Stawiamy na młodych

0
29
szymczak michal

Tarnowska Unia zakończyła poprzednie rozgrywki na 7. miejscu w tabeli, co jest efektem pracy dwóch trenerów. Pan prowadził zespół w drugiej rundzie rozgrywek, jak więc ocenia pan ten sezon?
Przed rokiem pod względem sportowym zespół utrzymał się w II lidze, ale niestety z powodu problemów organizacyjnych spadliśmy do III ligi, a później miało to swoje konsekwencje. Zmieniła się polityka prowadzenia klubu, stawiamy teraz na wychowanków Unii i piłkarzy z regionu. Podczas ostatniego półrocza, gdy trenowałem już klub, udało się wprowadzić do zespołu kilku młodych chłopaków: Marcela Tyla, Marcina Więcka, Jakuba Kuzdrę czy Filipa Wójcika. Od początku rundy wiosennej nie mieliśmy konkretnego celu sportowego, bo nie walczyliśmy już o awans, nie byliśmy też zagrożeni spadkiem, więc postawiłem na tych chłopaków, a oni odwdzięczyli się bardzo dobrą grą i cały czas rozwijali swoje umiejętności. Teraz szansę na grę w zespole dostaną kolejni nasi wychowankowie, jak Zawrzykaj, Banach czy Gałuszka.
W letniej przerwie klub chce kontynuować tego typu sposób budowania drużyny?
W naszej polityce kadrowej nic się nie zmienia. Nadal będziemy starali się wykorzystać potencjał tych młodych i utalentowanych piłkarzy. Trzeba dać im szansę, by zdobyli cenne doświadczenie. Jeśli jednak chcielibyśmy walczyć o jakieś większe cele sportowe, to na pewno jeszcze nie w tym sezonie, bo tego piłkarskiego ogrania jeszcze brakuje, poza tym konieczne byłyby wzmocnienia z zewnątrz dwoma lub trzema doświadczonymi piłkarzami.
Zapowiadają się jakieś radykalne zmiany w składzie? Wiemy już, że nie wszyscy piłkarze zostali w tarnowskiej Unii po ostatnim sezonie.
Obecnie opuścili nas Roger Radliński, Jakub Szumlański, Kamil Bachula i Damian Świątek, ale w najbliższym czasie będzie rozstrzygać się przyszłość kilku innych zawodników. Wtedy poznamy odpowiedź, jaką kadrą Unia będzie dysponowała przed kolejnym sezonem. Cały czas przyglądam się nowym piłkarzom, testuję ich i na bieżąco sprawdzam, bo ubytków kadrowych zapowiada się dość dużo.
„Jaskółki” rozpoczęły już przygotowania do rozgrywek, a w pierwszym meczu sparingowym zmierzyły się ze Stalą Mielec. Co dalej?
Przygotowujemy się na własnych obiektach, przed nami kolejne mecze, w tym tygodniu zagramy jeszcze kolejno z Polanem Żabno i Resovią Rzeszów. Od następnego poniedziałku rozpoczynamy tygodniowy obóz dochodzeniowy, będziemy trenować dwa razy dziennie u siebie, oczywiście przeplatając zajęcia meczami kontrolnymi. Zagramy sparingi z Wisłoką Dębica i Dalinem Myślenice.
Do kolejnych rozgrywek pozostało jeszcze trochę czasu, ale czy w klubie mówi się już o jakichś ewentualnych celach, którym Unia będzie chciała w najbliższym sezonie sprostać?
Wobec różnych problemów naszym głównym celem będzie utrzymanie się na trzecioligowych boiskach. Konkretny cel sportowy zależny jest jednak od ostatecznej kadry, która przystąpi do najbliższego sezonu. Obecnie nie wygląda to ciekawe, jestem trochę zaniepokojony sytuacją kadrową. Mam jednak nadzieję, że będzie lepiej i większość piłkarzy zostanie w Unii, a zespół dodatkowo ktoś jeszcze wzmocni.
Ostatnio oczy kibiców, także tych lokalnych, zwrócone były w stronę Brazylii, gdzie trwał piłkarski Mundial. Jak się panu podobały tegoroczne mistrzostwa?
Na pewno były bardzo interesujące. Nie brakowało niespodziewanych wyników, padło wiele bardzo ładnych bramek. Mistrzostwa zapamiętam jako turniej wielkich pomyłek sędziowskich, bo nie da się przejść obojętnie wobec tylu rażących błędów. Piłkarsko stawiałem na Niemców, bo od początku grali najsolidniej i mieli zdecydowanie najlepszy zespół. Nie najlepszych piłkarzy, ale najlepszy zespół. Także pod względem taktycznym ten Mundial przyniósł kilka ciekawych rozwiązań. Coraz więcej drużyn wraca do ustawienia z trzema obrońcami, czyli tak, jak grało się przed kilkunastu laty.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o