Czy propozycja, abyś został menedżerem drużyny Unii zaskoczyła Cię? Długo zastanawiałeś się, aby ją przyjąć?
Nie byłem do końca zaskoczony tą propozycją, gdyż w ostatnich kilku latach podczas luźnych rozmów z władzami klubu padło kilka razy zapytanie o mój powrót do pracy w klubie. Jednak zawsze odpowiadałem, że nie jestem tym zainteresowany. Po spadku drużyny ze Speedway Ekstraligi padło kolejne zapytanie, zgodziłem się na ewentualne rozmowy po zakończeniu sezonu żużlowego. W ostatnich dniach października doszło do spotkania z prezesem klubu Łukaszem Sadym, podczas którego przedstawiono mi ofertę pracy w klubie. W listopadzie dałem ostateczną odpowiedź, że się zgadzam.
Drużyny Unii na przestrzeni lat prowadzili trenerzy, teraz Ty przejmiesz ich obowiązki. Co właściwie będzie do nich należało?
Do moich obowiązków będzie należało wszystko, co jest związane z prowadzeniem drużyny w zawodach ligowych, a wraz z trenerem Pawłem Baranem nadzorowanie wszelkich spraw związanych z zawodnikami, dokumentami takimi jak licencje, książeczki zdrowia, wszelkiego rodzaju zgody na starty w kraju i za granicą itp., pomoc w organizacji treningów i zawodów, a także w sprawy bieżące klubu.
Klub nie ma ostatnio dobrej prasy. Media piszą o nie najlepszej organizacji, problemach finansowych. Czy nie jest to powód do obaw?
Nie interesują mnie spekulacje medialne i różne domysły na temat funkcjonowania klubu. Interesują mnie fakty. Została mi przedstawiona konkretna wizja na najbliższe dwa lata funkcjonowania klubu, wydaje się ona spójna i logiczna i dlatego podjąłem decyzję o przyjęciu propozycji.
Wydaje się, że przynajmniej w pierwszym sezonie będziesz miał komfort pracy bez dużej presji, bo nikt nie będzie oczekiwał od zespołu cudu w postaci np. ponownego awansu…
Wiadomo, że w nadchodzącym sezonie nie mamy jako głównego celu awansu do SE, ale naszym zadaniem jest na pewno zakwalifikowanie się do fazy play‑off, stworzenie ciekawego i atrakcyjnego widowiska sportowego. Nie będzie to wcale proste, bo analizując składy wszystkich ośmiu drużyn, uważam, że może to być najbardziej wyrównana liga w ostatnich latach. Każdy zespół może ją wygrać, jak i być ostatnim w końcowej tabeli.
Przez kilkanaście lat byłeś sędzią. Jak oceniasz ten okres swojej aktywności w żużlu? Ile zawodów sędziowałeś i które najlepiej zapamiętałeś?
Bardzo miło wspominam moją pracę za pulpitem sędziowskim, poznałem wielu ciekawych ludzi, zwiedziłem też wiele atrakcyjnych turystycznie miejsc podczas moich wyjazdów w kraju i za granicą. Sędziowałem 306 imprez, ale nie było takich, które jakoś specjalnie bym pamiętał. Cieszę się, że udało mi się sędziować wszystkie finały krajowe zawodów mistrzowskich oraz o nagrody PZM, jedynie nie dostąpiłem zaszczytu sędziowania finału Indywidualnych Mistrzostw Polski.
Czy doświadczenie wyniesione z funkcji sędziego przyda Ci się jako menedżerowi drużyny?
Oczywiście. W pierwszej kolejności to znajomość obowiązujących regulaminów, co ułatwia szybką decyzję w czasie meczu, poznanie wszelkiego rodzaju procedur związanych z meczem, np. odbiór toru, składanie protestów, co wolno, a czego nie można oprotestować. Jest też wiele innych procedur związanych z całą otoczką zawodów.
Patrząc na skład Unii, co będzie jej największym atutem i czego będziesz oczekiwał od swoich podopiecznych?
Co do składu to na pewno dużym plusem jest, że tworzą go zawodnicy, którzy będą jeździć w Tarnowie kolejny sezon, co pozwoli dalej mieć atut własnego toru. W sezonie 2017 awans do Ekstraligi w barwach Unii zdobyli przecież Peter Ljung, Artur Mroczka i Artur Czaja, czyli trzon obecnego zespołu. Wiktor Kułakow, z tego, co mi wiadomo, trenował przed każdym meczem w Tarnowie w zakończonym niedawno sezonie, zaliczył kilka startów i pokazał, że może być solidnym zawodnikiem. Daniel Kaczmarek w ostatnich dwóch sezonach miał znakomite występy na naszym torze w barwach Torunia, w ostatnim meczu zdobył 11 punktów, czyli najwięcej z całej swojej drużyny, a ponieważ jest to dwukrotny Indywidualny Mistrz Polski Juniorów, to uważam, że ma potencjał, aby być jednym z liderów. Myślę też, że formacja młodzieżowa da nam dużo radości i zadowolenia. Mateusz Cierniak pokazał, co potrafi w końcówce sezonu, a pozostali koledzy będą mieli do kogo równać lub być nawet lepsi.
W latach 90. pełniłeś funkcję kierownika sekcji żużlowej Zakładowego Klubu Sportowego Unia. Czy Twoim zdaniem „czarny sport” bardzo zmienił się od tamtej pory?
Sam żużel może nie, bo dalej startuje w biegu czterech zawodników, pokonują cztery okrążenia toru, tak samo liczy się punkty, czyli wizualnie nic się nie zmieniło. Ale cała otoczka, teamy zawodników, organizacja zawodów, stadiony, telewizja – to teraz po prostu inny świat.
![Elektryczny autobus pojedzie ul. Wałową? [ZDJĘCIA] Autobus elektryczny ul. Wałowa Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_20251205_125959-218x150.jpg)
![Postępują prace przy ul. Batorego [ZDJĘCIA] Remont Batorego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Remont-Batorego-7-218x150.jpg)
![Rozpoczął się Kaziukowy Jarmark na tarnowskim rynku [ZDJĘCIA][WIDEO]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC0008-218x150.jpg)










![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)










