Opolanki pokonane, czas na warszawianki

0
328
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

W półfinale na drodze tarnowianek staje teraz Wisła Warszawa, a zmagania ponownie toczą się do trzech zwycięstw. Pierwsze mecze ze stołecznym klubem odbędą się w najbliższy weekend w Tarnowie.
Podopieczne trenera Michała Betleji jechały w minionym tygodniu do Opola z dwoma zwycięstwami na koncie, bo kilka dni wcześniej przed własną publicznością pokonały ekipę AZS‑u 3:0 oraz 3:1. Tym samym potrzebowały jeszcze tylko jednej wygranej, aby dostać się do półfinału fazy play‑off.
W ubiegłą sobotę celem tarnowianek było przede wszystkim zachowanie odpowiedniego poziomu koncentracji, postawienie kropki nad „i” oraz nieprzedłużanie rywalizacji z opolankami. Dotychczasowe spotkania obydwu drużyn potwierdzały bowiem, że to „Jedynka” ma dużo więcej sportowych atutów (również w sezonie zasadniczym pewnie pokonywała siatkarki AZS‑u), dlatego przed wykonaniem decydującego kroku do półfinału musiała wystrzegać się lekceważenia rywalek, tym bardziej że te przed własną publicznością chciały powalczyć i zrehabilitować się za kiepski występ w Tarnowie.
Jak się później okazało, tarnowiankom w sobotę nie zabrakło koniecznej do zwycięstwa determinacji. Od początku spotkania w hali Stegu Arena Opole przyjezdna drużyna spisywała się lepiej i udowadniała, że wygrane w poprzednich meczach nie były przypadkiem. Już w pierwszych akacjach otwierającej partii „Jedynka” wypracowała kilkupunktową przewagę, która później jeszcze wzrosła, uniemożliwiając gospodyniom nawiązanie rywalizacji z zespołem gości, który wygrał 25:19.
Druga partia zapowiadała się na trudniejszą. Wprawdzie tarnowianki szybko objęły trzypunktowe prowadzenie, ale opolanki doprowadziły do remisu. Taki stan rzeczy nie trwał jednak zbyt długo, bo w drugiej części seta „Jedynka” dobrze atakowała i często zatrzymywała rywalki blokiem, dzięki czemu znów odskoczyła od nich na większą odległość punktową i finalnie zwyciężyła 25:20.
Gospodynie lepiej od przyjezdnych zaprezentowały się jedynie w trzecim secie. Od początku zbudowały sporą przewagę, której ekipa trenera Betleji do końca nie była w stanie zniwelować. W efekcie podopieczne Nicoli Vettoriego zwyciężyły 25:18 i rozbudziły wśród swoich kibiców nadzieję na kontynuowanie ćwierćfinałowej rywalizacji.
Tarnowianki jednak w tym sezonie udowodniały już, że po gorszym fragmencie gry potrafią o nim zapomnieć, skoncentrować się i wrócić na właściwe tory. Tak było również w czwartej partii sobotniego pojedynku, gdy faworyzowany zespół niemal od razu objął czteropunktowe prowadzenie. Potem w trakcie partii jego przewaga jeszcze wzrosła, a gospodynie nie były w stanie nawiązać równorzędnej rywalizacji. Ostatecznie „Jedynka” wygrała 25:18 i całe spotkanie 3:1.
Wiadomo już na pewno, że w tym sezonie ekipa Grupy Azoty PWSZ Tarnów osiągnęła historyczny sukces, bo po raz pierwszy zajmie miejsce w czołowej czwórce tabeli zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Włodarze i zawodniczki klubu mają jednak apetyt na więcej, a główny cel to obecnie rywalizacja o mistrzostwo, które daje prawo gry w barażach o awans do Ligi Siatkówki Kobiet. Żeby jednak tarnowianki zagrały w ścisłym finale o zwycięstwo w pierwszoligowych rozgrywkach, wcześniej muszą pomyślnie przebrnąć przez półfinał fazy play‑off, w którym zmierzą się z Wisłą Warszawa.
Stołeczny klub w sezonie zasadniczym zajął 7. miejsce, ale nie odzwierciedla ono jego możliwości. Warszawianki w ćwierćfinale zagrały bowiem znakomicie i niespodziewanie pokonały Solną Wieliczka (3:1, 3:1 oraz 3:0), która w zasadniczej części rozgrywek była wiceliderem stawki. To zarazem potwierdzenie, że w play‑offach nie ma słabych drużyn, a dotychczasowe wyniki nie przekładają się w pełni na dyspozycję podczas aktualnego etapu sezonu. Chociaż więc tarnowianki dwukrotnie pokonywały już warszawski zespół (w listopadzie na wyjeździe 3:2, w lutym u siebie 3:1), to o poprzednich wynikach muszą zapomnieć, bo teraz rywalizacja zaczyna się od nowa i wszystko może się zdarzyć.
Półfinałowe zmagania „Jedynki” z Wisłą również toczą się do trzech zwycięstw. O ligowe mistrzostwo będzie mogła zagrać ta drużyna, która pierwsza je odniesie (w drugim półfinale grają ze sobą MKS Dąbrowa Górnicza oraz Joker Świecie). Przegraną ekipę czekają natomiast spotkania o 3. miejsce.
Tarnowianki zajęły wyższą pozycję w rozgrywkach zasadniczych, więc pierwsze dwa mecze z Wisłą rozegrają już w najbliższą sobotę i niedzielę w domowej hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie. Tydzień później rywalizacja przeniesie się do stolicy.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o