Siatkarki „Jedynki” dopięły swego

0
siatkowka
siatkowka1715
REKLAMA

Teraz podopieczne trenera Michała Betleji czeka rywalizacja w ogólnopolskim turnieju półfinałowym o awans do I ligi. Tarnowskie siatkarki deklarują w tym sezonie walkę o zdobycie przepustki na wyższy szczebel rozgrywkowy.
Żeńska drużyna Grupy Azoty PWSZ Tarnów zakończyła zasadniczą część sezonu jako lider grupy V rozgrywek II ligi. Tarnowianki następnie w pierwszej rundzie fazy play‑off zmierzyły się z Tomasovią, a dzięki pokonaniu przeciwnika z Tomaszowa Lubelskiego znalazły się w finałowej części, gdzie toczyła się decydująca walka o ligowy triumf w tym sezonie (do trzech zwycięstw). Rywalem podopiecznych trenera Betleji na tym etapie rozgrywek była nieprzewidywalna Szóstka Mielec.
Tarnowianki już w dwóch początkowych spotkaniach przed własną publicznością udowodniły jednak, że dysponują większymi umiejętnościami od młodej drużyny trenera Romana Murdzy. Zwycięstwa 3:0 oraz 3:1 u siebie sprawiły, że w minioną sobotę wystarczyła im jeszcze jedna wygrana w Mielcu, aby cieszyć się z mistrzostwa i oczekiwać dalszej rywalizacji o awans do I ligi.
Ostatecznie w sobotnim meczu siatkarki „Jedynki” potwierdziły swoją sportową przewagę nad mieleckim przeciwnikiem. Choć tamtejsze siatkarki już niedługo zagrają w finałach juniorskich mistrzostw Polski, to w konfrontacji z bardziej doświadczonymi tarnowiankami nie miały szans (mimo że były waleczne). Pierwszy set zakończył się wygraną ekipy gości 25:21, a druga odsłona pojedynku miała już całkowicie jednostronny przebieg – tarnowianki wygrały finalnie 25:11. Trzecia partia okazała się ostatnią, bo przyjezdne zawodniczki postawiły kropkę nad „i”, wygrały 25:20, a w całym spotkaniu cieszyły się z zasłużonego triumfu 3:0 i tym samym wygranej rywalizacji z Szóstką w ramach finałów fazy play‑off.
– Naszym celem w meczach z Szóstką było przede wszystkim zwyciężyć niezależnie od problemów, jakie mogły się pojawiać, bo wiedzieliśmy, że to niewygodny rywal – podsumowuje trener Betleja. – Cieszę się, że wystarczyły tylko trzy pojedynki, żeby pokonać mielczanki. To kolejny krok, który wykonujemy w tym sezonie na drodze do spełnienia marzeń.
Dzięki wygranej w play‑offach w klasyfikacji końcowej sezonu tarnowianki w swojej drugoligowej grupie triumfują po raz pierwszy w historii. Drużyna ostatnio znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji – seryjnie wygrywała jeszcze w części zasadniczej sezonu, a w pięciu pojedynkach w ramach fazy play‑off z Tomasovią i Szóstką straciła tylko dwa sety. Teraz jednak „Jedynkę” czeka prawdziwa weryfikacja formy, bo po triumfie w ligowej grupie przyszedł czas na walkę z drużynami z innych części kraju w ramach turnieju półfinałowego o awans do I ligi. Przepustka na wyższy szczebel marzy się kibicom i włodarzom tarnowskiego klubu, lecz żeby ją zdobyć, trzeba jeszcze przebrnąć przez dwa etapy rywalizacji.
W ramach ogólnokrajowego turnieju półfinałowego tarnowianki zmierzą się z ekipą Silesii Volley Mysłowice albo PLKS-u Pszczyna (w momencie oddawania tego tekstu do druku triumfator tej pary, z którym zagra „Jedynka”, nie jest jeszcze znany). Półfinałowe spotkania, do których tarnowski zespół rozpoczyna już przygotowania, odbędą się na przełomie kwietnia i maja, a rywalizacja w nich również będzie toczyć się do trzech zwycięstw. Dwa pierwsze mecze odbędą się w ostatni weekend tego miesiąca w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie.
Pięciu zwycięzców półfinałowych par spotka się ze sobą w drugiej połowie maja, gdy odbędzie się turniej finałowy o awans do I ligi. Tarnowianki bardzo chciałyby się w nim znaleźć, jak to stało się już w poprzednim sezonie, ale na razie muszą skupić się na wykonaniu kolejnego kroku.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze