Zadecyduje piąty mecz

0
287
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Najpierw Wisła Warszawa wygrała 3:0, następnie Grupa Azoty PWSZ Tarnów triumfowała 3:2, a w efekcie w całych półfinałowych zmaganiach jest remis 2:2. Triumfatora wyłoni piąty mecz, który w tym tygodniu odbędzie się w Tarnowie. Zwycięska drużyna zagra o mistrzostwo, a przegrana o miejsce na podium.
W sezonie zasadniczym tarnowska „Jedynka” uplasowała się na 3. pozycji w tabeli, a warszawska Wisła zajęła 7. lokatę. Faza play-off rządzi się jednak swoimi prawami, dotychczasowe wyniki już się nie liczą. Dość powiedzieć, że teoretycznie słabsza stołeczna drużyna, borykająca się z problemami kadrowymi, potrafiła w ćwierćfinale wyeliminować faworyzowaną Solną Wieliczka.
O stosunkowo wyrównanym poziomie „Jedynki” i „Syren” świadczyły już pierwsze półfinałowe spotkania w Tarnowie. Warszawianki najpierw szybko przegrały 0:3, ale potrafiły odbudować się i dzień później wygrać kolejny mecz 3:2. Dzięki temu do rywalizacji w stolicy drużyny przystępowały z jednym triumfem na koncie. Tymczasem do pierwszoligowego finału dostanie się ta, która odniesie trzy zwycięstwa.
Jak się ostatecznie okazało, w hali na warszawskim Bemowie powtórzyła się sytuacja z Tarnowa. Tym razem w niedzielnym meczu zdecydowanie lepsze były gospodynie, a w poniedziałkowej konfrontacji przyjezdna ekipa wygrała po tie-breaku, pozostając nadal w rywalizacji o awans do finału ligi.
Niedzielne spotkanie w wykonaniu tarnowianek pozostawiło wiele do życzenia. Ich gra się nie układała, nie brakowało przestojów i błędów, co też miało odzwierciedlenie w wyniku.
W otwierającej partii warszawianki szybko objęły przewagę, a chociaż w decydującym momencie długo nie potrafiły wykorzystać piłek setowych, to za szóstym razem im się udało i wygrały 27:25. Drugi set był najboleśniejszy dla tarnowianek, które w pewnym momencie przestały punktować, a pewnie grające rywalki triumfowały aż 25:12. Trzecia odsłona miała już wyrównany przebieg, ale w końcówce to Wisła zagrała lepiej, wypracowała przewagę i zwyciężyła 25:22. Tym samym „Syreny” postawiły kropkę nad „i”, a dzięki triumfowi 3:0 objęły prowadzenie w półfinałowej rywalizacji.
W poniedziałek sytuacja tarnowianek była już więc bardzo trudna, bo przegrana wyeliminowałaby je z gry o mistrzostwo. Podopieczne trenera Michała Betleji stanęły jednak na wysokości zadania.
Zaczęło się dobrze, bo w pierwszym secie ekipa gości wygrała 27:25. Następnie warszawianki doprowadziły do remisu, po długiej rywalizacji zwyciężając drugą partię na przewagi 32:30. Potem „Jedynka” znów poprawiła się i dzięki triumfowi 25:22 objęła prowadzenie w całym spotkaniu, ale w czwartej partii rywalki zdołały doprowadzić do wyrównania za sprawą zwycięstwa 25:21. O dalszych losach tarnowskiego klubu rozstrzygał zatem tie-break. W nim gospodynie myliły się, a przyjezdne zagrały dużo lepiej – zwyciężyły wyraźnie 15:9 i w całym spotkaniu 3:2.
W półfinale tarnowsko-warszawskiej rywalizacji znów mamy remis, bo obydwie drużyny wygrały dotychczas po dwa spotkania. Zwycięzcę zmagań wyłoni więc piąty pojedynek, który odbędzie się już dziś (tj. w środę 27 marca) w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie. Stawka jest ogromna, bo wygrana ekipa zagra o mistrzostwo, a przegraną czeka rywalizacja o 3. miejsce na koniec sezonu.
Drugi półfinał został już rozstrzygnięty. Tarnowianki w razie dzisiejszego zwycięstwa zagrają z Jokerem Świecie o pierwszoligowy triumf, a w przypadku porażki zmierzą się z MKS-em Dąbrowa Górnicza o miejsce na podium. Pewne jest to, że kibiców „Jedynki” czeka kolejny emocjonujący tydzień, bo spotkania finałowej części fazy play-off odbędą się już w najbliższy weekend.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o