Tarnowianki powracały w sobotę na ligowe parkiety po świątecznej przerwie, ale w minionym tygodniu miały już możliwość, żeby sprawdzić aktualną dyspozycję. W hali PWSZ odbył się bowiem II Noworoczny Turniej o Puchar Prezesa Grupy Azoty PKCH. W mocno obsadzonych zawodach gospodynie zajęły trzecie miejsce, a do meczu z krakowską drużyną przystępowały wyjątkowo zmobilizowane, bo w spotkaniu z pierwszej rundy przegrały 0:3.
Przed sobotnim meczem ważna była nie tylko chęć rewanżu, ale i sytuacja w drugoligowej tabeli. Tarnowianki były bowiem wiceliderem z taką samą liczbą punktów jak następna w stawce drużyna Akademii Górniczo‑Hutniczej. Zwycięzca spotkania 13. kolejki umocniłby się więc na drugim miejscu w lidze, które sprawia, że w fazie play‑off gra się przed własną publicznością. Nic więc dziwnego, że tarnowski klub chciał powalczyć nawet o komplet punktów.
Gospodynie swoje bojowe nastawienie potwierdzały od początku spotkania. W pierwszej partii przez długi czas prowadziły, ale w decydującym momencie to zespół z Krakowa doszedł do głosu, by wygrać ostatecznie 25:22. Drugi set tarnowianki zaczęły nieco gorzej, ale z czasem zmniejszały stratę do rywala, jednak i tym razem nie udało się, a goście triumfowali 25:23. Z kolei w trzeciej partii gospodyniom brakowało już sił i wiary w sukces, zaś krakowianki kontynuowały dobrą grę, aby wygrać ostatecznie do 19‑stu i w całym spotkaniu 3:0.
– Sprawdził się najgorszy scenariusz. Szkoda mi dziewczyn, bo widziałem, że były zdeterminowane i nastawione na walkę. W pierwszym secie wygrywaliśmy dość wysoko, żeby przegrać ostatecznie, co miało też jakiś wpływ na kolejne partie. Taka jest żeńska siatkówka, nie można być do końca pewnym wyniku. Na pewno drużyna AGH jest w naszym zasięgu, musimy tylko poprawić grę, bo przyczyny porażki należy upatrywać w naszych indywidualnych błędach – podsumowuje trener Skrobot.
Po przegranej tarnowianki spadły na trzecie miejsce, a już w najbliższą sobotę zagrają na wyjeździe z kolejną w tabeli drużyną Tomasovii. To następny ważny mecz, który należy wygrać, tym bardziej że do końca rundy zasadniczej pozostały tylko cztery spotkania, które mają przygotować podopieczne Marka Skrobota do walki o ligowy awans. Wiele wskazuje też na to, że w fazie play‑off tarnowianki ponownie zmierzą się z drużyną AGH, jednak wtedy stawka będzie już o wiele wyższa.
– Myślałyśmy, że nie oddamy naszej hali, ale trudno. Mam nadzieję, że jeśli spotkamy się z tą drużyną już w fazie play‑off, to wtedy wygramy – mówi Sabina Podlasek, kapitan Grupy Azoty PWSZ Tarnów. – W sobotę byłyśmy obijane w bloku, nie kończyłyśmy ataków. Krakowska drużyna jest znana z tego, że broni wiele piłek, więc trzeba grać bardzo cierpliwie. Potrzeba dużo siły, której w sobotę nam niestety nie wystarczyło.
Tarnowianki nie dały rady
REKLAMA
REKLAMA



![Coraz bliżej uruchomienia stałej sygnalizacji świetlnej przy teatrze i tarnowskim magistracie [ZDJĘCIA] Montaż sygnalizatorów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Montaz-sygnalizatorow-2-218x150.jpg)



![Noga z gazu na DW975 w Wierzchosławicach [ZDJĘCIA] Nowy chodnik Wierzchosławice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Nowy-chodnik-WIerzchoslawice-2-218x150.jpg)






![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)









