Dariusz Jarecki: Gramy o ekstraklasę!

0
80
Jarecki dariusz
REKLAMA

Ogromną rolę w budowaniu formy zespołu odgrywa okres przygotowawczy, który zakończyliście niedawno. Jak pan podsumuje przygotowania Termaliki do drugiej rundy ligowych rozgrywek?
W zimie przygotowywaliśmy się skutecznie, ale najważniejsze jest to, że udało nam się przepracować ten czas bez żadnych kontuzji, choć zdarzyły się małe choroby. Dobrze, że wszyscy zdrowi przystąpiliśmy do rozgrywek. Trener miał nawet „ból głowy”, bo wszyscy byliśmy gotowi, a musiał wybrać podstawowy skład. Takiej sytuacji życzyłby sobie chyba każdy szkoleniowiec.
W pierwszym meczu rundy wiosennej Termalica pewnie pokonała 3:0 drużynę Polonii Bytom. Zrobiliście to, co do was należało, choć rywal mógł sprawić nieco kłopotów…
Tak, ponieważ nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać w pierwszym meczu po dłuższej przerwie. Polonia przyjechała jako nieco inny zespół, prezentują się lepiej niż w pierwszej części sezonu – pokazała to zresztą w ostatnią niedzielę, kiedy na własnym boisku pokonała lidera tabeli. Wynik z Polonią jest więc naprawdę dobry i po tym spotkaniu z optymizmem patrzymy w przyszłość.
Co jest waszym celem w tym sezonie?
Wszyscy wierzymy w możliwość awansu do ekstraklasy, trener może to potwierdzić. Przecież każdy zespół, który jest na drugim miejscu i ma szansę zagrać w ekstraklasie, zrobi wszystko, żeby to się udało. W Niecieczy mamy ciekawą mieszankę doświadczenia i młodości. Starsi wiedzą, jak należy grać, młodsi mają duże ambicje i chcieliby wystąpić w ekstraklasie. Wielu z nas ma już za sobą mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej, wiemy, jak to smakuje, więc tym bardziej chcielibyśmy jeszcze raz spróbować. Mam nadzieję, że nie powtórzą się wydarzenia z poprzedniego sezonu i wywalczymy upragniony awans.
Jesteście bogatsi o tamte doświadczenia, więc może teraz będzie łatwiej…
Mam taką nadzieję. Wtedy po dobrym sezonie bardzo słabo zakończyliśmy rundę wiosenną, w decydującym momencie przytrafiły nam się porażki. Nie było łatwo, bo wszyscy dopatrywali się celowego „odpuszczenia awansu”, a przecież nie widzieli tego, co działo się w szatni. Po przegranych meczach nie było wesoło, smutki przywoziliśmy do domów, bo nie mogliśmy się z tej sytuacji otrząsnąć. Przeżywaliśmy wtedy trudny czas. Nie wiem, czy nie wytrzymaliśmy presji, czy zabrakło szczęścia. Po prostu nie udało się, ale znów mamy szansę i gramy o ekstraklasę.
Kto według pana najbardziej liczy się w tym sezonie w walce o awans?
Nie można skreślać Floty Świnoujście, bo choć zaczęła rundę wiosenną od dwóch porażek, to nadal ma dużo punktów. Cracovia, Zawisza Bydgoszcz, Olimpia Grudziądz i GKS Tychy to kolejne kluby, które utrzymują się w czołówce i będą walczyć o ekstraklasę. Może nie wszyscy bezpośrednio będą rywalizować o awans, ale na pewno czekają nas trudne spotkania z tymi zespołami.
W najbliższej kolejce podejmujecie u siebie wspomniany GKS Tychy. Żeby myśleć o miejscu w czołówce, trzeba wygrywać nie tylko z ostatnią w tabeli Polonią, ale także z drużynami z czołówki…
Oczywiście, będzie to trudniejsze spotkanie niż konfrontacja z Polonią. Bytomian mamy już za sobą, wtedy nie wiedzieliśmy, czego można się po obydwu klubach spodziewać. Oglądaliśmy ostatni mecz GKS‑u z Zawiszą Bydgoszcz i choć w tym przypadku forma naszego kolejnego rywala nie jest niewiadoma, to nie znaczy, że będzie łatwiej. GKS będzie trudnym przeciwnikiem, bo śląska piłka jest wymagająca. Drużyny walczą do końca, więc czeka nas trudna przeprawa. Gramy na własnym stadionie i chcemy podtrzymać dobrą passę zwycięstw u siebie, ale zobaczymy, co z tego wyniknie. Przez cały tydzień przygotowujemy się do tego spotkania i mam nadzieję, że dobrze rozpracujemy przeciwnika.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o