Dziesiąte zwycięstwo szczypiornistów

0
32
W minioną sobotę w 13. kolejce rywalem SPR‑u PWSZ była w Ostrowcu Świętokrzyskim tamtejsza ekipa KSZO. Mecz zakończył się zwycięstwem tarnowian 38:32 | fot. EchoDnia.eu
REKLAMA

W najbliższą sobotę w roli faworyta zmierzą się na wyjeździe w ramach derbów Małopolski z nisko notowanym MTS‑em Chrzanów.
Poprzednie spotkanie tarnowianie rozegrali 9 grudnia ubiegłego roku. Następnie rozpoczęła się świąteczno‑noworoczna przerwa w rozgrywkach, która potrwała do ubiegłej soboty. Podopieczni trenera Tabora spędzili ją w dobrych nastrojach jako wicelider tabeli, mając zarazem tyle samo punktów, co dwie pozostałe drużyny na podium ligowego zestawienia. Do pierwszego w nowym roku spotkania przystępowali więc ze świadomością, że potrzebują zwycięstwa, aby pozostać w ścisłej czołówce.
W minioną sobotę w 13. kolejce rywalem SPR‑u PWSZ była w Ostrowcu Świętokrzyskim tamtejsza ekipa KSZO, która w tym sezonie spisuje się gorzej, a przed meczem zajmowała 11. miejsce w tabeli. Tarnowianie niczego nie mogli być jednak pewni, bo pierwsze mecze po przerwie bywają niewiadomą, a dodatkowo rywal wykonał ostatnio kilku ruchów kadrowych, które mają zmienić jego sytuację.
Spotkanie było atrakcyjne dla kibiców, którzy na pierwszoligowym parkiecie obserwowali zmagania z udziałem trzech byłych królów strzelców najwyższej klasy rozgrywkowej, w tym seniorskich reprezentantów Polski. W tarnowskiej ekipie występuje bowiem Michał Kubisztal, a w drużynie z Ostrowca Świętokrzyskiego grają Grzegorz Sobut i Mariusz Jurasik, który zarazem pomaga głównemu trenerowi. Górą okazał się jednak Kubisztal, który przyczynił się też znacząco do wygranej gości.
Tarnowianie zaczęli bardzo dobrze od zdobycia czterech bramek z rzędu. Wraz z upływem czasu ich przewaga jeszcze wzrastała – po kwadransie gry goście prowadzili różnicą pięciu trafień, a tuż przed przerwą mieli na koncie nawet osiem bramek więcej. W ostatnich akcjach trafili jednak gospodarze i po pierwszej połowie szczypiorniści SPR PWSZ wygrywali 22:16.
Przewaga tarnowian była efektem nie tylko ich dobrej gry, ale też błędów w obronie ostrowian. W drugiej połowie gospodarze zmienili jednak sposób obrony i próbowali odrabiać straty. Długo im się to nie udawało, bo w 47. minucie to goście prowadzili różnicą już dziewięciu trafień, ale końcowa część spotkania należała do miejscowego zespołu, który prezentował się lepiej i zdołał nieco zniwelować stratę. Zabrakło jednak czasu, a finalnie tarnowianie cieszyli się z cennego triumfu 38:32.
– Mecz był dla nas trudny, mimo że wynik może na to nie wskazuje – podsumował trener Ryszard Tabor, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu z Ostrowca Świętokrzyskiego. – Obawialiśmy się tego spotkania. Przyjechaliśmy po zwycięstwo, ale nie przyszło ono łatwo, czego świadectwem są ostatnie minuty meczu. Na pewno nasza gra nie była idealna, bo ten miesiąc przerwy nas trochę wybił z rytmu. Cieszę się, że wytrzymaliśmy kondycyjnie, ale nie do końca dobrze zagraliśmy taktycznie. Przy bardziej wyrównanym wyniku różnie mogło się skończyć.
W sobotę najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie był wspomniany Kubisztal, autor łącznie 11 trafień. Ponadto w tarnowskiej drużynie Łukasz Nowak skutecznie rzucał siedmiokrotnie, Daniel Dutka dołożył do końcowego wyniku sześć bramek, Emilian Jewuła pięć, po dwa trafienia na koncie mieli Damian Misiewicz, Marcina Wajda i Krzysztof Mogielnicki, a z jedną bramką spotkanie zakończyli Albert Sanek, Jakub Kowalik i Bartosz Niemiec.
Tarnowianie wygrali już dziesiąte spotkanie w tym sezonie, a przegrali dotychczas jedynie trzy mecze (wszystkie na wyjazdach). W efekcie w pierwszoligowej tabeli grupy „B” zajmują nadal pozycję wicelidera, przy czym równocześnie zdobyli dotychczas tyle samo punktów, co prowadząca ekipa AZS‑u AWF Biała Podlaska. Zamykająca podium Olimpia MEDEX Piekary Śląskie nieoczekiwanie przegrała swój mecz w Radomiu i tym samym ma już punktową stratę do dwóch czołowych ekip.
W najbliższą sobotę szczypiorniści SPR‑u PWSZ zagrają przedostanie spotkanie w ramach pierwszej rundy sezonu zasadniczego. Ponownie wystąpią na wyjeździe, ale tym razem czeka ich krótsza podróż do Chrzanowa na mecz 14. kolejki z tamtejszym MTS‑em. W derbach Małopolski faworytem będzie ekipa gości, która teraz wymieniana jest nawet jako jeden z głównych pretendentów do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. – Czy jesteśmy gotowi, by grać o awans? Nie wiem, to jest pytanie do działaczy – powiedział po sobotnim meczu Kubisztal. – My mamy wyjść na boisko i grać o zwycięstwo. Wygranie ligi też nie daje jeszcze awansu, bo trzeba spełnić jeszcze milion różnych warunków, by tam się znaleźć.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o