Nowy trener i pierwsze zwycięstwo

0
317
REKLAMA

Dwa mecze rozegrały w minionym tygodniu siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów. W środę przed własną publicznością przegrały 1:3 wojewódzkie derby z Solną Wieliczka. Było to ostatnie spotkanie, w którym „Jedynka” występowała pod wodzą trenera Michała Betlei. Zastąpił go Łukasz Marciniak, który poprowadził drużynę już w sobotnim wyjazdowym meczu z AZS‑em Gliwice. Tarnowianki triumfowały 3:2, odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie.

REKLAMA

Przegrane derby
Grupa Azoty PWSZ Tarnów przed środowym spotkaniem 10. kolejki zajmowała ostatnie miejsce w tabeli i była jedyną drużyną, która w obecnych rozgrywkach nie zaznała jeszcze smaku wygranej. Kibice po cichu liczyli na przełamanie w derbach Małopolski z Solną Wieliczka. Rywalki były wprawdzie dużo wyżej notowane, ale w poprzednich sezonach, gdy wieliczanki też plasowały się w czołówce, zmobilizowana „Jedynka” potrafiła sprawić niespodziankę i zdobyć w derbach komplet punktów.
W środę jednak tarnowianki znów miały problemy już w pierwszej partii, w której wieliczanki szybko wyszły na prowadzenie i ostatecznie wygrały 25:19. Po zmianie stron gospodynie zaczęły nieco lepiej, ale przyjezdne wyrównały, potem gra toczyła się punkt za punkt, a w końcówce Solna ponownie odskoczyła i wygrała 25:20. Wydawało się, że mecz szybko się zakończy.
Nadzieja pojawiła się w trzeciej odsłonie spotkania, w której zdeterminowana ekipa trenera Betleji niemal od początku do końca prezentowała się lepiej od rywalek, które spuściły z tonu i popełniały sporo błędów. Zwycięstwo 25:21 na nic się jednak nie zdało, bo wieliczanki po chwili ochłonęły i nie pozwoliły doprowadzić do tie‑breaka. W czwartym secie przyjezdne wygrały 25:19, a w całym meczu 3:1.

Zmiana trenera
W środę Michał Betleja mówił, że „Jedynka” znów nie potrafiła odczarować pierwszego seta, a chociaż gra z czasem była lepsza, to wkradające się błędy stanęły na drodze do dobrego wyniku. Po dziewiątej porażce z rzędu widać było bezradność szkoleniowca wobec ciągle niezadowalającej dyspozycji zespołu, więc nie mogła zdziwić piątkowa informacja o zakończeniu jego pracy w tarnowskim klubie.
Betleja odchodzi, gdy drużyna znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, ale pozostawia po sobie wiele dobrych wspomnień z ponad trzech sezonów pracy w „Jedynce”, której trenerem został w sierpniu 2016 roku. To pod jego wodzą tarnowski klub kilka miesięcy później wywalczył historyczny awans na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Niewątpliwym sukcesem była również postawa w poprzednim sezonie, która ostatecznie skutkowała zajęciem 4. miejsca w pierwszoligowej stawce.
W sporcie jednak sentymenty się nie liczą, więc fatalne wyniki drużyny w obecnych rozgrywkach zadecydowały o zmianie szkoleniowca. Nowym trenerem „Jedynki” został Łukasz Marciniak, który od początku tego sezonu pracował w pierwszoligowym zespole KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, ale początkiem listopada zrezygnował z powodu problemów organizacyjno‑finansowych klubu.
Marciniak jest absolwentem poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Karierę zaczynał jako asystent trenera w Zawiszy Sulechów. Potem był statystykiem w drużynie Developressu Rzeszów i BKS‑u Profi Credit Bielsko Biała. W poprzednim sezonie z niemiecką ekipą SC Potsdam zdobył brązowy medal w 1. Bundeslidze, pracując jako asystent pierwszego trenera oraz statystyk.

Wreszcie przełamanie
Nowy szkoleniowiec poprowadził „Jedynkę” już w sobotnim meczu 11. kolejki, w ramach której zmobilizowane tarnowianki rywalizowały na wyjeździe z AZS‑em Gliwice. Rywalki plasowały się w połowie stawki, ale spotkanie zakończyło się wyczekiwanym od początku sezonu zwycięstwem tarnowianek. Nie było o nie łatwo, bo siatkarki obydwu ekip stoczyły na Górnym Śląsku dwuipółgodzinny pojedynek, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w tie‑breaku.
Wreszcie to tarnowianki zaczęły lepiej i wygrały pierwszą partię 25:19. W drugim secie gra długo była wyrównana, ale za sprawą lepszej końcówki gospodynie zwyciężyły 25:22. „Jedynka” nie poddała się jednak i w trzeciej odsłonie triumfowała 25:20, obejmując prowadzenie w meczu. Tarnowianki w sobotę były nawet bliskie zdobycia kompletu punktów, bo w czwartym secie długo wygrywały, ale ostatecznie w końcówce to gliwiczanki były skuteczniejsze i dzięki wynikowi 27:25 doprowadziły do piątej partii.
W emocjonującym tie‑breaku gospodynie prowadziły 3:1, ale tarnowianki w kolejnych akcjach odrobiły stratę – podczas zmiany stron na tablicy świetlnej widniał wynik 8:6 na ich korzyść. Już do końca „Jedynka” nie pozwoliła odebrać sobie pierwszeństwa (mimo że w pewnym momencie gliwiczanki nawiązały kontakt), a ostatecznie triumfowała 15:13 i w całym meczu 3:2.
W pierwszoligowej tabeli Grupa Azoty PWSZ Tarnów nadal zajmuje ostatnie miejsce, ale do przedostatniej ekipy Budowlanych Toruń traci obecnie już tylko jeden punkt. W tym kontekście bardzo ciekawie zapowiada się 12. kolejka, w której tarnowianki w najbliższą sobotę przed własną publicznością podejmą właśnie drużynę z miasta Kopernika.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o