Zwycięska passa tarnowianek

0
254
Dzięki dobrej passie „Jedynka” utrzymuje się w ścisłej czołówce pierwszoligowej tabeli – aktualnie zajmuje 3. miejsce | fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

Na początku rundy rewanżowej popularna „Jedynka” gra z drużynami z drugiej części zestawienia. Nie znaczy to jednak, że może lekceważyć niżej notowanych rywali, bo w pierwszej części sezonu zdarzało się, że traciła punkty w pojedynkach z nimi. Tak było choćby w październikowym spotkaniu z Szóstką Mielec, która w Tarnowie niespodziewanie triumfowała po tie‑breaku.
W ubiegłą sobotę nadarzyła się okazja do rewanżu, gdy „Jedynka” w ramach 18. kolejki rywalizowała w Mielcu z tamtejszym beniaminkiem. To przyjezdna ekipa była zdecydowanym faworytem, bo gospodynie w całym sezonie wygrały tylko trzy mecze, a w zestawieniu plasują się na przedostatnim miejscu i czeka je walka o utrzymanie w fazie play‑out. Mimo tego, mając w pamięci wynik z poprzedniej rundy, tarnowianki nie mogły zagrać na pół gwizdka.
Zawodniczki trenera Betleji dobrze rozpoczęły, bo szybko objęły czteropunktowe prowadzenie. Potem rywalki doprowadziły do remisu i gra się wyrównała. Długo żadna z ekip nie była w stanie zbudować większej przewagi, ale w decydującym momencie to tarnowianki były w lepszej sytuacji i miały piłki setowe. Ostatecznie, po niełatwej partii, wygrały 26:24.
Drugi set znów lepiej rozpoczął się dla gości. Tym razem jednak mielczanki nie potrafiły odrobić kilkupunktowej straty. Co więcej, od połowy partii skuteczna „Jedynka” gromadziła na swoim koncie coraz więcej „oczek”, a gospodynie popełniały wiele błędów i nie były w stanie odmienić przebiegu rywalizacji. W efekcie tarnowianki pewnie triumfowały aż 25:15.
W poprzednim spotkaniu obydwu ekip siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów też wygrały dwa sety, ale w kolejnych trzech nieoczekiwanie zwyciężały mielczanki. W sobotę sytuacja się nie powtórzyła, bo w decydującej odsłonie meczu „Jedynka” nie straciła kontroli, prezentowała się pewnie, zbudowała przewagę, a finalnie mogła świętować wygraną 25:19 i w całym meczu 3:0.
Tarnowskich kibiców siatkówki może cieszyć skuteczna gra drużyny, bo w pierwszej rundzie sezonu zdarzało się jej tracić punkty z powodu tie‑breaków, tymczasem w rewanżowej części zmagań tarnowianki triumfują już po trzech setach. Tak było w czterech ostatnich meczach.
Dzięki dobrej passie „Jedynka” utrzymuje się w ścisłej czołówce pierwszoligowej tabeli – aktualnie zajmuje 3. miejsce. Wyprzedzające ją Solna Wieliczka i Energetyk Poznań mają identyczny bilans zwycięstw i porażek, ale zdobyły więcej punktów, bo nie dopuszczały do pięciosetowych pojedynków. Tuż za plecami tarnowianek są natomiast Joker Świecie oraz MKS Dąbrowa Górnicza.
W najbliższą sobotę podopieczne trenera Betleji po raz pierwszy w nowym roku zaprezentują się własnej publiczności. W ramach 19. kolejki podejmą AZS Uni Opole. Rywal jest wymagający, bo wygrał w tym sezonie tylko jedno spotkanie mniej niż tarnowianki, a w tabeli zajmuje 6. miejsce. Pierwszy pojedynek pomiędzy drużynami zakończył się w Opolu zwycięstwem „Jedynki” 3:1.
Tarnowianki czeka teraz intensywny okres, bo będą grały co kilka dni. W przyszłym tygodniu wybiegną na parkiet dwukrotnie – najpierw w środę (16 stycznia) zmierzą się na wyjeździe z Budowlanymi Toruń, następnie w sobotę (19 stycznia) podejmą u siebie ekipę z Dąbrowy Górniczej.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o