“Jedynka” odbiła się od dna

0
292
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

W ubiegłą sobotę siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów wygrały drugi mecz w tym sezonie, ale pierwszy we własnej hali. Tarnowianki nie dały szans ekipie Budowlanych Toruń i odniosły pewne zwycięstwo 3:0. Dzięki kompletowi punktów „Jedynka” opuściła ostatnie miejsce w tabeli. W najbliższą sobotę czeka ją kolejne arcyważne spotkanie, tym razem na wyjeździe z Karpatami Krosno.

REKLAMA

Początek sezonu w wykonaniu Grupy Azoty PWSZ Tarnów był fatalny – drużyna ewidentnie nie radziła sobie, przegrała aż dziewięć meczów z rzędu i zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. W efekcie pod koniec listopada z ekipą rozstał się trener Michał Betleja, który był jej szkoleniowcem od ponad trzech lat. W tym czasie tarnowianki awansowały do I ligi, w której w ubiegłym sezonie zajęły 4. miejsce. W obecnych rozgrywkach „Jedynce” nic jednak nie wychodziło, więc zmiana szkoleniowca nie może dziwić.
Nowym trenerem został Łukasz Marciniak, który zaczynał sezon w pierwszoligowej drużynie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, ale odszedł z klubu z powodu jego problemów finansowych. – Decyzja o pracy w Tarnowie została podjęta bardzo szybko. W czwartek odbyła się pierwsza rozmowa, w piątek byłem już na pierwszym treningu, a w sobotę graliśmy mecz w Gliwicach – mówi młody trener, który w przeszłości pracował m.in. jako asystent i statystyk Zawiszy Sulechów, Developressu Rzeszów, BKS‑u Profi Credit Bielsko Biała i SC Potsdam (z którym ostatnio zdobył brązowy medal mistrzostw Niemiec), a obecnie pełni również funkcję asystenta i statystyka w męskiej reprezentacji Norwegii.
W pierwszym meczu pod wodzą Marciniaka tarnowianki odniosły pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Na wyjeździe w Gliwicach pokonały po pięciosetowym pojedynku 3:2 ekipę AZS‑u Politechniki Śląskiej. Później drużyna miała kilka dni, aby przygotować się do ważnego spotkania 12. kolejki z Budowlanymi Toruń, które odbyło się w ubiegłą sobotę w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie.
Mecz był bardzo istotny, bo obydwie drużyny wygrały w tym sezonie tylko raz, przy czym to tarnowianki były czerwoną latarnią tabeli, w której torunianki plasowały się na przedostatnim miejscu. Gospodyniom zależało więc na triumfie za trzy punkty i wydostaniu się z dna pierwszoligowego zestawienia.
Gdyby jednak w sobotę któryś z kibiców nie znał ligowego położenia obydwu drużyn, trudno byłoby mu się domyślić, że grają ze sobą ligowi sąsiedzi. Różnica klas pomiędzy klubami była bowiem bardzo widoczna, a tarnowianki od początku do końca zdecydowanie dominowały na parkiecie.
Wszystkie sety miały podobny przebieg – zaczynały się od stosunkowo wyrównanej gry, ale wraz z upływem czasu „Jedynka” wypracowywała sobie dużą przewagę, która utrzymywała się do końca partii. W efekcie w pierwszym secie gospodynie triumfowały 25:16, w drugim 25:18 i w trzecim ponownie 25:18. Spotkanie zakończone pewnym zwycięstwem miejscowych 3:0 trwało niespełna półtorej godziny.
Co ważne, gospodynie nie tylko po raz pierwszy w tym sezonie wygrały przed własną publicznością, ale także pokazały swoim kibicom niezłą siatkówkę. Dobrze w ataku radziły sobie Marta Duda, Julita Molenda i Magdalena Szabó, punkty zdobywały też środkowe Jowita Jaroszewicz i Maja Grodzka, a tytuł MVP otrzymała skutecznie grająca libero Olga Samul. Swój udział w zwycięstwie z Budowlanymi Toruń miały zresztą wszystkie siatkarki z kadry „Jedynki”, bo trener wykorzystywał czas, gdy tarnowianki pewnie prowadziły, pozwalając zaprezentować się na parkiecie każdej zawodniczce.
Dzięki sobotniej wygranej tarnowianki wyprzedziły Budowlanych w tabeli. Obecnie plasują się na 12. pozycji, a kibice mają nadzieję, że to dopiero początek przesuwania się drużyny na wyższe miejsca. W tym kontekście bardzo ważne będzie następne spotkanie ekipy trenera Marciniaka.
W najbliższą sobotę w ramach 13. kolejki, ostatniej w pierwszej części rundy zasadniczej, „Jedynka” zmierzy się na wyjeździe z Karpatami Krosno. Drużyna z Podkarpacia zajmuje obecnie 10. miejsce w zestawieniu i z pewnością znajduje się w zasięgu możliwości tarnowskiego klubu, który ma okazję odnieść trzecie zwycięstwo z rzędu i poprawić swoje położenie na zapleczu najwyższej klasy.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o