„Wilczyce” lepsze od „Żyraf”

0
259
fot. Tomasz Schenk

Bez niespodzianki zakończył się niedzielny mecz siatkarek Grupy Azoty PWSZ Tarnów, które na wyjeździe rywalizowały z faworyzowaną ekipą Uni Opole. Miejscowe „Wilczyce” wygrały 3:1 i przyjezdne „Żyrafy” musiały wracać do Tarnowa bez punktów. Niewiele też wskazuje na to, że kolejny mecz podopiecznych trenera Łukasza Marciniaka zakończy się korzystnym rezultatem, bo w najbliższą sobotę podejmą u siebie wymagającego wicelidera z Poznania.

Poprzednie zwycięstwo „Jedynka” odniosła na początku stycznia z nisko notowanym KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Potem jednak tarnowianki rozpoczęły serię meczów z drużynami z górnej części zestawienia. Po porażkach z Jokerem Świecie i SMS-em PZPS Szczyrk, w minioną niedzielę przyszedł czas na spotkanie z kolejnym faworytem. Tym razem w ramach 21. kolejki „Żyrafy” grały na wyjeździe z ekipą Uni Opole, która obecnie zajmuje 3. miejsce w tabeli I ligi siatkówki kobiet.
Po pierwszych akcjach niedzielnego spotkania wynik oscylował wokół remisu, ale wraz z upływem czasu „Wilczyce” zyskały przewagę, która systematycznie wzrastała – m.in. z powodu błędów własnych i nieefektywnych ataków gości. Ostatecznie gospodynie wygrały pierwszego seta 25:18.
Sytuacja odwróciła się jednak w drugiej partii, kiedy to opolanki grały słabej i dawały prezenty tarnowiankom, które niemal od początku posiadały przewagę. I chociaż w końcówce „Wilczyce” zbliżyły się do „Żyraf” na odległość jednego punktu, to skuteczniejsza gra tarnowianek zaowocowała wygraną 25:23 i doprowadzeniem do remisu w całym spotkaniu.
Porażka podziałała orzeźwiająco na faworytki, które w trzeciej odsłonie wyraźnie dominowały na parkiecie, a mimo zastoju w samej końcówce ostatecznie triumfowały 25:17. Podobny przebieg miała czwarta partia, w której tarnowianki nie potrafiły zatrzymać rozpędzanych gospodyń. W efekcie „Wilczyce” ponownie wygrały 25:17 i całe spotkanie 3:1.
Niedzielny mecz udowodnił, że opolanki nie bez powodu znajdują się w czołówce tabeli, a tarnowianki w jej dolnej części. Na nic zdały się prośby trenera o czas i rotacje składem – błędy własne „Jedynki”, nierówna gra czy nieskuteczność w kontratakach uwydatniły się na tle dobrze dysponowanych gospodyń, które – mimo słabszych momentów – nie pozwoliły przyjezdnym sprawić niespodzianki.
W ligowej tabeli Grupa Azoty PWSZ Tarnów zajmuje obecnie 11. miejsce. Jeśli w przyszłym tygodniu Polski Związek Piłki Siatkowej podejmie decyzję, że w tym sezonie do niższej ligi spadną jeszcze dwie drużyny (oprócz wycofanych Budowlanych Toruń i MKS-u Dąbrowa Górnicza), to wiele wskazuje na to, że tarnowianki czeka walka o utrzymanie w rundzie spadkowej, która ma objąć zespoły z pozycji w przedziale 9-12. Stratę punktową do ekipy z 8. miejsca, która zagra w fazie play-off, trudno bowiem będzie odrobić, tym bardziej że do końca sezonu zasadniczego pozostało tylko pięć kolejek.
Siatkarki „Jedynki”, które ostatnio prezentowały się na wyjazdach, w najbliższą sobotę (8 lutego) powrócą do hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. W 22. kolejce tarnowianki czeka kolejne wymagające zadanie, bo podejmą Energetyka Poznań, który obecnie jest wiceliderem tabeli. Listopadowe spotkanie obydwu drużyn zakończyło się w Poznaniu zwycięstwem gospodyń 3:1.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o