Wywalczyli awans do Superligi!

0
275
fot. Artur Gawle
REKLAMA

W tym sezonie bezpośredni awans do najwyższej ligi piłki ręcznej mężczyzn miał wywalczyć triumfator turnieju finałowego z udziałem zwycięzców trzech pierwszoligowych grup. Z rywalizacji zrezygnowała jednak Olimpia Piekary Śląskie, więc do decydujących zmagań przystąpili tylko mistrzowie grup „A” i „C” – Nielba Wągrowiec oraz SPR PWSZ Tarnów. Na zwycięzcę dwumeczu czekała przepustka do najwyższej klasy, a na przegranego gra w barażach z przedostatnią drużyną PGNiG Superligi.
Pierwsze spotkanie o awans w Wągrowcu zakończyło się minimalnym zwycięstwem Nielby 26:25. Zaliczka rywali SPR-u była bardzo skromna, więc tarnowianie przystępowali do sobotniego rewanżu zdeterminowani, aby odrobić stratę i udowodnić swoją sportową wyższość. Sprzyjać miała im domowa hala Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, w której nie przegrali od początku ubiegłego sezonu.
Przedmeczowe oczekiwania tarnowskiej drużyny i jej kibiców ziściły się. Szczypiorniści SPR-u zrobili nawet więcej niż musieli, bo wygrali z nawiązką, przysparzając swoim sympatykom wiele radości.
W najważniejszym od lat meczu szczypiorniaka w Tarnowie gospodarze zagrali bardzo dobrze. Dość powiedzieć, że przyjezdna drużyna ani razu nie była na prowadzeniu. Tylko na początku spotkania Nielba próbowała dotrzymać kroku tarnowianom, jednak po raz ostatni remis 7:7 widniał na tablicy świetlnej w 13. minucie. Dalsza część pierwszej połowy przebiegała już pod dyktando gospodarzy, którzy skutecznie budowali przewagę (zdobyli nawet pięć bramek z rzędu) i do przerwy wygrywali 16:10.
Po zmianie stron wielkich emocji już nie było, bo w trakcie drugiej części meczu szczypiorniści SPR-u utrzymywali bezpieczne prowadzenie. Jedynie w 38. i 40. minucie graczom z Wągrowca udało się zmniejszać stratę do czterech trafień. Później tarnowianie w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń i konsekwentnie zwiększali przewagę, a Nielba była coraz bardziej zrezygnowana. W efekcie spotkanie zakończyło się pewnym i zasłużonym zwycięstwem miejscowych 36:26. Powodów do świętowania nie brakowało i po ostatniej syrenie wystrzeliły korki od szampana.
Na pochwałę zasługuje cała tarnowska drużyna, bo niemal każdy dołożył cegiełkę do arcyważnego zwycięstwa (w końcówce trener pozwolił też pograć zmiennikom). Najskuteczniejszy był Łukasz Nowak, autor siedmiu trafień. Po pięć bramek zdobyli Michał Chodara i Kacper Pawłowski, cztery Jakub Kowalik, po trzy Marcin Wajda i Kamil Drobiecki, po dwie Mateusz Wojdan, Kacper Lazarowicz i Krzysztof Mogielnicki, a po jednym trafieniu dołożyli Damian Misiewicz, Łukasz Szatko oraz Emilian Jewuła.
Dzięki zwycięstwu w dwumeczu z Nielbą tarnowianie mają prawo gry w PGNiG Superlidze. Żeby awans stał się faktem, klub musi spełnić wymagania licencyjne. W poprzednich rozgrywkach SPR – jako zwycięzca grupowej rywalizacji w I lidze – otrzymał zaproszenie do najwyższej klasy, ale wówczas nie udało się zrealizować wymogów formalno-organizacyjnych. Teraz klub zapewnia, że wyciągnął wnioski i jest dobrze przygotowany do postępowania licencyjnego, które powinno okazać się tylko formalnością. Jego wyniki mają być znane w czerwcu.
Jeśli tym razem nic nie stanie na przeszkodzie, w przyszłym sezonie tarnowian będzie można oglądać na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, być może w wyremontowanej hali „Jaskółka”, która jesienią ma zostać oddana do użytku. Byłby to historyczny sukces, bo SPR nigdy nie występował w elicie (klub natomiast kontynuuje tradycje Unii, która na początku lat 90. grała na najwyższym szczeblu).
Na razie pewne jest jedno – podopieczni trenera Ryszarda Tabora odnieśli ogromny sukces, bo wbrew pojawiającym się trudnościom, jak odejście zimą najskuteczniejszego gracza czy liczne kontuzje, najpierw obronili mistrzowski tytuł, a następnie w dobrym stylu wygrali rywalizację o awans. Oby nagrodą były występy w gronie najlepszych polskich klubów w przyszłym sezonie.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o