Zwycięski akcent na koniec sezonu

0
197
fot. Tomasz Schenk

W ubiegłą sobotę siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów zakończyły swoje występy w tym sezonie. W ostatnim meczu zasadniczej części rozgrywek podopieczne trenera Łukasza Marciniaka przed własną publicznością pokonały 3:2 Karpaty Krosno. Teraz tarnowską „Jedynkę” czeka półroczna przerwa. Wiele wskazuje na to, że w tym czasie w drużynie zajdzie sporo zmian.
Ostatnie w sezonie mecze Grupy Azoty PWSZ Tarnów były pozbawione stawki. W lutym Polski Związek Piłki Siatkowej podjął bowiem decyzję, że z I ligi nie spadnie żadna drużyna (oprócz wycofanych wcześniej MKS‑u Dąbrowa Górnicza i Budowlanych Toruń). „Jedynka” miała więc zapewnione utrzymanie, a równocześnie niska pozycja w tabeli sprawiła, że nie liczyła się już w rywalizacji o dostanie się do fazy play‑off, w której o mistrzostwo powalczy osiem czołowych drużyn.
W miniony weekend na pierwszoligowych parkietach rozgrywano przedostatnią kolejkę sezonu zasadniczego, ale tarnowianki miały rywalizować w niej z zespołem Budowlanych. Wycofanie się torunianek sprawiło, że „Żyrafy” wygrały walkowerem, więc w zamian klub postanowił w sobotę rozegrać awansem spotkanie ostatniej serii z Karpatami Krosno.
Chociaż mecz rozgrywano o pietruszkę, bo krośnianki znajdowały się w podobnej sytuacji, plasując się w tabeli bezpośrednio za „Jedynką”, to kibice zgromadzeni w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej nie mogli narzekać na brak emocji. Niemal wszystkie partie miały bowiem stosunkowo wyrównany przebieg, a o ostatecznych wynikach decydowały zacięte końcówki.
Lepiej zaczęły tarnowianki, które w pierwszym secie wygrały 25:23. Chwilę później stan rywalizacji wyrównał się, gdy krośnianki zwyciężyły 25:20. Trzecia partia padła łupem gospodyń, które znów wygrały 25:23. Ten sam wynik widniał na tablicy świetlnej również w czwartym secie, tyle że tym razem na korzyść Karpat. Gra obydwu ekip falowała, więc tie‑break okazał się sprawiedliwym rozstrzygnięciem.
O ile we wcześniejszych setach wynik nieraz oscylował wokół remisu, o tyle w decydującej odsłonie zdecydowaną przewagę od początku osiągnęły tarnowianki. Ostatecznie „Żyrafy” wygrały 15:8 i mogły świętować triumf w całym spotkaniu 3:2. MVP została wybrana libero Olga Samul, a po meczu pożegnano Dominikę Minicz, która zakończyła sportową karierę.
– W tym spotkaniu walczyliśmy tak naprawdę z samym sobą. Cieszę się, że zespół dojrzał do tego, aby pokonywać swoje słabości i wygrywać – mówił trener Marciniak. – Pozytywem jest postęp, jaki zrobiły zawodniczki. Udowodniły, że mimo trudności są waleczne i nie odpuszczają.
Najlepsze pierwszoligowe zespoły już niedługo czeka rywalizacja w fazie play‑off, tarnowski klub natomiast wcześniej niż zazwyczaj kończy w tym roku okres występów, plasując się ostatecznie na 10. miejscu w tabeli. „Jedynka” ma za sobą trudny i bardzo emocjonujący sezon, w którym początkowo grała poniżej oczekiwań i długo nie mogła odnieść zwycięstwa, a dopiero w drugiej części rozgrywek przebudziła się. Było jednak już za późno, aby zmienić swoje ligowe położenie.
Co jednak najważniejsze, tarnowski klub pozostaje na zapleczu najwyższej klasy w Polsce i może już myśleć o przygotowaniach do kolejnych rozgrywek. Wszystko wskazuje na to, że przystąpi do nich odmieniony i wzmocniony zespół, która ma walczyć o dużo wyższe cele.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o