Raz lepiej, raz gorzej

0
66
W I lidze siatkówki kobiet
Fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Ze zmiennym szczęściem występowała w ubiegłym tygodniu Grupa Azoty Roleski PWSZ Tarnów. W ostatnich dniach „Jedynka” rozegrała we własnej hali dwa spotkania, w których odniosła jedno zwycięstwo. Podopieczne trenera Wojciecha Serafina najpierw wygrały 3:1 z Olimpią Jawor, następnie uległy 1:3 UNI Opole. W tym tygodniu tarnowianki czekają dwa kolejne mecze, tym razem na wyjazdach, gdzie zmierzą się z Płomieniem Sosnowiec i Energetykiem Poznań.

Drugie zwycięstwo
Tarnowskie siatkarki w październiku i listopadzie zmagały się z koronawirusem, dlatego mają teraz ligowe zaległości do nadrobienia. W ubiegłą środę „Jedynka” grała u siebie z Olimpią Jawor w ramach przełożonego spotkania 7. kolejki. Zwycięstwo z ostatnim zespołem w tabeli było koniecznością.
Drużyna prowadzona przez trenera Wojciecha Serafina zrealizowała swój cel. Początek meczu nie był wprawdzie udany w wykonaniu gospodyń, które przegrały pierwszego seta 20:25, ale później zdołały już złapać odpowiedni rytm. Kolejne partie kończyły się zwycięstwami tarnowianek 25:15, 25:23 i 25:18, dzięki czemu wygrały całe spotkanie 3:1.
Do drugiego w sezonie triumfu „Jedynki” przyczyniła się zwłaszcza świetnie dysponowana Ewa Bimkiewicz, która zdobyła aż 28 punktów i została MVP spotkania. Po 10 „oczek” dołożyły Klaudia Kaczorowska oraz Vivian Pellegrino.

REKLAMA

Grupa Azoty Roleski Tarnów – Olimpia Jawor 3:1 (20:25, 25:15, 25:23, 25:18). Tarnów: Szabó (5), Cur (5), Szczygieł (2), Bimkiewicz (28), Kaczorowska (10), Pellegrino (10), Kaczyńska (libero) oraz Stroińska (9), Szpak (2) i Krześlak (libero).

Czwarta porażka
Dwa dni później tarnowianki miały znacznie trudniejsze zadanie, bo w 9. kolejce podejmowały UNI Opole, wymagającą drużynę z pierwszej części tabeli. Opolanki w tym sezonie tylko dwukrotnie nie wygrały, a bilans ten nie uległ zmianie po piątkowym pojedynku.
Tym razem scenariusz był odwrotny, bo to „Jedynka” zaczęła mecz lepiej, triumfując w pierwszej odsłonie 25:23. Przyczynił się do tego zastój przyjezdnego zespołu, w trakcie którego goście stracili siedem punktów z rzędu. W drugiej partii podrażnione zawodniczki z Opola wzięły odwet i wygrały aż 25:12. W kolejnych dwóch setach obydwie drużyny miały lepsze i gorsze momenty, tarnowianki chwilami znajdowały się na prowadzeniu, ale ostatecznie to ekipa gości wygrywała kolejno 25:20 i 25:23, dzięki czemu mogła świętować triumf w całym spotkaniu 3:1.
Tarnowianki przegrały w piątek po raz czwarty w tym sezonie. To efekt m.in. znakomitej postawy Kingi Stronias, tego dnia najlepszej siatkarki na parkiecie, która zdobyła dla swojej drużyny 28 punktów. W miejscowym zespole Bimkiewicz tym razem miała na koncie 15 „oczek”, podobnie jak Magdalena Szabó, 12 punktów zdobyła natomiast Pellegrino.

W I lidze siatkówki kobiet - tabela wyników
I liga siatkówki kobiet – tabela wyników

Grupa Azoty Roleski Tarnów – Uni Opole 1:3 (25:23, 12:25, 20:25, 23:25). Tarnów: Szabó (15), Cur (7), Szczygieł (1), Bimkiewicz (15), Kaczorowska (2), Pellegrino (12), Szpak (2), Krześlak (libero) oraz Dreczka, Dąbrowska, Hebda (1), Szczygieł (1) i Stroińska (6).

Maraton trwa
Dwa zwycięstwa, cztery porażki i 11. miejsce w tabeli – obecny bilans Grupy Azoty Roleski PWSZ Tarnów jest poniżej oczekiwań kibiców i klubu, który chciał w tym sezonie rywalizować o awans do najwyższej klasy. Wpływ na wyniki drużyny ma jednak niewątpliwie brak zgrania, bo zespół uległ niedawno sporym rotacjom. Swoje zrobiła także przerwa spowodowana koronawirusem. Tarnowianki przyznają, że po przejściu zakażenia nie osiągnęły jeszcze odpowiedniej dyspozycji.
W tym tygodniu „Jedynkę” czeka dalsza część siatkarskiego maratonu. O punkty będzie trudno zwłaszcza w wyjazdowym spotkaniu z Płomieniem Sosnowiec, które odbędzie się już dzisiaj (2 grudnia) w ramach zaległości z 6. kolejki. Sosnowiczanki są obecnie liderem pierwszoligowej tabeli.
W sobotę (5 grudnia) tarnowianki również zagrają na wyjeździe, tym razem z Energetykiem Poznań w 10. serii. To zespół z drugiej części zestawienia, ale dotychczasowe mecze drużyny Wojciecha Serafina pokazują, że na razie dla „Jedynki” nie ma łatwych przeciwników.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o