Z widmem spadku

0
63
Okocimski informacja
REKLAMA

„Piwosze” zakończyli już zmagania ligowe w rundzie jesiennej, a mecz z Sandecją z minionego tygodnia miał formę roztrenowania przed zimową przerwą. Okocimski wygrał 2:1 z pierwszoligowym przeciwnikiem, bramki dla brzeszczan zdobyli Michał Guja i Taras Jaworsky. W drużynie „Piwoszy” zagrało sześciu piłkarzy, którym przygląda się szkoleniowiec klubu. Zmiany są konieczne, bo jesienią ligowe rozgrywki uwydatniły wszystkie słabości drużyny.
W tym sezonie Okocimski powrócił na drugoligowy poziom. Okazało się jednak, że nie jest łatwiej niż na zapleczu ekstraklasy, bo utworzono tylko jedną, ogólnopolską II ligę. W rezultacie „Piwosze” mieli wielkie problemy, wraz z czasem spadali w ligowej tabeli. Aktualnie zajmują 14. miejsce, a na swoim koncie mają zaledwie trzy wygrane, dziewięć remisów i siedem porażek. Największy problem klubu to nieskuteczność, której konsekwencją jest tak niska pozycja w lidze.
– Stwarzamy sobie sytuacje bramkowe w każdym meczu, ale w dalszym ciągu nie przekłada się to na wyniki. Musimy pracować i nadrabiać braki – mówi trener Dariusz Siekliński. Szkoleniowiec zwraca szczególną uwagę na kwestię ofensywy, którą należy poprawić. Wielokrotnie w tym sezonie bywało tak, że „Piwosze” byli bliscy zdobycia bramek, ale w kluczowych momentach zawodzili. Stąd potrzeba zmian kadrowych, bo nad klubem już wisi widmo degradacji.
Can‑Pack Okocimski ma minimalną przewagę nad drużynami ze strefy spadkowej. W styczniu piłkarze wznowią treningi, będę testowani kolejni zawodnicy w trakcie meczów sparingowych. Brzeski klub czeka więc zima, którą trzeba jak najlepiej przepracować. W marcu pierwszym rywalem „Piwoszy” w 20. kolejce rozgrywek będzie Zagłębie Sosnowiec.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o