Były emocje, zabrakło zwycięstwa

0
340
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Do siedmiu meczów z rzędu przedłużyła się seria porażek siatkarek Grupy Azoty PWSZ Tarnów. W minioną niedzielę „Jedynka” nie poradziła sobie bowiem przed własną publicznością z ekipą Uni Opole, która po emocjonującym spotkaniu wygrała 3:1.

REKLAMA

W najbliższych dniach ostatnie w tabeli tarnowianki będą miały dwie okazje do przełamania się, bo najpierw na wyjeździe zagrają z Energetykiem Poznań, a następnie przed własną publicznością podejmą Solną Wieliczka.
W niedzielnym meczu 8. kolejki z Uni Opole w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie nie zabrakło licznych kibiców, którzy na dobre i złe wspierają „Jedynkę”. Fani miejscowej drużyny liczyli na pierwsze w sezonie zwycięstwo, choć wysoko notowany rywal do łatwych nie należał. Ostatecznie sam mecz mógł się podobać, ale wynik już nie.
W pierwszym secie gospodynie kilka razy odrabiały stratę do rywalek, a podczas gry na przewagi miały nawet piłkę setową, ale finalnie uległy 27:29. W drugiej odsłonie działo się już mniej, bo przyjezdne z czasem wypracowały duże prowadzenie i popełniające błędy tarnowianki przegrały 15:25.
Gospodynie były blisko szybkiego przegrania meczu, ale w trzecim secie obudziły nadzieję miejscowej publiczności. Wynik oscylował wokół remisu, lecz tym razem w końcówce lepsze okazały się tarnowianki, które triumfowały 25:23. Niestety czwarta odsłona meczu okazała się ostatnią – „Jedynka” prowadziła wprawdzie nawet 16:13, ale w decydujących akcjach dała się zdominować zdeterminowanym rywalkom z Opola, które zwyciężyły 25:22 i w całym spotkaniu 3:1.
W grze tarnowskiej drużyny nadal wiele elementów szwankuje, ale pojawiają się też pozytywy, bo w niedzielę podopieczne trenera Michała Betlei nie odstawały wyraźnie od opolanek, długimi fragmentami toczyły z nimi wyrównany i emocjonujący dla kibiców pojedynek. Newralgiczne były natomiast ostatnie fazy setów, które „Jedynka” za często w tym sezonie przegrywa.
Warto także odnotować pojawienie się w kadrze tarnowskiego klubu dwóch nowych zawodniczek, które w ostatnich dniach zdecydowały się dołączyć do „Jedynki”. To 28‑letnia libero Olga Samul oraz 19‑letnia przyjmująca Justyna Kędziora. Obydwie w listopadzie odeszły z drużyny KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, która po spadku z najwyższej ligi boryka się z problemami finansowymi.
Tymczasem tarnowska „Jedynka” wciąż plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli. W najbliższych dniach będzie miała dwie okazje do przełamania, ale musi wznieść się na wyżyny, bo zagra z zespołami z ligowej czołówki. W sobotę w 9. kolejce tarnowianki na wyjeździe zmierzą się z Energetykiem Poznań, a w środę w 10. serii podejmą u siebie w ramach derbów Małopolski drużynę Solnej Wieliczka.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o