Marek Cieślak: Zdobywałem medale

0
111
marek-cieslak
REKLAMA

 

REKLAMA

Rozpocznę oczywiście od gratulacji za zdobycie zaszczytnego wyróżnienia w plebiscycie Przeglądu Sportowego…
Dziękuję. Cieszę się bardzo, że dostrzeżono moją pracę i sukcesy, jakie udało mi się osiągnąć z grupą znakomitych zawodników. Jest to istotne wyróżnienie nie tylko dla mnie osobiście, ale dla całego polskiego żużla. Słychać głosy, że jest to przecież sport ograniczony do kilkunastu miast, w sumie niszowy, a tymczasem okazało się, że nasze sukcesy zostały powszechnie zauważone. Bo przecież Jarek Hampel, nasz medalista Indywidualnych Mistrzostw Świata, znalazł się z woli kibiców w dziesiątce sportowych asów minionego roku.

To teraz przejdźmy do mniej przyjemnych wydarzeń. W ubiegłym tygodniu Główna Komisja Sportu Żużlowego postanowiła ukarać kluby, które nie rozliczyły się na czas ze zobowiązań wobec zawodników. Karę finansową, ale też odjęcie dwóch meczowych punktów na starcie tegorocznego sezonu otrzymał między innymi Tauron Azoty. Zgadza się Pan z tymi decyzjami?
Nie zgadzam się na dodatkowe karanie drużyny odbieraniem jej punktów, o które musi ciężko rywalizować na torze, bo to nie ma nic wspólnego ze sportem. Przypomina to rozgrywanie meczów przy tzw. zielonym stoliku i wypacza przebieg rozgrywek. Kluby, jak sadzę, będą się odwoływać i mam nadzieję, że działacze, którzy to wymyślili, pójdą po rozum do głowy i wycofają się z tego niefortunnego pomysłu.
Przyjechał Pan do Tarnowa zająć się torem. Na czym ma polegać jego modernizacja?
Były narzekania, że jest zbyt twardy, przez co mecze są nudne, a my chcemy, aby kibice oglądali fajne wyścigi. Stąd pomysł na dosypanie nawierzchni oraz podniesienie łuków, a nad tym wszystkim trzeba trochę popracować. Świeży materiał został już nawieziony‑ – 700 ton – i równo ułożony. Teraz trzeba go dobrze przebronować. Dobrze byłoby też podnieść łuki, ale o tym pomyślimy dopiero po zakończeniu tegorocznego sezonu.
Prace na torze to jedno, ale kibiców bardzo interesują także przygotowania zawodników do nowego sezonu. Wszystko przebiega zgodnie z planem?
Zawodowcy trenują według swojego indywidualnego cyklu, a o tarnowską młodzież dba na miejscu trener Paweł Baran. 22 stycznia wyjeżdżamy na dziesięciodniowe zgrupowanie do Szklarskiej Poręby – za wyjątkiem Grega Hancocka i Leona Madsena jedzie cały zespół. To moje sprawdzone miejsce, uwielbiam znakomite trasy do biegania na nartach na Polanie Jakuszyckiej. Tam będziemy „ładować akumulatory” i liczę, że przyniesie to dobry efekt podczas zmagań na torze. Ponadto taki dłuższy, wspólny pobyt bardzo integruje drużynę, pomiędzy zawodnikami tworzy się więź, taki „team spirit”. Potem zespół potrafi walczyć o wspólne cele na każdym torze i ze wszystkimi, i o wynik wtedy jestem spokojny. Z drużynami, z którymi dotąd pracowałem, zdobywałem medale. Tak było w Częstochowie, Rzeszowie, Pile, Wrocławiu i Zielonej Górze… Mam nadzieję, że podobnie będzie w Tarnowie. Ponadto członkowie kadry seniorów i juniorów wyjadą na kolejny obóz. W tej grupie są Janusz Kołodziej, Maciek Janowski i Kacper Gomólski.
Tarnowscy kibice bardzo liczą, że pod Pana ręką wartościowymi zawodnikami staną się młodzi wychowankowie klubu, których przecież nie brakuje. Czy Pana zdaniem mają szanse przebić się do pierwszego składu?
Potencjał na pewno mają, ale co będzie – czas pokaże. Na pierwszym spotkaniu w grudniu powiedziałem im, że jeżeli chcą być dobrymi zawodnikami i jeździć w lidze, muszą się solidnie zabrać do roboty i zmienić swój punkt widzenia na sport.
Kiedy wrócicie ze Szklarskiej Poręby, będzie już luty, powoli trzeba będzie myśleć o pracach przy sprzęcie i pierwszych zajęciach na torze…
Chciałbym, abyśmy jeszcze pod koniec lutego wyjechali na tor, oczywiście jeżeli tylko pogoda pozwoli. Jeżeli nie w Tarnowie, to jestem już dogadany na treningi i ewentualnie sparingi w Gnieźnie, bo tam z reguły warunki torowe są najbardziej sprzyjające. Możemy pojechać do Żarnovicy do Martina Vaculika – możliwe różne warianty i możliwości. Jestem spokojny, że do sezonu na pewno zdążymy się przygotować, bo rozgrywki Speedway Ekstraligi zaczynamy dopiero 9 kwietnia.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o