Zagrają o utrzymanie

0
98
fot. Termalica
REKLAMA

Niecieczanie przez długi czas znajdowali się w gronie drużyn liczących się w rywalizacji o miejsca w czołowej ósemce tabeli, które po zakończeniu rundy zasadniczej gwarantują grę w grupie mistrzowskiej ekstraklasy. Niekorzystne wyniki w ostatnich kolejkach sprawiły jednak, że „Słoniki” przed 30. serią spotkań spadły na niższą pozycję. Termalica jeszcze przed sobotnim meczem w Bielsku‑Białej musiała więc pogodzić się z perspektywą gry w grupie spadkowej.
Spotkanie z Podbeskidziem było istotne przede wszystkim dla gospodarzy, którzy mieli jeszcze szansę znaleźć się w czołowej ósemce (potrzebowali nie tylko wygranej, ale też korzystnych wyników w spotkaniach innych drużyn). Piłkarze beniaminka z Niecieczy zapowiadali jednak, że chcą pozytywnym akcentem zakończyć główną część sezonu, choć nie sprzyjały im dotychczasowe statystyki. Termalica jeszcze nigdy w ligowej historii nie wygrała z drużyną z Bielska‑Białej, a w rundzie jesiennej sezonu na stadionie w Mielcu to przyjezdna ekipa zwyciężyła 2:0.
W sobotnim spotkaniu w pierwszej połowie działo się niewiele. Wprawdzie gospodarze zaczęli lepiej od rywali, ale ich aktywność ograniczała się do rzutów rożnych, a z biegiem czasu Termalica coraz częściej dochodziła do głosu i wreszcie przejęła inicjatywę. Ostatecznie jednak żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji bramkowej.
Znacznie więcej emocji pojawiło się w drugiej części spotkania, gdy Podbeskidzie objęło prowadzenie w 54. minucie po trafieniu Adama Mójta. Niedługo potem czerwona karta dla Olega Wieretiło sprawiła, że gospodarze musieli grać w osłabieniu. Termalica nie wykorzystała jednak tej szansy, a przeszkodził jej m.in. dobrze spisujący się bramkarz ekipy z Bielska‑Białej. Na dodatek w 80. minucie bramkę na 2:0 strzelił Mateusz Możdżeń, dzięki czemu gospodarze mogli cieszyć się z cennego zwycięstwa, powtarzając wynik z rundy jesiennej.
Wyniki innych meczów sprawiły, że po uwzględnieniu klasyfikacji fair‑play drużyna Roberta Podolińskiego awansowała na 8. miejsce w tabeli. W znacznie gorszych nastrojach byli zawodnicy beniaminka z Niecieczy, którzy podkreślali, że liczyli na lepszy rezultat po ostatniej przegranej z Koroną Kielce, ale to Podbeskidzie zagrało nieco lepiej, a beniaminek był nieskuteczny.
Po sobotnim meczu 30. kolejki drużyna z Niecieczy plasuje się na 14. miejscu w tabeli, wyprzedzając dwie ostatnie ekipy znajdujące się w strefie spadkowej. Termalica w rundzie finałowej zagra więc o utrzymanie. Łatwo nie będzie, bo na tym etapie rozgrywek suma punktów zdobytych dotychczas przez ekstraklasowe drużyny dzielona jest przez pół. Różnice pomiędzy klubami z dolnej części tabeli są więc minimalne („Słoniki” mają tylko punkt przewagi nad przedostatnim zespołem w stawce), a że każdy rozegra jeszcze siedem meczów w rundzie finałowej, to wszystko może się zdarzyć.
Runda finałowa rozpoczyna się w najbliższy piątek. W decydującej części rozgrywek – rozstrzygającej w tym sezonie o tytule mistrzowskim i zespołach spadających na zaplecze ekstraklasy – Termalica zagra trzy mecze przed własną publicznością (z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Górnikiem Zabrze) oraz cztery wyjazdowe spotkania (z Ruchem Chorzów bądź Podbeskidziem Bielsko‑Biała, Wisłą Kraków, Śląskiem Wrocław i Jagiellonią Białystok).
Już w niedzielę Termalica miała zmierzyć się w Chorzowie z tamtejszym Ruchem w ramach 31. serii spotkań, inaugurującej zarazem finałową część sezonu. „Słoniki” w zestawieniu grupy spadkowej tracą do rywala dwa punkty. W momencie oddawania tego tekstu do druku nie znamy jednak ostatecznej decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim w sprawie Lechii Gdańsk, która ma zapaść w połowie tygodnia. Może się zdarzyć tak, że zamiast Ruchu w grupie spadkowej znajdzie się jednak Podbeskidzie.

REKLAMA

Podbeskidzie Bielsko‑Biała – Termalica Bruk‑Bet Nieciecza 2:0 (0:0).

Mójta 54. min., Możdżeń 80. min. Termalica: Nowak – Fryc, Stano, Putiwcew, Ziajka, Plizga (65’ Smuczyński), Babiarz (75’ Kowal), Kupczak, Foszmańczyk, Juhar (79’ Gutkovskis), Kędziora.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o