Gratuluję wyróżnienia, nie pierwszego zresztą na Twojej zawodowej drodze…
Ale naprawdę bardzo dla mnie cennego. Nigdy nie zabiegałem o laury, ale z tego co wiem, moją kandydaturę zarekomendowali czytelnicy- kibice. To jest dla mnie najważniejsze i nie ukrywam bardzo miłe.
Jak się rozpoczęła twoja sportowa pasja?
Byłem małym chłopcem, kiedy w połowie lat 50. minionego stulecia starszy brat zaczął mnie zabierać na mecze grającej wówczas w II lidze drużyny piłkarskiej Tarnovii. Szybko, jak to się mówi, połknąłem bakcyla. Jeszcze w szkole wygrałem dwa sportowe konkursy; pierwszy, który dotyczył wiedzy na temat igrzysk olimpijskich, organizował klub Syrena. Drugi odbył się w Domu Kultury Zakładów Azotowych – trzeba było wcielić się w rolę…komentatora sportowego.
Środowisko sportowe zna Cię jako dziennikarza, wcześniej także działacza, ale mało kto wie, że sam czynnie uprawiałeś sport…
Jako uczeń trenowałem lekkoatletykę, byłem nawet wicemistrzem województwa młodzików w biegach przełajowych organizowanych na krakowskich Błoniach. Przez kilka lat byłem też koszykarzem Tarnovii, grałem w lidze okręgowej. Zawodnikiem wybitnym więc nie byłem, ale treningi pozwoliły mi poznać sport od podszewki. To ważne – denerwują mnie dziennikarze, którzy popisują się znajomością tematu, a sami nie mieli nigdy na sobie solidnie przepoconych spodenek gimnastycznych. Na pewno dużo wiedzy o sporcie dała mi też praca w roli działacza. Kierownikiem sekcji lekkoatletycznej Tarnovii zostałem, mając 18 lat. Potem pracowałem między innymi w Wojewódzkiej Federacji Sportu i Okręgowej Radzie Związków Sportowych, przez wiele lat działałem w sporcie młodzieżowym, przede wszystkim w piłce ręcznej. Lubiłem i lubię organizować różne sportowe czy rekreacyjne imprezy, to daje mi olbrzymią satysfakcję.
A jak rozpoczęła się Twoja regularna przygoda z mikrofonem w ręku?
Jeszcze w szkole średniej. Profesor Stanisław Pachoń na jakichś zawodach dał mi mikrofon i powiedział, że jak na lekcjach mam tyle do powiedzenia, to może bym pospikerował. To były zawody lekkoatletyczne. I tak się zaczęło. Spikerowałem potem w wojsku w Warszawie, a po powrocie do Tarnowa już regularnie.
Czy to ten pobyt w wojsku w stolicy spowodował, że chyba jako jeden z nielicznych sympatyków sportu w naszym mieście kibicujesz Legii?
Zdecydowanie. Podczas służby wojskowej miałem okazję często oglądać mecze w różnych dyscyplinach: piłce nożnej, boksie, koszykówce. I oglądać wielkich zawodników, jak chociażby piłkarze Kazimierz Deyna, Lesław Ćmikiewicz i Robert Gadocha.
Co jest twoim zdaniem najtrudniejsze w profesji spikera?
Trzeba znać przynajmniej podstawy danej dyscypliny, bo przecież nikt nie jest omnibusem i specjalistą od wszystkiego. A ja prowadziłem różne imprezy, jak to mówię – od B do Ż, czyli od boksu do żużla. Jeśli na czymś znam się słabo, to zawsze proszę sędziego, trenera czy zawodnika, aby pewne ważne szczegóły mi wytłumaczył. Ale czasem zdarzało mi się być zaskoczonym. Pamiętam mój pierwszy turniej w łucznictwie w Dąbrowie Tarnowskiej. Mówię i mówię, aż podchodzi do mnie jeden z organizatorów i tłumaczy, że podczas strzelania musi być cisza, aby zawodnicy mogli się skoncentrować. Każda dyscyplina ma swój „język”, pewne obyczaje, więc trzeba je poznać. Drugim ważnym elementem jest nawiązanie dobrego kontaktu z publicznością. Między spikerem czy prezenterem a kibicami musi być chemia. Generalnie trzeba jednak przede wszystkim kochać sport. Ja go kocham, więc mi jest obojętne, czy spikeruję na zawodach rangi mistrzostw Polski, czy na olimpiadzie przedszkolaków. Naprawdę!
Najbardziej pamiętne zawody, które prowadziłeś?
Na przestrzeni dziesięcioleci było ich bardzo dużo. Na pewno zapamiętałem międzynarodowe mecze w boksie oraz w koszykówce, mecze koszykarskich Gwiazd w Tarnowie, miło wspominam mecz Superligi w tenisie stołowym Polska-Holandia w hali na Gumniskach, zawody na żużlu, chociażby pożegnalny turniej Tony Rickardssona. Z żużlem kojarzy mi się też pewna gafa, którą popełniłem. Angielskiego zawodnika Scotta Nichollsa pomyliłem ze znanym aktorem Jackiem Nicholsonem. Pamiętam też zawody zapaśnicze w Dębicy, gdzie walki odbywały się na trzech matach jednocześnie. Można było oczopląsu dostać i ciężko było za wszystkim nadążyć.
Kibice pamiętają cię też jako wieloletniego komentatora Tarnowskiej Telewizji Kablowej. Jak wspominasz tamten ważny i dosyć długi epizod twojej zawodowej drogi?
Bardzo sympatycznie, nadawaliśmy bardzo dużo relacji i jeździliśmy za tarnowskimi sportowcami po całej Polsce, a nawet za granicę. Telewidzowie szybko przyzwyczaili się do sportu na naszej antenie i chętnie go oglądali.
Co dał ci sport?
Spełnił moje marzenia. Kiedy jako mały chłopiec kibicowałem wielkim gwiazdom polskiego sportu, nawet nie przypuszczałem, że po latach niektórzy wybitni sportowcy zostaną moimi znajomymi, niekiedy przyjaciółmi. Nawiązałem mnóstwo sympatycznych kontaktów, zwiedziłem także spory kawałek nie tylko Polski, ale świata na zaproszenie znajomych, z którymi zetknąłem się przy okazji mojej pracy w sporcie.
Które sukcesy tarnowskich sportowców dały ci najwięcej powodów do satysfakcji?
Było ich wiele, ale wymieńmy przynajmniej kilka. Na przykład medale na juniorskich imprezach piłkarek i piłkarzy ręcznych Pałacu Młodzieży, był okres, kiedy jeździłem z nimi na mistrzostwa kraju jako kierownik ekipy. Nigdy nie zapomnę awansu koszykarzy Unii do ekstraklasy w 1997 roku po wielu latach starań albo mistrzostw Polski wywalczonych przez żużlowców mościckiego klubu. Piękne wspomnienia.
Czego mogę ci życzyć z okazji uhonorowania Złotą Różą i zbliżającymi się szybkim krokiem siedemdziesiątymi urodzinami?
A wiesz, że mam jeszcze takie jedno marzenie. Chciałbym poprowadzić imprezę na otwarcie nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej w Tarnowie. „Otwierałem” halę Tarnovii, wiele lat później prowadziłem pierwsze mecze w hali „Jaskółka”, więc fajnie byłoby jeszcze raz coś takiego przeżyć, tym bardziej że Tarnów na taki obiekt zasługuje.
![Elektryczny autobus pojedzie ul. Wałową? [ZDJĘCIA] Autobus elektryczny ul. Wałowa Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_20251205_125959-218x150.jpg)
![Postępują prace przy ul. Batorego [ZDJĘCIA] Remont Batorego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Remont-Batorego-7-218x150.jpg)
![Rozpoczął się Kaziukowy Jarmark na tarnowskim rynku [ZDJĘCIA][WIDEO]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC0008-218x150.jpg)










![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)








