Skoczył po wicemistrzostwo Polski

0
38
Mateusz Różański ze srebrnym medalem w Arena Toruń
REKLAMA

Mateusz Różański jest w tym roku w dobrej formie, o czym świadczą jego ostatnie wyniki. 20‑latek podczas Halowego Mitingu Lekkoatletycznego w Aleksandrowie Łódzkim skoczył na odległość 7.79 metra i tym samym ustanowił swój nowy halowy rekord. Z kolei w prestiżowym Orlen Copernicus Cup w Toruniu młody wojniczanin wystartował po raz pierwszy w karierze, a rywalizację z międzynarodową obsadą zakończył na wysokim 5. miejscu.
Dotychczasowe tegoroczne zawody były jednak tylko preludium przed 63. edycją PZLA Halowych Mistrzostw Polski, które odbywały się w ubiegły weekend w Toruniu. Do miasta przyjechało niemal 400 lekkoatletów z setki polskich klubów. Wśród nich był Różański występujący w barwach tarnowskiej PWSZ, który w skoku w dal bronił zdobytego przed rokiem mistrzowskiego tytułu.
20‑latek tym razem nie sprostał dobrze dysponowanemu Tomaszowi Jaszczukowi, uczestnikowi zawodów rangi mistrzostw Europy i świata, który już w pierwszej serii skoczył 7.93 metra. W kolejnych próbach nikt nie był w stanie pokonać reprezentanta AZS‑u AWF Katowice.
W swoim najlepszym skoku Mateusz uzyskał 7.77 metra, a chociaż był blisko rekordu życiowego, to ostatecznie uplasował się na 2. miejscu w całych mistrzostwach. O wysokim poziomie tegorocznej rywalizacji świadczy fakt, że zamykający podium Piotr Tarkowski z AZS‑u AWF Biała Podlaska lądował tylko cztery centymetry bliżej od wojniczanina. Co więcej, brązowy medalista oddał najlepszy skok w karierze, a zwycięzca najdalszy w tym sezonie.
Podczas niedzielnych zmagań Mateusz Różański udowodnił, że należy do krajowej czołówki skoczków w dal, ale aspiracje ma jeszcze większe i chce poprawiać dotychczasowe osiągnięcia. – Teraz chwila odpoczynku i zaczynam przygotowania do sezonu letniego – mówi skoczek z Wojnicza.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o