Słaby mecz, zdecydowana przegrana

0
39
siatkowka1403
REKLAMA

Podczas przerwy w rozgrywkach tarnowianki wzięły udział w turniejach w Krakowie i Tarnowie, ale też przez długi czas nie trenowały, co mogło odbić się na ich dyspozycji. Do spotkania 13. kolejki przystępowały jednak z dużymi nadziejami na zwycięstwo, bo Park Rozwoju Wieliczka to drużyna z dolnej części tabeli, która dotychczas wygrała tylko trzy mecze. Nieoczekiwanie w sobotę na parkiecie w Wieliczce role się odwróciły.
Pierwszy set był jeszcze udany, bo tarnowianki szybko wypracowały sobie dużą przewagę i ostatecznie zdołały zwyciężyć 25:20, ale kolejne trzy partie należały już do gospodyń, które grały pewnie i skutecznie, wykorzystując liczne błędy PKCH PWSZ. Wygrane do 15, 18 i 14 obrazują przewagę drużyny z Wieliczki, której nie brakowało konsekwencji. Tarnowianki odpowiadały kolejnymi błędami, na niewiele zdały się też pojedyncze przebłyski lepszej gry.
– Ta drużyna jest wyjątkowo niewygodna nie tylko dla nas – mówił trener Lesław Kędryna. – W tabeli mają gorsze miejsce, niż powinni mieć. My popełnialiśmy bardzo dużo błędów i nic nas nie tłumaczy. Mam wrażenie, że dziewczęta, widząc dużą różnicę punktową nad klubem z Wieliczki, trochę zlekceważyły rywala. A to nie jest tak, że jesteśmy faworytami, więc jednoznacznie powinniśmy wygrać.
Trener Kędryna zwracał też uwagę, że wiele popełnionych błędów wynikało z młodego wieku i niedoświadczenia tarnowianek, a na dodatek zawiodły kluczowe zawodniczki. W ostatnim czasie drużyna ma też problemy kadrowe z rozgrywającymi, bo przedłuża się przerwa Patrycji Lipińskiej. Do zespołu PKCH PWSZ dołączyła co prawda ostatnio Aleksandra Mikołajewska, ale nie znajduje się jeszcze w optymalnej dyspozycji.
Tarnowskie siatkarki nadal zajmują 5. miejsce w drugoligowej tabeli, jednak stopniał dystans dzielący je od kolejnych drużyn, a te wyżej notowane ekipy powiększyły jeszcze swoją przewagę. W ramach 14. kolejki rozgrywek w najbliższą sobotę PKCH PWSZ zagra przed własną publicznością z ostatnim w tabeli Dalinem Myślenice, ale ostatni mecz udowodnił, że nikogo nie należy lekceważyć.
– Do każdego meczu trzeba podchodzić bardzo uważnie – mówi trener Kędryna. – Niektórzy twierdzili, że mamy szansę na czwórkę, ale tę szansę straciliśmy. Szkoda, bo mogliśmy poczuć się bezpieczniej w środku tabeli, a teraz znów może zrobić się nerwowo i trzeba będzie wygrywać z tymi lepszymi drużynami.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments