Czas siatkarskich zmian

0
46
siatkowka2018
Fot. Tomasz Schenk

Siatkarski sezon w Polsce został przed czasem zakończony. Hale świecą obecnie pustkami, ale nie oznacza to, że nic się nie dzieje. Męskie i żeńskie kluby, w tym Grupa Azoty PWSZ Tarnów, konstruują aktualnie budżet i kadrę na nowy sezon. W pierwszoligowych kobiecych rozgrywkach kolejne zmagania mogą być rekordowe z powodu liczby uczestników.
Epidemia koronawirusa sprawiła, że rywalizacja na zapleczu Ligi Siatkówki Kobiet zakończyła się w tym sezonie przed czasem – zaraz po rundzie zasadniczej. Grupa Azoty PWSZ Tarnów uplasowała się ostatecznie na 9. pozycji w tabeli. Z ligi nie spadła żadna drużyna (oprócz wycofanych wcześniej Budowlanych Toruń), a mistrzem po raz drugi z rzędu został Joker Świecie, który przeszedł już audyt i najprawdopodobniej otrzyma licencję na grę w najwyższej klasie.

REKLAMA

Brak meczów w pierwszoligowych halach nie oznacza jednak, że w klubach trwa martwy okres. Przeciwnie – chociaż epidemia utrudnia przygotowania do kolejnego sezonu, to włodarze klubów starają się gromadzić budżet i wykonywać pierwsze ruchy kadrowe. Przed nowymi rozgrywkami sporo zmian czeka m.in. ekipę Grupy Azoty PWSZ Tarnów, która w poprzednich zmaganiach zaprezentowała się poniżej oczekiwań kibiców.
Przyszły sezon w I lidze siatkówki kobiet zapowiada się wymagająco, bo może w nim wziąć udział nawet 16 drużyn. Jeśli tak się stanie, będzie to rekordowa liczba uczestników (dotychczasowy rekord z sezonu 2005/2006 wynosi 15 zespołów). Wszystko dlatego, że w I lidze nie było ostatecznie spadków, a dodatkowo mogą do niej dołączyć aż cztery nowe drużyny.
Z powodu wcześniejszego zakończenia sezonu siatkarskiego w Polsce również w II lidze kobiet nie udało się rozegrać fazy play-off, więc prawo gry na wyższym szczeblu otrzymali wszyscy mistrzowie poszczególnych grup – KS Spójnia Stargard, NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, Olimpia Jawor oraz ASOTRA MKS‐MOS Płomień Sosnowiec. Nie oznacza to jednak, że I liga w przyszłym sezonie na pewno będzie składała się z 16 klubów, ponieważ nie wiadomo, jak poradzą sobie one z gromadzeniem budżetu w dobie epidemii, która wpływa również na sytuację ekonomiczną w sporcie.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o