Styl słaby, wynik dobry

0
285
fot. www.termalica.brukbet.com
REKLAMA

W ubiegłą sobotę piłkarze Bruk-Betu Termaliki Nieciecza przed własną publicznością prezentowali się nie najlepiej, ale mimo tego mecz z GKS-em Bełchatów wygrali 2:1. – Gra może była niefajna, ale najważniejsze, że skuteczna – mówił później szkoleniowiec „Słoni”, które dzięki ostatnim wynikom nadrabiają punktowe zaległości w tabeli.

REKLAMA

W najbliższy weekend mają szansę jeszcze bardziej zmniejszyć stratę do czołówki, bo zagrają ze znajdującym się w czubie Radomiakiem Radom.
Podopieczni trenera Piotra Mandrysza długo nie potrafili powrócić na zwycięską ścieżkę z początku sezonu, ale pod koniec września i na początku października wreszcie przełamali się. W ubiegłą sobotę celem „Słoni” było potwierdzenie zwyżkowej tendencji. Rywal wydawał się dogodny.
Niecieczanie w 14. kolejce podejmowali przed własną publicznością GKS Bełchatów, który na zapleczu ekstraklasy występuje jako beniaminek, a dotychczas osiągał zbliżone wyniki (przed meczem był w tabeli tuż za „Słoniami”, z jednym punktem mniej). Śląska ekipa zupełnie nie radzi sobie jednak na wyjazdach, gdzie dotychczas nie potrafiła wygrać, więc sobotnia konfrontacja była dla Bruk-Betu Termaliki dobrą okazją do poprawienia dorobku i przedłużenia serii korzystnych rezultatów.
Gospodarze zaczęli z impetem, bo już w 45. sekundzie Vladislavs Gutkovskis ucieszył bramką miejscowych kibiców, wykorzystując z bliska dobre dogranie w pole karne. – To chyba najszybciej strzelony gol w mojej karierze – mówił później łotewski napastnik, który ze zgrupowania narodowej reprezentacji wrócił w dobrej dyspozycji, bo w sobotę trafił raz jeszcze. Zanim to się jednak stało, niecieczanie musieli drżeć o ostateczny wynik, a ich gra nie wyglądała najlepiej.
Wprawdzie w pierwszej połowie „Słonie” miały jeszcze okazje, ale też oddawały pole rywalom, a przyjezdni w Niecieczy prezentowali się całkiem nieźle i dążyli do wyrównania. Paweł Lenarcik i Karol Dybowski kilka razy musieli interweniować, lecz wynik nie uległ zmianie.
Rozpędzeni coraz bardziej bełchatowianie dopięli swego po przerwie, gdy w 64. minucie z linii szesnastego metra wyrównał Bartosz Biel. Kiedy jednak wydawało się, że zaraz goście mogą trafić raz jeszcze, Gutkovskis ponownie dał powody do radości kibicom w Niecieczy. Łotysz w 74. minucie sfinalizował bowiem świetny rajd i podanie Ernesta Terpiłowskiego. Przyjezdni do końca meczu starali się wyrównać, ale niecieczanie byli skuteczni w obronie i ostatecznie triumfowali 2:1.
– Analizowaliśmy mecze GKS-u i zauważyliśmy, że gdy nie ma piłki, to wygrywa, a gdy ją ma, to przegrywa. Dlatego nasza gra może była niefajna, ale najważniejsze, że skuteczna – mówił na konferencji prasowej trener Mandrysz. – Spotkanie było trudne, ale w tej lidze łatwych nie ma. Rozpoczęło się jak nigdy, czyli od szybko strzelonego gola, który nas trochę uśpił. Mówiłem w przerwie, że sami prosimy się o stratę bramki, co się potem stało. Cieszę się jednak, że zespół po raz kolejny pokazał charakter i przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść, choć wydawało się, że nie wystarczy nam do tego argumentów.
Kibice z Niecieczy mają wreszcie powody do zadowolenia. Co najważniejsze, po słabszym okresie drużyna regularnie punktuje – w ostatnich czterech kolejkach trzykrotnie wygrywała, a jeden mecz zakończył się remisem. Styl gry nie zawsze jest dobry, ale przebiegu sobotniego spotkania niedługo już nikt nie będzie pamiętał, a dzięki wygranej „Słonie” awansowały na 7. miejsce w tabeli zaplecza ekstraklasy i są już blisko pierwszoligowej czołówki, która rywalizuje o miejsca premiowane awansem lub grą w barażach.
W tym tygodniu Bruk-Bet Termalica może jeszcze zmniejszyć stratę do najlepszych. W sobotę w 15. kolejce zmierzy się bowiem w Radomiu z tamtejszym Radomiakiem, który na swoim koncie ma tylko sześć punktów więcej, a w momencie oddawania tego tekstu do druku (nie uwzględniając wyników zaległych meczów z początku tygodnia) jest liderem zestawienia. – Mamy teraz fajną serię i zrobimy wszystko, żeby ją podtrzymać w Radomiu. Lider w naszej lidze często się zmienia, nie stoimy od początku meczu na straconej pozycji – zapewnia szkoleniowiec „Słoni”.\

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – GKS Bełchatów 2:1 (1:0).

Gutkovskis 1., 74. min., Biel 64. min. BBT: Dybowski – Grzybek, Putiwcew, Szarek, Miković, Terpiłowski, Jovanović, Wlazło (46’ Bezpalec), Purece (75’ Misak), Kiełb (80’ Gergel), Gutkovskis.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o