Turniejowe szlify, teraz liga

0
26
Tarnowskie siatkarki zwyciężyły w Turnieju Noworocznym o Puchar Prezesa Grupy Azoty | fot. Tomasz Schenk

Tarnowianki w sobotę zmierzą się na wyjeździe w ważnej konfrontacji z Szóstką Mielec.
Po raz ostatni siatkarki popularnej „Jedynki” wybiegły na ligowe parkiety w połowie grudnia. Okres świąteczno‑noworoczny nie był dla nich jednak zbyt dużym odpoczynkiem od treningów, bo poza wolnymi dniami drużyna przygotowywała się do decydującej części sezonu zasadniczego. Z kolei tegoroczna edycja Turnieju Noworocznego o Puchar Prezesa Grupy Azoty, którą tarnowski klub w niedzielę zorganizował w domowej hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, była dla gospodyń okazją do skonfrontowania się z przeciwniczkami przed wznowieniem sezonu.
W jednodniowej rywalizacji – oprócz tarnowianek – uczestniczyły jeszcze dwie drużyny. W swoim pierwszym spotkaniu gospodynie pokonały AZS Politechnikę Śląską Gliwice, a w drugim meczu wygrały z MKS‑em San Pajdą Jarosław, przeciwnikiem znanym z drugoligowych zmagań. W efekcie tarnowianki nie zawiodły przed własną publicznością i zostały zwyciężczyniami całej rywalizacji przed ekipami z Jarosławia oraz Gliwic. Podczas turnieju w tarnowskiej drużynie po raz pierwszy zaprezentowała się pozyskana ostatnio w ramach zimowego okna transferowego Sandra Biernatek. To bardzo doświadczona skrzydłowa, która przez wiele lat występowała na pierwszoligowych parkietach, a teraz ma pomóc „Jedynce” w rywalizacji o awans do I ligi.
W tym tygodniu tarnowianki przygotowują się już bezpośrednio do pierwszego w nowym roku ligowego spotkania. W najbliższą sobotę udadzą się do Mielca, gdzie w ramach 11. kolejki rozgrywek zmierzą się z tamtejszą ekipą Szóstki. Mielczanki są jedną z dwóch drużyn, które w tym sezonie zdołały pokonać podopieczne trenera Michała Betleji. Pod koniec października minionego roku siatkarki prowadzone przez Romana Murdzę nieoczekiwanie wygrały w Tarnowie 3:2.
Sobotni mecz jest dla tarnowianek okazją, żeby zrewanżować się Szóstce za przegraną z pierwszej części rundy zasadniczej. Spotkanie będzie jednak istotne przede wszystkim dlatego, że rozstrzygnie o tym, kto po weekendowej kolejce będzie liderem tabeli. Obecnie prowadzą tarnowianki, ale trzecie w zestawieniu siatkarki z Mielca tracą do nich zaledwie jeden punkt.
– Tego rywala zawsze stawiałam wyżej niż drużyny z Tomaszowa Lubelskiego czy Jarosławia. To młode, bardzo ambitne i waleczne dziewczyny – mówi o mielczankach Joanna Mazurkiewicz, rozgrywająca tarnowskiej drużyny. – W przegranym z nimi meczu miałyśmy duży problem ze skończeniem ataków, dziewczyny bardzo dobrze broniły. W pierwszym spotkaniu po przerwie nie jest się w rytmie rozgrywek, więc potrzeba dużego skupienia. Musimy przygotować się na ostrą walkę.
Od sobotniego rezultatu sporo zależy, bo do końca zasadniczej części sezonu w grupie V drugoligowych rozgrywek kobiet pozostały jeszcze tylko cztery kolejki, a w czołówce tabeli różnice punktowe są niewielkie. Tymczasem ekipy plasujące się na pierwszych czterech miejscach po tym etapie rozgrywek awansują do fazy play‑off, a od zajętych lokat zależy, z kim wówczas zagrają.
Tarnowianki na razie są na bardzo dobrej drodze ku temu, aby z pozycji lidera zagrać w play‑offach. Co prawda, początek sezonu nie był najlepszy w wykonaniu drużyny – przytrafiły się dwie przegrane i punkty tracone w piątych setach, ale z biegiem czasu odmieniona latem ekipa coraz bardziej się integrowała, co zaowocowało serią zwycięstw. Sześć wygranych z rzędu spotkań sprawiło, że w grudniu podopieczne trenera Betleji znalazły się na czele stawki. W najbliższą sobotę chcą kontynuować dobrą passę, zwyciężyć po raz siódmy i umocnić swoje prowadzenie.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o