Głód siatkówki jest w Tarnowie duży

0
448

Rozmowa z  MICHAŁEM MADEJSKIM, trenerem UKS Jedynka XXI LO Tarnów

REKLAMA

Kadetki tarnowskiej Jedynki, uczennice SMS XXI LO w Tarnowie, sprawiły ostatnio dużą niespodziankę awansując do centralnych rozgrywek o mistrzostwo Polski w swojej kategorii wiekowej. W ćwierćfinale w Świeciu zajęły piąte miejsce. Jak na debiut wynik bardzo dobry. Skąd wziął się pomysł, aby przy klubie, którego drużyna seniorek gra w I lidze, utworzyć także zespół kadetek?
Ten pomysł to efekt przemyśleń Piotra Górnikiewicza i dyrektora Liceum Sportowego Marka Niemczury. Kiedy jeździliśmy na mecze ligowe, mogliśmy zaobserwować, że w większości klubów funkcjonują i to na dobrym poziomie młodzieżowe zaplecza. I pomyśleliśmy, że może warto by było spróbować takiego rozwiązania także przy naszym klubie. Postanowiliśmy przeprowadzić nabór do klasy pierwszej liceum Szkoły Mistrzostwa Sportowego, organizować tzw. campy naborowe, na których zaczęły się pojawiać dziewczęta z różnych województw zainteresowanych naszą propozycją. Oczywiście dla nich była to wielka niewiadoma, bo nie miały pewności, czy nasz projekt wypali, ale ostatecznie udało nam się zebrać fajną grupę dziewcząt, czego efektem jest nasz awans. Biorąc pod uwagę fakt, że pracujemy ze sobą pierwszy rok, uważam to za duże osiągnięcie. Od pierwszego spotkania na obozie w Głuchołazach minęło dopiero pięć miesięcy. A w finale wojewódzkim naszymi rywalkami były drużyny, w których zawodniczki pracują ze sobą cztery‑ pięć lat.

Jak liczna to jest grupa?
W samej klasie licealnej jest dwanaście dziewczyn, które mieszkają w bursie lub mają wynajęte przez rodziców mieszkania. Wraz z nimi trenuje jeszcze kilka dziewcząt z Tarnowa, uczestniczą w zajęciach popołudniowych. W sumie jest to grupa osiemnastu zawodniczek. Część odejdzie z tego rocznika i pozostanie nam dwunastka, ale zamierzamy zrobić nabór uzupełniający, więc mam nadzieję, że pojawią się nowe zawodniczki.

A jak wygląda tygodniowy cykl treningowy?
Łącznie jest to szesnaście godzin zajęć sportowych tygodniowo. Trzy godziny zajęć na basenie, godzinę poświęcamy na analizę meczów i treningów, godzinę na tak zwaną prewencję, czyli naukę o tym, jak przeciwdziałać kontuzjom; zajęcia gimnastyczne i dziesięć godzin treningów typowo siatkarskich na hali.

Kto finansuje to przedsięwzięcie?
Koszty związane z mieszkaniem finansują rodzice. Szkoła jest publiczna, więc w odróżnieniu od wielu szkół mistrzostwa sportowego nauka w niej jest bezpłatna. Trener ma część etatu w szkole, a część w klubie, natomiast wszystkie koszty związane z wyjazdami na mecze biorą na swoje barki dyrektor Niemczura i Piotr Górnikiewicz. To jest ścisła współpraca na mocy umowy podpisanej przez szkołę i klub. W rozgrywkach uczestniczymy jako Jedynka XXI Liceum Sportowe Tarnów, natomiast wszystkie dziewczęta grające w szkole są traktowane jako zawodniczki Jedynki Tarnów. Chciałbym podkreślić, że jedna siatkarka z tej grupy – Wiktoria Salamon ma już za sobą debiut w meczu I ligowej drużyny, była z nami na meczu w Jarosławiu oraz w kadrze na spotkaniu z Unią Opole.

Rozumiem, że w pewnej perspektywie czasowej dziewczęta mają zasilać seniorską drużynę Jedynki?
Takie jest założenie. Niedługo staną się już juniorkami, później pełnoprawnymi seniorkami i mam nadzieję, że jak najliczniejsza grupa pozostanie potem w Tarnowie. Tak przynajmniej deklarują. Chcą studiować w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej i grać w I lidze, a może, kto wie, w Lidze Siatkówki Kobiet? Trudno powiedzieć, gdzie będziemy za dwa‑trzy lata.

Na ile zauważalna popularność siatkówki żeńskiej w mieście wpływa na zainteresowanie grą wśród młodych dziewcząt, które podejmują treningi?
Głód siatkówki w Tarnowie jest ogromny, to pokazał przede wszystkim poprzedni sezon. Miło było popatrzeć, jak hala zapełniała się kibicami nieraz na godzinę przed meczem. Zawodniczki cieszą się sympatią kibiców. Oczywiście nasze uczennice oglądają mecze swoich starszych koleżanek, które są dla nich sportowym wzorem, obserwują także ich treningi, zadają dużo pytań. To samo dotyczy rodziców, mocno interesujących się wynikami, jeżdżą nam kibicować na mecze wyjazdowe. Mam nadzieję, że za dwa‑trzy lata uda nam się stworzyć w Tarnowie prawdziwe młodzieżowe zaplecze ligowe i będziemy „ocierać się” o medale mistrzostw Polski w kategoriach młodzieżowych. Do tego będziemy dążyć.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o