Z Tarnovii w świat

0
83
trzebinia-tarnovia
REKLAMA

Powstała w 1909 roku Tarnovia jest jednym z najstarszych polskich klubów. Z sentymentem wspomina się dziś piłkarską przeszłość, bo sukcesów niegdyś nie brakowało. Tym największym była oczywiście gra w ekstraklasie w 1948 roku z Antonim Barwińskim w składzie. 18‑krotny reprezentant Polski to dziś jeden z najważniejszych piłkarzy w dziejach tarnowskiego sportu. W ostatnich latach trudno jednak nawiązywać do chlubnej przeszłości.
Tarnovia, podobnie jak wiele innych lokalnych klubów, musiała zmierzyć się z brutalnymi realiami czasów i miasta, które nie sprzyja budowaniu sportu na wysokim poziomie. Seniorska drużyna występuje obecnie w V lidze, a klub musi zabiegać o to, aby wystarczało pieniędzy na jego funkcjonowanie. Zwrócono się więc w kierunku szkolenia młodzieży, zaś to Tarnovii wychodzi ostatnio bardzo dobrze.
– Wszyscy mamy problemy, ale trzeba szukać pozytywów – mówi Waldemar Urban, prezes Tarnovii. – Na działalność klubu w 2013 roku z miejskiej dotacji dostaliśmy 45 tysięcy złotych, co wystarcza może na dwa miesiące. Na szczęście pomoc pojedynczych sponsorów i rodziców oraz zaangażowanie trenerów sprawiają, że możemy szkolić z sukcesami kolejne pokolenia tarnowskich piłkarzy.
Tarnowskie talenty
Klub prowadzi obecnie w sumie sześć klas o profilu piłkarskim w Szkole Podstawowej nr 18 i Gimnazjum nr 11 w Tarnowie. Około 300 młodych zawodników trenuje po kilka godzin tygodniowo i występuje w różnych drużynach Tarnovii. W każdej kategorii wiekowej klub ma jedną lub dwie drużyny, które na ogół występują w klasie rozgrywkowej na szczeblu wojewódzkim. Młodzi zawodnicy wygrywają turnieje i dostają powołania do młodzieżowych reprezentacji województwa, ocierają się też o kadrę Polski.
– Niewiele małopolskich klubów może pochwalić się takimi sukcesami – przyznaje Waldemar Urban. – Siła naszego szkolenia przynosi efekty, bo jeszcze niedawno graniczyło z cudem, aby ktokolwiek z Tarnowa był zauważany przez trenerów reprezentacji. Poza tym dbamy o wszechstronny rozwój młodych ludzi, stawiając nie tylko na sport, ale i na naukę. Dziecko musi być ułożone, dostawać dobre oceny, solidnie prezentować się na treningach. Minęły czasy, kiedy każdy mógł znaleźć się w klasie sportowej.
Systematyczna praca z młodzieżą coraz częściej jest dostrzegana przez inne kluby, a tylko w tym roku Tarnovia sprzedała pięciu piłkarzy. W Cracovii znalazł się już wcześniej 16‑letni Bartosz Kapustka, do którego w tym roku dołączyli jeszcze 15‑letni Dariusz Żaba i 16‑letni Hubert Król. Po młodych tarnowian sięgają też najbardziej znane polskie kluby. 16‑letni Łukasz Siedlik trafił do Ruchu Chorzów, a 13‑letni Kacper Ostrowski zasilił drużynę trampkarzy Legii Warszawa. Wszystkie piłkarskie talenty z Tarnowa są też regularnie powoływane na konsultacje szkoleniowe młodzieżowych reprezentacji Polski. Trener kadry U17 przyglądał się ostatnio także Filipowi Wójcikowi, który zaczynał w Tarnovii, a obecnie gra w trzecioligowym zespole Unii.
– Tarnovia cieszy cię coraz większym uznaniem na rynku ogólnopolskim – mówi trener Jacek Ćwik, który w klubie odpowiada za szkolenie młodzieży. – Nasi wychowankowie mają podstawy, aby zrobić piłkarską karierę. Oczywiście jest wielu chłopców o zbliżonych umiejętnościach, potrzeba też dużej pracy, odpowiedniego podejścia i szczęścia, ale nasi zawodnicy nie stoją na przegranej pozycji. Choć o dalszym powodzeniu często decydują niuanse, to mamy piłkarzy z potencjałem i nadziejami na zaistnienie w profesjonalnej piłce.
Jakie perspektywy?
Młode tarnowskie talenty mają z kogo brać przykład. W Tarnovii swoją karierę rozpoczynał przecież pomocnik Mateusz Klich, który obecnie jest reprezentantem Polski i z powodzeniem występuje w holenderskim Zwolle. 23 grudnia w Szkole Podstawowej nr 18 odbędzie się spotkanie z Klichem, Bartoszem Kapustką i Kacprem Ostrowskim, którzy utwierdzą swoich piłkarskich kolegów w przekonaniu, że wytrwały trening może przynieść efekty.
– Mateusz Klich może być wzorem dla innych, bo zrobił karierę i nie zapomina o swoim klubie – mówi Waldemar Urban. – Przekazał najlepszym piłkarzom Tarnovii wartościowe upominki i udowadnia wszystkim, że można być tarnowianinem i zarazem reprezentantem Polski. Wierzę, że takie spotkanie z młodzieżą będzie zachętą dla nich do dalszego treningu.
Włodarze Tarnovii mają też cichą nadzieję na to, że duży potencjał tarnowskiego narybku przyniesie efekt w postaci lepszej postawy seniorskiej drużyny.
– Liczę na to, że nasi wychowankowie, którzy pozostają w klubie, stworzą też podwaliny do rozwoju pierwszej drużyny Tarnovii – mówi prezes Urban.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments