Drugi trener Grupy Azoty SPR Tarnów: Jesteśmy gotowi do drugiej rundy sezonu

0
116
Drugi trener Grupy Azoty SPR Tarnów: Jesteśmy gotowi do drugiej rundy sezonu
fot. Michał Stańczyk/Cyfrasport
REKLAMA

Wywiad z drugim trenerem Grupy Azoty SPR Tarnów, Marcinem Janasem, podsumowujący okres przygotowawczy oraz zapowiadający plany drużyny na rundę rewanżową PGNiG Superligi.

Pierwsze podstawowe pytanie – jak wygląda forma zawodników po okresie przygotowawczym? Jesteście gotowi do wznowienia ligowych rozgrywek?-
– Tak, jesteśmy po okresie przygotowawczym do drugiej rundy sezonu. Kilka pierwszych tygodni było ciężkich, jak to w tym okresie bywa. Myślę, że zawodnicy zaczynają dochodzić do optymalnej dyspozycji fizycznej.

REKLAMA

Podczas zimowej przerwy w PGNiG Superlidze mieliśmy okazję obserwować grę drużyny Grupy Azoty SPR Tarnów podczas serii meczów kontrolnych, z których tylko jeden był wygrany. Czy ten raczej niekorzystny bilans zwycięstw i porażek był wynikiem ciężkich treningów i zmęczenia, czy jest jakiś inny powód?
– Na pewno ciężkie treningi miały wpływ na grę w spotkaniach kontrolnych i Pucharu Polski. Oczywiście w każdym meczu ligowym chcemy walczyć o punkty, ale przy tym jesteśmy też realistami, patrzymy w terminarz gier i planujemy proces treningowy tak, aby zespół był w najlepszej dyspozycji w najważniejszych meczach sezonu. Dochodzi do tego również fakt, że wciąż jest dużo pracy do zrobienia w sferach mentalnych oraz techniczno-taktycznych.

Jak wygląda sytuacja zdrowotna w zespole? Czy Wojciech Dadej i Albert Sanek wyleczyli już swoje kontuzje? Kiedy do bramki wróci nieobecny podczas ostatniego pucharowego spotkania Patryk Małecki?
– Długa przerwa między rundami spowodowała, że zawodnicy kontuzjowani mieli czas, by się wyleczyć. Wojtek i Albert wracają do formy i jestem pewien, że już niedługo pomogą nam wygrywać mecze. Patryk miał drobny uraz i musiał odpocząć tydzień, ale jest szansa, że w Puławach już zagra. Okres przygotowawczy ma to do siebie, że takie mikrourazy będą się pojawiały, ale mamy dobry zespół fizjoterapeutów, który nam z takimi problemami pomaga.

Od zawodników wiemy, że nasz nowy zawodnik, AjdinZahirović, został bardzo pozytywnie przyjęty przez drużynę. A co na jego temat może powiedzieć sztab trenerski? Czy na ten moment jesteście zadowoleni z transferu?
– Na tę chwilę jesteśmy zadowoleni z transferu, oczywiście musimy zobaczyć również, jak Ajdin poradzi sobie w meczach o ligowe punkty. Ten zawodnik ma dużo dobrych cech środkowego rozgrywającego i wierzymy, że wzmocni tą pozycję w naszym zespole.

Wróćmy jeszcze do ćwierćfinałowego meczu PGNiG Pucharu Polski z drużyną Torus Wybrzeże Gdańsk. Grupa Azoty SPR Tarnów wywalczyła upragnione zwycięstwo po serii rzutów karnych. Czy jesteście zadowoleni z przebiegu tego spotkania, czy chcielibyście coś poprawić?
– Ten mecz pokazał, że jest jeszcze sporo do poprawienia. Były dobre momenty w naszej grze zarówno w obronie, jak i w ataku. Pierwsze 15-20 minut było pozytywnych, później zrobiliśmy kilka zmian i gra wyglądała gorzej. To też jest aspekt gry, nad którym musimy pracować- „rezerwowi” wchodząc na boisko muszą podtrzymać dobry poziom gry lub go podnieść, na tym polega siła zespołu. Również zespół z Gdańska z czasem lepiej grał, kilku doświadczonych zawodników dobrze wie, że mecz trwa 60 minut i walczyli do samego końca, w drugiej połowie przez większość czasu prowadząc. Cieszymy się z wygranej po karnych, ale musimy wyciągać wnioski z takiego meczu, bo chcemy być coraz lepsi.

Kibice mówią o historycznym sukcesie tarnowskiej piłki ręcznej, a jakie znaczenie dla Was ma awans do półfinału Pucharu Polski?
– Jest to historyczny wynik i cieszymy się z awansu, ale liga jest dla nas ważniejsza. W poprzednich latach odbywał się Turniej FinalFour Pucharu Polski i wtedy sam udział w takim turnieju to duży prestiż. W tym sezonie takiej imprezy niestety nie ma.

Skupmy się na lidze, która wraca już w najbliższą sobotę – macie jakiś jeden, konkretny cel na rundę rewanżową?
– Cel minimum to utrzymanie, nie ma się co oszukiwać. W tamtym sezonie zespół zakończył sezon na ostatnim miejscu. Doszło do kilku zmian, które mają spowodować lepsze miejsce na koniec sezonu 2020/21. Liga jest bardzo ciekawa, tabela bardzo wyrównana, chcielibyśmy grać dobrze w najważniejszych meczach i po sezonie cieszyć się z czegoś więcej, niż tylko utrzymanie.

Terminarz nie jest dla Was zbyt łaskawy – w pierwszych czterech spotkaniach Grupa Azoty SPR Tarnów zmierzy się z aktualnym TOP3 PGNiG Superligi – Azotami Puławy, Orlen Wisłą Płock oraz Łomża Vive Kielce. Jaka jest Wasza strategia – zacięta walka o każdą bramkę, czy może potraktujecie te spotkania jako przedłużenie przygotowań do dalszej części sezonu, w której rywale będą zdecydowanie bardziej w zasięgu?
– Staramy się grać na 100% w każdym spotkaniu, mamy zawodników z dużym potencjałem i mecze z dobrymi przeciwnikami to dla nich szansa podnoszenie swoich umiejętności. Gra przeciwko takim zespołom jak Kielce, Płock i Puławy to również nagroda za wiele lat treningów i poświęceń oraz możliwość sprawdzenia się na tle najlepszych zawodników PGNiG Superligi.

Wasi rywale z PGNiG Superligi nadrobili zaległe spotkania, czego rezultatem jest spadek Grupy Azoty SPR Tarnów na 11. pozycję w tabeli. Różnice punktów są niewielkie i w dole tabeli jest naprawdę ciasno. Czy jest to dla Was dodatkowa presja, czy raczej motywacja do jeszcze bardziej zaciętej rywalizacji?
– Wiemy, że jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo z większością drużyn w lidze. Jesteśmy zespołem, który stać na 10-11. miejsce, ale musimy wyciągać wnioski, ciężko pracować i koncentrować się na każdym następnym meczu. W trakcie spotkań detale mogą decydować o końcowym wyniku, dlatego każdą akcję w obronie i ataku musimy traktować na 100%. Sytuacja w tabeli motywuje nas do lepszej gry.

Jak nastroje przed powrotem do ligowych zmagań? Cieszycie się, że okres przygotowawczy dobiega końca i wracacie do walki o punkty?
– Mecz o ligowe punkty to największa przyjemność dla wszystkich. Trenuje się po to, by grać, więc każdy z nas cieszy się, że okres przygotowawczy dobiega końca i można wrócić do gry. Mamy również nadzieję, że sytuacja będzie się poprawiała, wrócą kibice i wspólnie będziemy mogli cieszyć się coraz lepszymi wynikami w meczach PGNiG Superligi.

Rozmawiała Natalia Fronk

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments