Siatkarskie podsumowania i plan

0
75
siatkowka1413
REKLAMA

Już poprzedni sezon zapowiadał duże zmiany. Nowemu zarządowi Uczniowskiego Klubu Sportowego „Jedynka” udało się pozyskać rzetelnego sponsora – Polskie Konsorcjum Chemiczne, które wchodzi w skład Grupy Azoty. Dobra sytuacja finansowa i ustabilizowany budżet pozwoliły sprowadzić zawodniczki, które w nowym składzie walczyły na drugoligowych parkietach. Mecze rozgrywano w hali Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, a lokalni kibice zaczęli przekonywać się do siatkówki.
– Szukaliśmy żeńskiego sportu, który miałby szansę na rozwinięcie się w Tarnowie, ponieważ wówczas nie było takiej dyscypliny uprawianej na wysokim poziomie – mówi Jerzy Woliński, prezes Polskiego Konsorcjum Chemicznego. – W dzisiejszych czasach dużo mówi się o parytetach, sam mam córki i wnuczki, więc chcieliśmy, żeby w mieście dostrzeżono też panie. Tarnowska „Jedynka” wykazywała zainteresowanie i dziś cieszymy się z tej decyzji.

REKLAMA

Akademicka drużyna
Tamten sezon był jednak tylko początkiem nowej drogi, na którą wkroczył tarnowski klub. Przed ostatnimi rozgrywkami udało się nawiązać także wielopłaszczyznową współpracę z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Tarnowie, na czym od początku zależało Piotrowi Górnikiewiczowi, prezesowi tarnowskiego klubu.
– Kluczem do sukcesu okazał się budżet, który zapewnia nasz sponsor, oraz owocna współpraca z tarnowską uczelnią. To właśnie dzięki porozumieniu z PWSZ chcemy budować drużynę, ponieważ korzyści dla wszystkich stron mogą być duże. Bardzo się cieszę, że udało się spotkać przychylnych dla sportu ludzi i stworzyć dobrą atmosferę, która sprzyja rozwojowi siatkówki w mieście – mówi Górnikiewicz.
Dzięki współpracy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową tarnowskie siatkarki otrzymały dostęp do ważnego zaplecza – mogły rozgrywać swoje mecze w nowo powstałej hali PWSZ, niektóre rozpoczęły też studia w tarnowskiej uczelni, mając zagwarantowane miejsce w akademiku czy możliwość ubiegania się o stypendia. Szkoła współpracuje z klubem także w zakresie fizjoterapii czy myśli szkoleniowej i w znaczący sposób przyczynia się do rozwoju tarnowskiej siatkówki.
– Współpraca z zarządem klubu układa się bardzo dobrze. Po ostatnim sezonie poczuliśmy, że w II lidze gra nasza drużyna i wsparcie władz uczelni będzie jeszcze bardziej znaczące – mówi Roman Żok, kanclerz tarnowskiej PWSZ. – Pragniemy stworzyć solidny drugoligowy zespół w oparciu o studentki naszej uczelni. Myślimy również o nawiązaniu współpracy ze szkołami Tarnowa i subregionu tarnowskiego, upowszechniając siatkówkę kobiecą i umożliwiając studiowanie w komfortowych warunkach na jednym z szesnastu kierunków PWSZ. Przykład pierwszoligowej drużyny z Krosna, w której grają studentki tamtejszej PWSZ, potwierdza, że sukcesy i awanse są możliwe.
Miniony sezon był już lepszy także pod względem sportowym, ponieważ tarnowianki zdołały uniknąć walki o utrzymanie, zajmując pewne 5. miejsce w tabeli. Gdyby nie kilka słabszych meczów, które przytrafiły się niedoświadczonej jeszcze drużynie, tarnowianki mogłyby powalczyć nawet o miejsce w czołowej czwórce. Cieszyć może też fakt, że tarnowianie niemal w każdym spotkaniu wypełniali po brzegi halę Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, a grające tu drużyny z uznaniem wypowiadały się o atmosferze, która panowała na trybunach. Na mecze specjalnie z Krakowa przyjeżdżał nawet Stanisław Komornicki, rektor tarnowskiej uczelni i wielki sympatyk sportu.
– W minionym sezonie nabieraliśmy doświadczenia w organizacji meczów w nowej hali PWSZ. Cieszy nas, że w spotkaniach uczestniczyło tak wielu kibiców, którzy przychodzili nawet wtedy, gdy mogli w telewizji oglądać ważne wydarzenia sportowe. To świadczy, że siatkówka kobieca cieszy się w Tarnowie dużą popularnością – mówi kanclerz Roman Żok, a Jerzy Woliński dodaje: – Siatkówka to dyscyplina, która łagodzi obyczaje, a na jesienne i zimowe wieczory może być świetnym sposobem spędzenia wolnego czasu.

Ambitne plany
Wszyscy zgodnie podkreślają, że poprzedni sezon był tylko początkiem budowania w Tarnowie silnego zespołu. Dzięki bliskiej współpracy klubu, sponsora oraz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej ambitnych planów nie brakuje. I nie chodzi tylko o coraz lepszą postawę pierwszej drużyny, ale też o rozwinięcie systemu szkolenia tarnowskiej młodzieży, która w przyszłości stanowiłaby o sile klubu.
– Przed najbliższymi rozgrywkami chcemy pozyskać kilka siatkarek, które wzmocnią zespół. Dążymy jednak do tego, żeby skład złożony był w całości ze studentek PWSZ. To przemyślana metoda budowania zespołu i mam nadzieję, że przyniesie zamierzone efekty. Nie skupiamy się jednak wyłącznie na tym, chcemy poprawić też system szkolenia młodzieży – zapowiada Piotr Górnikiewicz, prezes klubu.
Na razie nie mówi się o konkretnych celach sportowych przed przyszłym sezonem. Klubowi zależy na tym, aby zespół dokonywał systematycznych postępów, stając się czołową drugoligową drużyną, której mecze chętnie obserwują tarnowscy kibice. Wtedy można powalczyć też o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Jerzy Woliński zapewnia, że Tarnów stać na siatkówkę na tym poziomie.
– Będziemy nadal współpracować, ponieważ klub jest solidny i chce kształcić młodzież, na czym nam zależy. Strategiczna drużyna, którą wspierają Zakłady Chemiczne Police, to tamtejszy zespół siatkarski, ale nie przeszkadza to w tym, żeby także tarnowska siatkówka aspirowała do coraz wyższego poziomu przy pomocy PKCH. Marzy mi się, żeby jeszcze bardziej zaktywizować środowisko szkolne, kształcić lepiej młode pokolenie tarnowianek, pracować u podstaw. Stworzenie dobrego systemu z drużynami młodzieżowymi przełoży się też na wyniki – mówi prezes Polskiego Konsorcjum Chemicznego.
Chęci i zapał są, pomysły i plany także. Wszystko wskazuje więc na to, że w mieście już niedługo może powstać mocny ośrodek żeńskiej siatkówki, który nawiąże tym samym do chlubnych tradycji tego sportu w Tarnowie.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments