Odmienne połowy i wygrana z liderem

0
63
Zwycięstwo z Czuwajem Przemyśl to kolejne potwierdzenie, że tarnowska drużyna prezentuje się w tym sezonie dużo lepiej niż w poprzednim | fot. Tomasz Schenk

W drugiej części gorsza postawa tarnowian sprawiła jednak, że przewaga stopniała, ale ostatecznie zdołali zwyciężyć rezultatem 34:31. Teraz pierwszoligowych szczypiornistów czeka przerwa w rozgrywkach, a kolejne ligowe spotkanie rozegrają na początku listopada.
Wzmocniony latem SPR PWSZ Tarnów nieźle rozpoczął sezon, a dobrze spisuje się szczególnie przed własną publicznością, gdzie dotychczas jeszcze nie przegrał. Kibice liczyli więc na kontynuację tej passy w sobotę w meczu 6. kolejki, choć rywal był wymagający. SRS Czuwaj Przemyśl to bowiem drużyna, która w ostatnich sezonach lokowała się w górnej części tabeli, a przed sobotnim meczem była nawet liderem zestawienia z tylko jedną porażką na koncie. Różnica punktowa między obydwiema ekipami była jednak niewielka, bo tarnowianie przegrali dotychczas dwa spotkania, więc przed własną publicznością chcieli odrobić stratę do lidera.
Po pierwszej połowie wydawało się, że rywal jednak nie jest taki straszny. Czuwaj nie radził sobie bowiem w tarnowskiej hali, a gospodarze grali skutecznie. W efekcie wraz z upływem czasu przewaga podopiecznych trenera Ryszarda Tabora rosła i zatrzymała się finalnie na różnicy ośmiu trafień – gospodarze do przerwy wygrywali już 18:10 i było to w pełni zasłużone prowadzenie.
W drugiej części meczu sytuacja na parkiecie zmieniła się diametralnie. Tarnowianie zaczęli popełniać błędy, stracili w wyniku czerwonej kartki i kontuzji Łukasza Nowaka oraz Marcina Wajdę, a przemyślanie wykorzystali sytuację, złapali wiatr w żagle i systematycznie zmniejszali stratę bramkową. Najwięcej emocji wśród publiczności pojawiło się więc w końcówce, gdy przewaga gospodarzy znacząco stopniała. Na szczęście szczypiornistom Czuwaju zabrakło czasu, żeby odrobić całość straty, a ostatecznie spotkanie zakończyło się wyjątkowo cennym zwycięstwem tarnowian 34:31.
– Powinniśmy całe spotkanie grać w obronie tak, jak w pierwszej połowie – podsumowuje trener Ryszard Tabor. – Niestety w drugiej połowie trochę się pogubiliśmy, traciliśmy zbyt łatwe bramki, pojawił się chaos w ataku. Myślę, że to z powodu braku koncentracji. Poza tym w tej części meczu wypadło z gry dwóch ważnych zawodników i było widać, że to też wpłynęło na naszą postawę. Wszystko dobrze się skończyło, bo mieliśmy dużą przewagę, ale nie wolno popełniać takich błędów.
Zwycięstwo z Czuwajem Przemyśl to kolejne potwierdzenie, że tarnowska drużyna – wzmocniona przede wszystkim sprowadzeniem Michała Kubisztala – prezentuje się w tym sezonie dużo lepiej. Symptomatyczny jest fakt, że w ekipie z Przemyśla latem nie było istotnych zmian, a o ile w poprzednich rozgrywkach tarnowianie dwukrotnie z Czuwajem przegrywali, o tyle w tym sezonie mają już na koncie ważne zwycięstwo przed własną publicznością z tym wymagającym przeciwnikiem (to zresztą już kolejna w ostatnim czasie wygrana z Czuwajem, którego szczypiorniści SPR‑u PWSZ pokonali także w meczu sparingowym w trakcie okresu przygotowawczego).
Tarnowianie wygrali już łącznie cztery spotkania i dwukrotnie ulegali rywalom, ale równocześnie w obydwu przegranych wyjazdowych meczach tracili do nich zaledwie jedną bramkę. Dobra postawa ma przełożenie na sytuację w tabeli, bo od początku rozgrywek drużyna trenera Tabora plasuje się w górnej części zestawienia. Aktualnie SPR PWSZ zajmuje 5. miejsce i jest w gronie pięciu ekip, mających taki sam dorobek, które do liderów z Białej Podlaskiej i Oławy tracą tylko trzy punkty.
Problemem tarnowian są na razie mecze wyjazdowe, a szczególnie ich nieudane końcówki, po których ostatnio dwukrotnie nieznacznie przegrywali. Drużyna chce więc poprawić mankamenty w kolejnym wyjazdowym spotkaniu w ramach 7. kolejki, w którym zmierzy się z niżej notowanym MKS‑em Wieluń. Zanim to się jednak stanie, szczypiornistów czeka dłuższa przerwa w pierwszoligowych rozgrywkach (z powodu meczów reprezentacji), a spotkanie w Wieluniu odbędzie się 4 listopada.
– Zwycięstwa u siebie muszą być poparte zwycięstwami na wyjazdach. Do Wielunia pojedziemy zdobyć punkty, choć mamy świadomość, że mecze wyjazdowe są trudne. Mam nadzieję, że uda się zakończyć złą passę przegranych jedną bramką. Nie znam drużyny z Wielunia, więc w trakcie przerwy reprezentacyjnej będzie czas na przygotowanie się do tego meczu – mówi trener Tabor.

REKLAMA

SPR PWSZ Tarnów – SRS Czuwaj Przemyśl 34:31 (18:10).

SPR: Ciochoń, Sądowicz – Dutka 1, Misiewicz 2, Jewuła 4, Sanek 2, Nowak 5, Kubisztal 7, Kowalik 1, Wajda 2, Drobiecki 5, Mogielnicki 5, Kucharzyk, Spieszny.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o