówczesnego trenera Jacka Zielińskiego czy samych piłkarzy. Spadkowicz z ekstraklasy miał bowiem walczyć o najwyższe cele i powrót do piłkarskiej elity w Polsce, a nie o pozycję w środku tabeli. Boiskowa rzeczywistość wszystko jednak zweryfikowała.
Teraz piłkarzy Bruk-Betu Termaliki czeka okres roztrenowania, następnie udadzą się na urlopy i po nich rozpoczną przygotowania do nowych rozgrywek. Z pewnością w drużynie pojawią się też zmiany personalne. Na razie wiadomo jedynie, że z klubem żegna się trener Kaczmarek, któremu 30 czerwca wygasa kontrakt. 45-letni szkoleniowiec pracował w Niecieczy od września ubiegłego roku. Pod jego wodzą drużyna opuściła ostatnie miejsce i zaczęła przesuwać się w górę tabeli.
– Moja współpraca z Bruk-Betem Termaliką dobiega końca – powiedział Kaczmarek na konferencji prasowej po meczu z Wartą. – Przedstawiłem władzom klubu swój plan działania na przyszły sezon, ale szefostwo zdecydowało, że ma inną koncepcję i będzie szukać innych rozwiązań. Bardzo dziękuję za współpracę, to były dla mnie ciekawe miesiące. Zastałem zespół w trudnej sytuacji, udało się zażegnać kryzys. Dziękuję piłkarzom, kibicom i zarządowi, będę trzymał kciuki za klub.

REKLAMA

Bruk-Bet Termalica – Warta Poznań 1:0 (0:0).

Gergel 89. min. BBT: Budziłek – Szymonowicz, Putiwcew, Kupczak, Grzelak, Skóraś (88’ Iwanicki), Wlazło, Purece (67’ Gergel), Jovanović, Pawłowski (57’ Kiełb), Gutkovskis.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o