„Jedynka” postawiła się wiceliderowi

0
315
fot. Tomasz Schenk

Wiele emocji przysporzył sobotni mecz siatkarek Grupy Azoty PWSZ Tarnów. „Jedynka” przed własną publicznością rywalizowała z Energetykiem Poznań, ale nie pozwoliła faworyzowanemu wiceliderowi na odniesienie łatwego zwycięstwa. Ostatecznie dopiero po pięciosetowym pojedynku przegrała 2:3. Kibice wychodzili jednak z hali zadowoleni, bo tarnowianki pokazały się z dobrej strony i zdobyły cenny punkt. Teraz drużynę czekają wyjazdowe derby województwa z Solną Wieliczka.

Położenie obydwu klubów w pierwszoligowej tabeli nie wskazywało na to, że tarnowscy kibice w 22. kolejce zobaczą w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej wyrównany pojedynek. Grupa Azoty PWSZ Tarnów zajmowała bowiem 11. miejsce z pięcioma zwycięstwami na koncie, a przyjezdny Energetyk Poznań plasował się na 2. pozycji z siedemnastoma wygranymi w swoim dorobku. W sobotnim spotkaniu różnica klas pomiędzy drużynami nie była jednak aż tak widoczna.

Podopieczne trenera Łukasza Marciniaka zaczęły znakomicie, wykorzystując także błędy przyjezdnych. W efekcie w pierwszym secie przeważały i wygrały 25:18. Na początku drugiej partii gra była już bardziej wyrównana, ale w połowie to tarnowianki miały dwupunktową przewagę. Dalsza część przebiegała jednak pod dyktando poznanianek, które ostatecznie zwyciężyły 25:20 i doprowadziły do remisu.
Najmniej da się powiedzieć o trzecim secie, w którym rozpędzony Energetyk posiadał zdecydowaną przewagę, „Jedynka” zaś popełniała wiele błędów i uległa 14:25. Na szczęście porażka nie podcięła skrzydeł tarnowiankom, które w czwartej partii najpierw zdołały odrobić czteropunktową stratę, a następnie budowały swoje prowadzenie, do czego przyczynił się też zastój w grze ekipy z Poznania. Wygrana gospodyń 25:17 sprawiła, że do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był tie-break.
Piąta odsłona meczu obfitowała w emocje i zaciętą rywalizację. Zaczęło się od wyrównanej gry, potem jednak poznanianki prowadziły nawet 8:4, ale „Jedynka” doprowadziła do remisu 8:8. W dalszej fazie seta przyjezdne były o krok przed tarnowiankami i wygrywały już 14:12, ale zmarnowały swoje piłki meczowe. Doszło więc do pasjonującej gry na przewagi, w której ostatecznie Energetyk wygrał 19:17.
Porażka 2:3 ze zdecydowanym faworytem ujmy gospodyniom nie przynosi. Przeciwnie, kibice mieli w sobotę powody do zadowolenia, bo tarnowianki stworzyły z poznaniankami świetne widowisko i zaserwowały mnóstwo emocji. – Wszyscy spodziewali się naszej szybkiej przegranej. Pewnie mało kto myślał, że wygramy choćby seta, a jednak postawiliśmy się drużynie z Poznania i mieliśmy szansę nawet na zwycięstwo w meczu – mówił trener Marciniak. – Dziewczyny pokazały ambicję, zdyscyplinowanie na parkiecie, waleczność, grę zespołową. Oby tak prezentowały się również w kolejnych meczach.
W pierwszoligowej tabeli Grupa Azoty PWSZ Tarnów awansowała na 10. miejsce. Na początku tego tygodnia (już po oddaniu niniejszego tekstu do druku) Polski Związek Piłki Siatkowej miał zdecydować, czy zespoły z pozycji w przedziale 9-12 będą zagrożone spadkiem. O rozstrzygnięciach w tej sprawie i sytuacji „Jedynki” w końcówce rundy zasadniczej poinformujemy w kolejnym wydaniu TEMI.
Tarnowski zespół czekają tymczasem derby Małopolski. W najbliższą sobotę (15 lutego) ekipa trenera Marciniaka zmierzy się w Wieliczce z tamtejszą drużyną Solnej w ramach 23. kolejki. „Na papierze” faworytem będą gospodynie, które w tabeli plasują się na 6. miejscu, a już raz w tym sezonie pokonały tarnowianki 3:1. Derby rządzą się jednak swoimi prawami, a sobotni mecz udowodnił, że „Jedynkę” stać na równorzędną rywalizację z wysoko notowanymi zespołami.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o