Będziemy walczyć, aby potem cieszyć się z sukcesu

0
342
Ryszard Tabor
REKLAMA

Drużyna SPR jest liderem po pierwszej rundzie rozgrywek o mistrzostwo I ligi, myślę więc, że podsumowanie tej części sezonu musi być pozytywne…
Wygraliśmy dziesięć spotkań, przegrywając minimalnie tylko jedno. W niektórych meczach potrafiliśmy wyjść z dużej opresji i po początkowych niepowodzeniach jednak zdobyć punkty. Tak było na przykład w Radzyminie oraz w Przemyślu, z tym że w spotkaniu z Czuwajem przegrywaliśmy, bo nie potrafiliśmy wykorzystać wielu bramkowych sytuacji. Zabrakło skuteczności i koncentracji i nad tym musimy pracować. Udowodniliśmy jednak, że nawet przy słabszej dyspozycji możemy wygrywać, a to świadczy o klasie zespołu.

REKLAMA

W jakich elementach gry byliście zatem lepsi od rywali?
Drużyna jest zgrana, bo zawodnicy występują ze sobą od kilku sezonów. To bardzo istotne. Niezwykle ważne jest też to, że dysponuję kadrą 16 zawodników, z których każdy może wejść na boisko i wnieść do gry coś pozytywnego, a nawet przesądzić o wygranej. Byliśmy także bardzo dobrze przygotowani fizycznie, więc często rozstrzygaliśmy mecze w drugiej połowie lub nawet ostatnich 15 minutach. I mamy zawodników, którzy potrafią oddać mocny, celny rzut z drugiej linii, a nie wszystkie zespoły rywali dysponują takim atutem. Dlatego jak na realia I ligi jesteśmy mocni.

Kiedy przed sezonem okazało się, że z SPR odchodzi Michał Kubisztal, najlepszy strzelec ligi i konstruktor akcji ofensywnych, były obawy, czy mocno nie osłabi to drużyny. W końcu pozycja środkowego rozegrania, na której grał, jest kluczowa. Czy zakontraktowany w jego miejsce Michał Chodara wypełnił powstałą lukę?
Myślę, że tak. To inny typ zawodnika niż Kubisztal, ale potrafi prowadzić grę zespołu, dobrze broni. Ma spore doświadczenie z gry w Superlidze i to procentuje na parkiecie. A ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie inni zawodnicy, w dużej mierze Darek Dutka i wychodzi mu to na razie bardzo dobrze.

Patrząc na waszą grę z perspektywy trybun, wydaje się, że słabszą stroną zespołu jest pozycja kołowego…
Już przed sezonem wiedzieliśmy, że zawodnicy grający „na kole” nie będą decydowali o wynikach naszej drużyny. To są młodzi chłopcy o bardzo dobrych warunkach fizycznych, ale dopiero uczą się przede wszystkim współpracy z rozgrywającymi. Dodatkowo szyki pokrzyżowała nam kontuzja Bartka Niemca. Próbowaliśmy zatem innych wariantów, nie zawsze one wychodziły, ale jakoś musimy sobie radzić.

Wiem, że czyniliście starania o pozyskanie jeszcze dwóch zawodników z Olimpii Piekary Śląskie: właśnie kołowego oraz bramkarza. Czy zobaczymy ich w barwach SPR?
Przymiarki były jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, ale to nie jest prosta sprawa z różnych przyczyn. Olimpia też ma swoje sportowe ambicje i nie wyraziła zgody na ich odejście. To chyba nieaktualne i prawdopodobnie do drugiej rundy przystąpimy w niezmienionym składzie.

Na ligowe parkiety wracacie pod koniec stycznia. Jak przebiegać będzie okres przygotowawczy?
Po zakończeniu I rundy mieliśmy tydzień przerwy, teraz trenujemy, zwracając uwagę na przygotowanie siłowe i wytrzymałościowe. Przed powrotem na ligowe parkiety chcielibyśmy rozegrać mecze towarzyskie. Szukamy sparingpartnerów, co wcale nie jest takie łatwe. Ale mam nadzieję, że chociaż dwa sparingi uda się rozegrać.

Według mnie rewanżowa runda rozgrywek może być jeszcze trudniejsza niż pierwsza. Zgadza się Pan z tą opinią?
Tak, oprócz Czuwaju Przemyśl z wszystkimi rywalami z czołówki zmierzymy się na ich parkietach. Czekają nas bardzo trudne wyjazdowe spotkania w Chrzanowie, Płocku, Legionowie czy Białej Podlaskiej.

Dla kibiców cel jest jasny ‑ wygrać po raz drugi z rzędu rozgrywki o mistrzostwo I ligi, ale w przeciwieństwie do minionego roku uzyskać promocję do Superligi…
My chcemy utrzymać pierwszą pozycję w tabeli i obiecuję, że będziemy ciężko pracować, aby tak się stało. Oby tylko omijały nas kontuzje. Będziemy ambitnie walczyć, abyśmy potem wszyscy mogli cieszyć się z sukcesu.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o