Rozmowa z Filipem Kulą, byłym piłkarzem tarnowskich klubów, trenerem w amerykańskim college’u oraz agentem sportowym
Jaka była Twoja sportowa droga z Tarnowa do Stanów Zjednoczonych?
Jestem związany ze sportem od najmłodszych lat. Pierwsze piłkarskie kroki stawiałem w klubie MKS Tarnovia, następnie w Unii Tarnów. Ważnym momentem był dla mnie wyjazd do Krakowa, gdzie rozpocząłem treningi w ukochanej Wiśle Kraków. Po dwóch latach grania dla młodej drużyny „Białej Gwiazdy” jako nastolatek postanowiłem wyjechać do Stanów Zjednoczonych, a konkretnie do Nowego Jorku, aby zrealizować swoje marzenie, jakim było granie na najwyższym poziomie w piłkę nożną za oceanem.
Czy Twój amerykański sen spełnił się?
Początki nie były kolorowe. Gra w parku w polskiej dzielnicy Greenpoint zdecydowanie mi nie wystarczała, ale to właśnie dzięki temu miejscu zostałem zaproszony na testy do Philadelphii Union, czyli jednej z najlepszych akademii piłkarskich w Stanach Zjednoczonych. Spędziłem tam dwa lata w drużynie U-18. Potem wybrałem się na czteroletnie studia. Postanowiłem wrócić do Nowego Jorku i podpisać kontrakt ze szkołą Monroe College, która występuje w rozgrywkach NJCAA D1. Po dwóch latach trafiłem do drużyny St. John’s University z Queens, która rywalizowała już w lidze NCAA. Występy na boiskach najlepszych uniwersytetów w USA zaowocowały później karierą trenerską w Monroe College.
Obecnie jesteś nie tylko szkoleniowcem, ale też zajmujesz się sprowadzaniem młodych polskich zawodników do Stanów Zjednoczonych. Jak zrodził się ten pomysł?
Jako trener college’u często latam po świecie, szukając nowych talentów do naszej drużyny. Podczas jednej z wizyt w Japonii pomyślałem, że warto otworzyć drzwi do edukacji i kariery także polskim sportowcom. W ten sposób wraz z Piotrem Stenclem utworzyłem United Transfer Agency. Ten pomysł nie powstałby bez wiedzy, doświadczenia, a także kontaktów z innymi szkołami, jakie udało mi się przez lata nawiązać w Stanach Zjednoczonych.
Nasza agencja pomaga w otrzymaniu stypendium sportowego, co wiąże się z wylotem do USA na wizie studenckiej i ułatwia start za granicą. Dajemy możliwość rozwoju sportowego i nauki w amerykańskich college’ach w takich lokalizacjach jak Nowy Jork, Floryda czy Hawaje. Zapewniamy opiekę przez cały proces rekrutacyjny – od momentu zadeklarowania chęci wyjazdu do samego końca, czyli przyjazdu do wybranej uczelni.
Kto może otrzymać stypendium sportowe w Stanach Zjednoczonych?
Tak naprawdę każdy młody człowiek, który uprawia sport i chce spróbować swoich sił poza Polską. Kluczowym czynnikiem jest poziom reprezentowany przez daną osobę. Trzeba też ukończyć szkołę średnią oraz znać język angielski przynajmniej na poziomie podstawowym. Jeśli chodzi o kryteria wiekowe, to pod uwagę brane są osoby w przedziale 18-25 lat.
Cały proces zaczyna się od spotkania online, które oczywiście jest niezobowiązujące. Jeśli kandydat zdecyduje, że chce ubiegać się o stypendium sportowe, to przygotowuje prezentację swoich umiejętności w formie wideo. Potem przeprowadzamy intensywne rozmowy z amerykańskimi trenerami oraz przedstawiamy pozyskane oferty stypendiów. Po akceptacji kontraktu z daną szkołą zaczynają się dokumentacja i wizyty w ambasadzie.
Dlaczego warto grać i uczyć się w Stanach Zjednoczonych?
Taki wyjazd przede wszystkim daje możliwość rozwoju naukowego na najlepszych uniwersytetach oraz rozwoju sportowego w lidze NCAA, która jest świetnym miejscem dla młodych talentów. Najlepsi mogą potem podpisać profesjonalne kontrakty z klubami z takich lig jak MLS, NFL czy NBA. Jest także wiele innych korzyści. Częste wyjazdy na mecze w różnych miastach umożliwiają zwiedzenie Ameryki wzdłuż i wszerz. Pobyt tam pozwala poznać ludzi z każdego zakątka świata, nauczyć się języka angielskiego na zaawansowanym poziomie, a także zdobyć prestiżowe wykształcenie, które daje duże możliwości zarówno na polskim, jak i zagranicznym rynku pracy.
Sam jestem najlepszym przykładem, że warto spróbować swoich sił za oceanem. Wyleciałem do Stanów Zjednoczonych jako 17-latek, aby zrealizować własny american dream. Przeszedłem całą drogę od początku do końca. Cztery lata studiów w Nowym Jorku pozwoliły mi wiele przeżyć, dały możliwość gry w piłkę nożną na najwyższym szczeblu rozgrywek NCAA, a potem zaowocowały karierą trenerską. Mam nadzieję, że tym śladem pójdą też kolejni sportowcy z regionu tarnowskiego, jak choćby nasza podopieczna Karolina Placek, która właśnie wylatuje do Nowego Jorku, aby zasilić kobiecą drużynę piłki nożnej.
Jakie masz rady dla młodych sportowców z Polski, którzy marzą o grze i karierze za granicą?
W obcym państwie kluczowe jest przełamanie bariery językowej. Trzeba też wyjść ze strefy komfortu, bo wyjazd wiąże się ze zmianą miejsca zamieszkania, znajomych czy uczelni. Ale wiem, że trudne decyzje prowadzą do łatwego życia. Nie chcę przez to powiedzieć, że pobyt w Stanach Zjednoczonych będzie gwarantował łatwy sukces, ale może zaowocować profesjonalną karierą sportową i atrakcyjnym stanowiskiem pracy.
![Dynamiczne zmiany w pogodzie. Wielobarwne niebo nad Tarnowem [ZDJĘCIA] Tęcza nad Górą św. Marcina](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260614_201446-218x150.jpg)

![Średniowieczne klimaty na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zamkomania 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/Zamkomania-2026-9-218x150.jpg)










![Weekend pełen smaku. Tak tarnowianie bawili się na Gastromajówce [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Gastromajowka-14-218x150.jpg)






