Zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki

0
35
Unia Tarnów, która rozpoczęła sezon od niespodziewanej porażki, ale potem odniosła dwa zwycięstwa, tym razem po raz pierwszy zakończyła swoje spotkanie z Lubaniem Maniowy podziałem punktów
REKLAMA

Większość spotkań 4. kolejki w grupie wschodniej małopolskiej IV ligi rozegrano w sobotę. Tarnovia przed własną publicznością podejmowała wówczas BKS. „Biało-czerwoni” rozpoczęli bardzo dobrze, bo objęli prowadzenie po bramce Sławomira Zubla, który latem dołączył do drużyny, a w przeszłości był wieloletnim piłkarzem i grającym trenerem właśnie w klubie z Bochni. Potem jednak to BKS doszedł do głosu i jeszcze przed przerwą wyrównał Ernest Świętek, zaś w drugiej połowie prowadzenie gościom zapewnił Dominik Juszczak, a potem podwyższył Maciej Rogóż. Tarnovia przegrała ostatecznie 2:3, bo samobójczego gola strzelił w końcówce Marcin Motak.
Tego samego dnia na stadionie w Mościcach podopieczni trenera Daniela Bartkowskiego rywalizowali z Lubaniem Maniowy. Unia Tarnów, która rozpoczęła sezon od niespodziewanej porażki, ale potem odniosła dwa zwycięstwa, tym razem po raz pierwszy zakończyła swoje spotkanie podziałem punktów. Mogło być jednak gorzej, bo „Jaskółki” do przerwy przegrywały różnicą jednej bramki, a na początku drugiej połowy straciły kolejnego gola. Tarnowianie zdołali ostatecznie zremisować 2:2. Wprawdzie rzutu karnego nie wykorzystał Artur Biały, ale najpierw kontaktową bramkę zdobył Dominik Wardzała, a następnie już w doliczonym czasie gry wyrównał Marcel Tyl.
Trzecie spotkanie w tym sezonie przegrał beniaminek z Zakliczyna. Dunajec na wyjeździe zmierzył się z Orkanem Szczyrzyc, który triumfował 4:2. W innych sobotnich spotkaniach Limanovia pokonała u siebie 2:1 ekipę Olimpii Pisarzowa, a LKS Szaflary przed własną publicznością rozgromił 4:1 Poprad Muszyna. Niespodzianką zakończył się mecz w Gorlicach, gdzie miejscowy Glinik pokonał 1:0 Barciczankę, która tym samym po raz pierwszy w sezonie straciła punkty.
Dwa pozostałe mecze 4. serii spotkań rozegrano w niedzielę. Los piłkarzy z Zakliczyna podzielił wówczas beniaminek z Brzeska, który również uległ po raz trzeci w obecnych rozgrywkach. Tym razem Can-Pack Okocimski przegrał na wyjeździe 1:3 z Sandecją II Nowy Sącz. Natomiast najbardziej bramkostrzelnym meczem całej kolejki okazał się drugi niedzielny pojedynek w Drwini, gdzie miejscowy GKS zremisował 4:4 z Watrą Białka Tatrzańska.
Samodzielnym liderem tabeli w grupie wschodniej małopolskiej IV ligi jest Poprad Muszyna, który dotychczas jako jedyny zespół zdobył komplet punktów, a tuż za nim – z jedną porażką na koncie – plasują się Limanovia oraz Barciczanka, czyli mistrz z poprzedniego sezonu.
Spośród klubów z regionów tarnowskiego, brzeskiego i bocheńskiego najbliżej ścisłej czołówki jest GKS, który zajmuje aktualnie 4. miejsce. Zaraz za nim znajduje się tarnowska Unia, 9. lokatę zajmuje BKS, 11. w zestawieniu jest Tarnovia, a w dole tabeli na 14. i 15. pozycji plasują się kolejno dwaj beniaminkowie – Dunajec oraz Okocimski.
O kolejne punkty czwartoligowe kluby zagrają w najbliższy weekend w ramach 5. kolejki spotkań. W sobotę do ciekawego pojedynku dojdzie w Barcicach, gdzie Unia Tarnów zmierzy się z tamtejszą Barciczanką. Tego samego dnia BKS u siebie zagra z Glinikiem, Okocimski w Brzesku będzie rywalizował z GKS-em, Lubań w Maniowach podejmie rezerwy Sandecji, a o zwiększenie swojego niewielkiego dorobku w Muszynie zagra z Popradem ekipa Dunajca.
Kolejka zakończy się w niedzielę, gdy Tarnovia zagra na wyjeździe z Olimpią, a Watra przed własną publicznością podejmie LKS. Nie wystąpią jedynie piłkarze ze Szczyrzyc i Limanowej, bo spotkanie Orkana z Limanovią zostało przełożone na 24 października.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o