Dobry rok dla tarnowskiego szczypiorniaka

0
371
Krzysztof Janas
REKLAMA

Rozmowa z KRZYSZTOFEM JANASEM, działaczem piłki ręcznej, wiceprezesem Międzyszkolnego Klubu Sportowego Pałac Młodzieży w Tarnowie

REKLAMA

Jak możemy – Pana zdaniem – podsumować miniony rok w tarnowskiej piłce ręcznej?

Rok 2019 możemy uznać za bardzo udany dla tarnowskiego szczypiorniaka. Drużyna SPR pod wodzą trenera Ryszarda Tabora po raz drugi z rzędu wygrała rozgrywki o mistrzostwo I ligi. I przy drugim podejściu udało się uzyskać licencję na grę w Superlidze. Tarnowianie wrócili więc do elity po wielu, wielu latach. Myślę, że całe środowisko, które kibicuje naszej drużynie może być bardzo zadowolone z otwarcia hali widowiskowo-sportowej Arena Jaskółka Tarnów. Od grudnia zawodnicy Grupy Azoty mogą w niej rozgrywać swoje ligowe mecze. To był także bardzo dobry rok w naszej piłce młodzieżowej. Chłopcy z Pałacu Młodzieży zajęli cztery pierwsze miejsca w rozgrywkach na szczeblu małopolskim: juniorzy starsi, juniorzy młodsi, młodzicy i chłopcy okazali się w województwie najlepsi. Świadczy to o bardzo dobrej pracy szkoleniowej w naszym mieście, o tym, że model, który wypracowaliśmy jest dobry. W Pałacu Młodzieży pracuje siedmiu trenerów w sekcji męskiej, trzech w sekcji żeńskiej. Każdy trener ma swoją grupę wiekową, która uczestniczy w rozgrywkach. To, że zdobywamy miejsca w czołowej 16. w Polsce we wszystkich kategoriach świadczy o świetnej pracy. Przekłada się to też na to, że praktycznie rokrocznie przekazujemy do zespołu seniorów swoich wychowanków. W tym roku było to czterech chłopców. Aktualnie w szerokiej kadrze drużyny z Superligi jest dziesięciu wychowanków MKS Pałac Młodzieży. To bardzo dobra tendencja. Podsumowując ubiegły rok w tarnowskim szczypiorniaku trzeba koniecznie podkreślić sukces tarnowskich arbitrów. Para Andrzej Chrzan-Michał Janas zdobyła uprawnienia międzynarodowe. Jako pierwsi sędziowie z naszego miasta.

Jesienią do rozgrywek o mistrzostwo III ligi została zgłoszona rezerwowa drużyna Grupy Azoty, oparta na młodych zawodnikach z Pałacu Młodzieży. Czym był spowodowany taki krok?

Od wielu lat zespół juniorów starszych uczestniczy w rozgrywkach małopolskich, problem w tym, że kończą się one wcześnie. Dlatego, aby mogli pograć dłużej i przygotować się do rozgrywek na szczeblu centralnym, postanowiliśmy zgłosić juniorski zespół do rozgrywek seniorów o mistrzostwo III ligi jako rezerwową drużynę Grupy Azoty. Drużynę wzmocnił bramkarz Krzysztof Ocytko, który trenuje z drużyną z Superligi. W zespole tym mogą też pograć zawodnicy, którzy nie zmieszczą się w pierwszej drużynie. Aktualnie zespół rozegrał cztery mecze i wszystkie wygrał. Trzeba się będzie zastanowić, czy w wypadku, gdyby drużyna wygrała rozgrywki, nie zgłosić jej do II ligi. Bo Grupa Azoty wypożycza zawodników do innych klubów, chociażby Maksymilian Grzesik i Piotr Sądowicz grają w Bochni. A mogliby grać w Tarnowie. Jest też spora grupa juniorów, którzy w II lidze by sobie poradzili.

Imprezą roku był z pewnością międzynarodowy turniej 4Nations Cup w zmodernizowanej Jaskółce. Po wielu latach w Tarnowie zobaczyliśmy reprezentację Polski…

Tak. W czerwcu pojawiła się propozycja, aby rozegrać ten turniej w Tarnowie, co oczywiście związane było z zakładanym otwarciem hali. Myślę, że była to bardzo udana impreza, stojąca na wysokim poziomie organizacyjnym. To podkreślali wszyscy goście, w tym także nasi reprezentanci. Kibice dopisali, była bardzo dobra frekwencja, świetną robotę zrobiły transmisje telewizyjne. Myślę, że podnieśliśmy wysoko poprzeczkę dla kolejnych imprez organizowanych na tej hali.

No właśnie… Jeszcze tamten turniej dobrze się nie zakończył, a już pojawił się pomysł, aby Tarnów był organizatorem tegorocznego finału Pucharu Polski. Jak Pan ocenia szanse, aby nasze miasto stało się gospodarzem finałowych zmagań?

Faktycznie, jeszcze podczas turnieju trwały rozmowy pomiędzy obecnym w Tarnowie przewodniczącym Związku Piłki Ręcznej w Polsce, Jerzym Kraśnickim i jego zastępcą Henrykiem Szczepańskim a prezydentem i skarbnikiem Tarnowa. Została zgłoszona propozycja organizacji meczu finałowego o Puchar Polski, który miałby się odbyć w niedzielę, 10 maja, a gdyby na ten dzień wyznaczono termin wyborów prezydenckich, to dzień wcześniej – 9 maja. Dla środowiska tarnowskiego byłoby to ważne wydarzenie sportowe. A gdyby jeszcze w finale zagrały dwie najlepsze w Polsce drużyny: Wisła i Vive, to byłoby naprawdę wielkie wydarzenie. Bo są to przecież nie tylko od lat najlepsze polskie drużyny, ale także z Ligi Mistrzów, a kielczanie to ekipa z prawdziwego europejskiego topu. Mam nadzieję, że do końca stycznia zostaną podjęte ostateczne decyzje w tym temacie.

Bieżący rok to także jubileusz 60-lecia piłki ręcznej w Pałacu Młodzieży. Czy z tej okazji planowane są okolicznościowe obchody?

Tak. W tym roku mija sześćdziesiąt lat od momentu, kiedy trener Stanisław Majorek założył sekcję piłki ręcznej w ówczesnym Młodzieżowym Domu Kultury. Przez ten czas Tarnów wychował wiele reprezentantek i reprezentantów Polski w tej dyscyplinie sportu. Dziś mamy drużynę w Superlidze i nowoczesny obiekt. Dobrze byłoby więc spiąć to wszystko jubileuszową klamrą. Planujemy obchody na maj i właśnie chcielibyśmy, aby finał Pucharu Polski stał się najważniejszym punktem jubileuszu. Z pewnością będziemy chcieli zorganizować spotkanie pokoleń zawodników, trenerów, działaczy oraz wydać kolejny tomik dziejów tarnowskiego szczypiorniaka. Program uroczystości będzie jednak dopiero dopracowywany i będziemy o nim informować media.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o