LUKS‑usowy szczypiorniak w Skrzyszowie

0
334
LUKS Skrzyszów, półfinalista mistrzostw kraju juniorów w 2010 roku z trenerami Stanisławem Majorkiem i Rafałem Łabuzem

Wydawać by się mogło, że tworzenie młodzieżowego ośrodka piłki ręcznej w wiosce sąsiadującej z Tarnowem, gdzie istniały dwa kluby i piękne, pełne sukcesów, tradycje, to prawdziwe szaleństwo. W Skrzyszowie jednak zaryzykowali i jak się okazało trafili w przysłowiową „dziesiątkę”. Był rok 2001.

REKLAMA

Trener Majorek wchodzi do gry
W Skrzyszowie działał wówczas Katolicki Klub Sportowy, w jego strukturach znalazła się nowo powstała sekcja piłki ręcznej. Jej mentorem stał się Stanisław Majorek, który miał ambicje stworzenia w Skrzyszowie prężnego ośrodka młodzieżowego szczypiorniaka. – To działało trochę jak narkotyk, nadal chciałem być aktywny w mojej ukochanej dyscyplinie. Na początku zajęcia z dzieciakami prowadził trener Kubala, potem je przejąłem. Podobała mi się hala sportowa przy szkole w Skrzyszowie oraz entuzjazm ludzi, którzy pomogli stworzyć sekcję, a później pomagali w jej działalności – wspomina dziś początki sekcji Stanisław Majorek.
W pierwszych latach zawodnicy sekcji piłki ręcznej w kategoriach młodzik młodszy i młodzik występowali pod nazwą Uczniowski Klub Sportowy Kruki, działającym przy Szkole Podstawowej nr 1 w Skrzyszowie (później przy Zespole Szkoły Podstawowej nr 1 i Gimnazjum w Skrzyszowie), a starsi grali jako Katolicki Klub Sportowy Skrzyszów. Zmiana nastąpiła pięć lat po powstaniu sekcji, kiedy to powołano do życia Ludowo‑Uczniowski Klub Sportowy, w skrócie LUKS Skrzyszów. Nowy klub przygarnął szczypiornistów, którzy mieli już niebawem dostarczyć mu wielu sukcesów. Młodzieżowe zespoły LUKS‑u stanowili chłopcy nie tylko ze Skrzyszowa, ale także z innych miejscowości regionu. Trener Majorek obserwował szkolne zawody, gimnazjady i fachowym okiem starał się wyłuskać chłopców, którzy jego zdaniem byli dobrym materiałem na szczypiornistów.
Tak do Skrzyszowa trafił mieszkający w Lisiej Górze Łukasz Szatko, później znany zawodnik Unii Tarnów i Stali Mielec, współtwórca awansu SPR Tarnów do Superligi. – Do LUKS‑u trafiłem wprost z zawodów międzyszkolnych. Uczęszczałem wtedy do gimnazjum w Lisiej Górze. Wypatrzył mnie trener Stanisław Majorek i zaproponował treningi w tym zespole. Dojeżdżałem na nie do Skrzyszowa z Lisiej Góry. Zajęcia były ciężkie, bo przy trenerze Majorku trudno, aby były inne, ale robiliśmy postępy. Pamiętam nasze potyczki z kolegami z tarnowskiego Pałacu Młodzieży. Zawsze byliśmy na nie wyjątkowo skupieni, bo traktowaliśmy je jako derbowe. Były sezony, kiedy byliśmy lepsi, awansując nawet do rozgrywek centralnych o mistrzostwo Polski. LUKS dał mi dobre podstawy piłki ręcznej, potem jeszcze jako junior trafiłem do Unii Tarnów, a później do Stali Mielec. Okres w Skrzyszowie wspominam bardzo sympatycznie, miałem tam wielu kolegów, między innymi Grześka Barnasia, który także trafił potem do Stali, a teraz broni w Superlidze w Grupie Azoty. Atmosfera w zespole była miła – opowiada dzisiejszy fizjoterapeuta szczypiornistów Grupy Azoty Tarnów.

Ze Skrzyszowa po sukcesy i do kadry
Pierwsze sukcesy przyszły szybko. LUKS potrafił skutecznie rywalizować z drużynami z tarnowskiego Pałacu Młodzieży, Krakowa czy Chrzanowa, czyli najlepszymi ośrodkami młodzieżowego szczypiorniaka w Małopolsce. W sezonie 2009/2010 awansował do centralnych rozgrywek o mistrzostwo Polski juniorów starszych, kosztem między innymi sąsiadów z Tarnowa! Zadecydował o tym dramatyczny dwumecz z Kusym Kraków.
Skrzyszowianie pokonali faworyta ze stolicy województwa 31:17 i chociaż w rewanżu ulegli 24:36, to mogli cieszyć się z awansu. Ćwierćfinał zespół prowadzony przez Stanisława Majorska i Rafała Łabuza grał w Białymstoku. LUKS pokonał Słoneczny Stok Białystok 27:23 oraz Padwę Zamość 25:17, a przegrał jedynie z Wisłą Płock 16:28 i awansował do półfinału. Półfinałowy turniej rozegrano w Konstantynowie Łódzkim i niestety nie przyniósł on powodzenia w postaci awansu do finału, ale swoją postawą drużyna ze Skrzyszowa i tak zasłużyła na duże brawa. Skrzyszowianie przegrali z Włókniarzem Konstantynów 20:30 oraz z ŚKPR Świdnica 21:31, pokonali natomiast AZS AWF Gorzów Wlkp 26:21. Drużyna ze Skrzyszowa grała w tamtym turnieju w składzie: Grzegorz Barnaś, Andrzej Firmuga, Rafał Konieczny oraz Tymoteusz Kozioł, Łukasz Szatko, Wojciech Michalik, Daniel Marszałek, Wojciech Olechowski, Radosław Sroka, Konrad Kulesa, Marcin Smoła, Jarosław Szczupak, Michał Szuba. Grzegorz Barnaś został uznany za najlepszego bramkarza turnieju.
Dwa lata później szczypiorniści LUKS Skrzyszów wygrali Ogólnopolskie Igrzyska Młodzieży Ludowych Zespołów Sportowych. Finałowy turniej z udziałem najlepszych czterech drużyn rozegrano w Siedlcach. Grali w nim zawodnicy urodzeni w roku 1992 lub młodsi. Pokonali w nim ŚKPR Świdnica 30:23, Juranda Ciechanów 34:26 oraz LZS Strzałków 27:18. Tym samym LUKS wrócił do domu ze złotymi medalami! Drużyna prowadzona wówczas przez Stanisława Majorka i Radosława Jachyma grała w składzie: Grzegorz Barnaś, Miłosz Onak i Rafał Konieczny – bramkarze oraz Marcin Smoła, Kamil Kozielec, Tomasz Świątek, Jarosław Walkowicz, Daniel Marszałek, Michał Żurowski, Maksymilian Pikusa, Daniel Dutka, Tymoteusz Kozioł, Mateusz Bujak, Radosław Sroka. Królem strzelców imprezy został Tymoteusz Kozioł, zdobywca 25 bramek. Kozioł oraz Łukasz Szatko i Grzegorz Barnaś otrzymywali powołania do kadry narodowej juniorów, ten ostatni był też uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gdańsku. W drużynach ligowych na różnych szczeblach grali także: Wojciech Michalik, Mikołaj, Łukasz Sztorc, Radosław Jachym, Bartłomiej Siedlik, Daniel Marszałek, Radosław Sroka, Mateusz Jucha, Maciej Olszewski.

Rosną następcy
Młodzi szczypiorniści grają i trenują w nowoczesnej hali sportowej przy tamtejszej szkole podstawowej, której dyrektorem jest Robert Wadycki, przed laty także piłkarz ręczny, bramkarz zespołów juniorskich Pałacu Młodzieży.
– W gminie Skrzyszów, a właściwie w samym Skrzyszowie, piłka ręczna cieszy się sporą popularnością. Może obecnie trochę przegrywa z piłką nożna, ale w każdym roczniku mamy kilku, kilkunastu chłopców, którzy chętnie uczestniczą w zajęciach, niektórzy nawet dzielą treningi także z piłką nożną. Duża zasługa w tym Rafała Łabuza, który jest bardzo oddany tej dyscyplinie, poświęca wiele czasu dla chłopaków i stwarza dobrą, pozytywną atmosferę dla piłki ręcznej. Kolejne ogniwo to rodzice, mocno wspierający dzieciaki, angażują się w działalność sekcji, pomagają i wspierają pana Rafała w organizacji wyjazdów, turniejów itp. – mówi dyrektor Wadycki, który mocno kibicuje młodym zawodnikom i dodaje, że nie byłoby wszystkich sukcesów, gdyby nie wsparcie i zaangażowanie miejscowych działaczy, takich jak właśnie Rafał Łabuz, Sebastian Krawczyk, Włodzimierz Łabno, Stanisław Kwapniewski, Krzysztof Galus. Młodzi szczypiorniści zawsze mogą liczyć na pomoc byłych oraz obecnych władz gminy, która wspiera finansowo wyjazdy na mecze, turnieje i obozy, obejmuje patronatem zawody organizowane w szkole, w szczególności Turniej Mikołajkowy o Puchar Wójta.
Aktualnie w klubie ćwiczą dwie grupy młodych szczypiornistów: z klas 1‑4 oraz 5‑6. Patrząc na szkolenie młodzieży w Pałacu oraz w Skrzyszowie o następców dzisiejszej drużyny seniorów Grupy Azoty możemy być chyba spokojni.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o