Utrzymanie pewne, derby przegrane

0
409
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA
Kibice Grupy Azoty PWSZ Tarnów mogą odetchnąć z ulgą. Polski Związek Piłki Siatkowej w ubiegłym tygodniu zdecydował ostatecznie, że w tym sezonie żadna drużyna nie spadnie już z I ligi siatkówki kobiet. „Jedynka”, która znajduje się w dolnej części tabeli, jest więc pewna utrzymania. Mimo tej świadomości tarnowianki jednak nie odpuszczają, o czym świadczą zacięte sobotnie derby z faworyzowaną Solną Wieliczka, które zakończyły się tie‑breakiem.
 
Szczęśliwe rozstrzygnięcie
W tym sezonie, zgodnie z regulaminem, z I ligi siatkówki kobiet miały spaść dwie drużyny, ale z rozgrywek wycofały się ekipy MKS‑u Dąbrowa Górnicza i Budowlanych Toruń. Wydawało się więc, że wszystkie pozostałe kluby będą miały zapewnione utrzymanie. W styczniu pojawiły się jednak informacje, że Polski Związek Piłki Siatkowej rozważa zdegradowanie jeszcze dwóch zespołów i zmniejszenie liczby drużyn w kolejnych rozgrywkach. W tej sytuacji w strefie zagrożonej spadkiem znalazłyby się zapewne siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów, która plasuje się w dolnej części tabeli.
Wiele klubów zaprotestowało wobec planu zmiany regulaminu rozgrywek w trakcie ich trwania. Ostatecznie w minionym tygodniu zarząd PZPS‑u uwzględnił ich głos i zrezygnował z kontrowersyjnego pomysłu. Ogłoszono oficjalnie, że z I ligi nie spadnie już żadna drużyna (poza dwiema wcześniej wycofanymi), a w kolejnych rozgrywkach wystąpi ponownie 14 klubów.
Oznacza to, że ostatnie w sezonie mecze „Jedynki” będą już pozbawione stawki. Tarnowianki bowiem plasują się na 11. miejscu w tabeli i w praktyce mają tylko matematyczne szanse w rywalizacji o zajęcie 8. pozycji, która zapewnia grę w fazie play‑off o awans. Podopieczne trenera Łukasza Marciniaka chcą jednak potraktować końcówkę sezonu honorowo i nie zamierzają odpuszczać.
 
Emocjonujące derby
W ubiegłą sobotę przekonali się o tym kibice, który w Wieliczce oglądali pierwszoligowe derby Małopolski. Miejscowa Solna, zajmująca 6. pozycję w tabeli, w ramach 23. kolejki podejmowała wówczas dużo niżej notowaną „Jedynkę”. Ta jednak nie chciała tanio sprzedać skóry i starała się zrewanżować za domową porażkę z wieliczankami 1:3 w pierwszej części sezonu.
Spotkanie trwało dwie i pół godziny, ale po dwóch setach nic nie zapowiadało tak długiego pojedynku. Tarnowianki zaczęły bowiem nie najlepiej i przegrały pierwszą partię 16:25, a w drugiej – choć gra się wyrównała i drużyny wymieniały się na prowadzeniu – Solna wygrała ostatecznie na przewagi 27:25. Mimo porażki tarnowianki uwierzyły jednak, że są w stanie rywalizować z wieliczankami, co dodało im skrzydeł w kolejnych odsłonach, które odmieniły losy meczu.
Ekipa trenera Marciniaka przełamała się w trzeciej partii. Wprawdzie gospodynie były blisko triumfu w całym spotkaniu, ale ostatecznie to tarnowianki zwyciężyły na przewagi 30:28. W kolejnym secie podłamane wieliczanki grały słabo, a przyjezdna ekipa już wyraźnie dominowała na parkiecie i dzięki triumfowi 25:14 doprowadziła do wyrównania stanu rywalizacji.
Tie‑break był świetnym posumowaniem sobotniego meczu, bo obfitował w wielkie emocje. Obydwie drużyny walczyły zawzięcie, ale finalnie górą okazały się siatkarki Solnej, które wygrały 20:18 i całe spotkanie 3:2. „Jedynka” ma jednak powody do zadowolenia, bo postawiła się wyżej notowanemu rywalowi (podobnie jak tydzień wcześniej, gdy po tie‑breaku przegrała z wiceliderem z Poznania).
Solna Wieliczka – Grupa Azoty PWSZ Tarnów 3:2
(25:16, 27:25, 28:30, 14:25, 20:18).
Tarnów: Grodzka (9 pkt), Szabó (4), Kaczyńska (0), Molenda (18), Podlasek (10), Minicz (1), Buczek (0), Duda (4), Abramajtys (2), Jaroszewicz (9), Kędziora (25), Szczygieł (4), Samul (0).
 
Ostatnia prosta
W najbliższą sobotę (22 lutego) siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów rozegrają przedostatni w sezonie zasadniczym mecz przed własną publicznością. W ramach 24. kolejki podejmą AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Rywal zajmuje obecnie 8. miejsce w tabeli, a do Tarnowa przyjedzie z chęcią rewanżu, bo w listopadzie uległ „Jedynce” 2:3. Miejscowa drużyna ma natomiast szansę na przełamanie się i odniesienie zwycięstwa z nieco mniej wymagającym przeciwnikiem, bo w ostatnich spotkaniach rywalizowała z faworyzowanymi zespołami z górnej części zestawienia.

Później do zakończenia sezonu zasadniczego tarnowiankom pozostaną jeszcze dwa spotkania. 29 lutego podejmą u siebie Karpaty Krosno, a 1 marca zagrają na wyjeździe z Budowlanymi Toruń.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o