Szczypiorniści nie zaskoczyli

0
84
REKLAMA

Dużym wyzwaniem dla tarnowskich szczypiornistów będzie utrzymanie się w pierwszoligowych rozgrywkach. Na początku drugiej rundy rozgrywek tarnowski klub rywalizował z drużynami z dołu tabeli. Po ostatniej porażce z ASPR Zawadzkie znajdował się na przedostatnim miejscu w lidze, a w kolejnych meczach będzie podejmował drużyny zdecydowanie lepsze od siebie.
W sobotę do Tarnowa przyjechała Gwardia Opole, która jest liderem w pierwszoligowych rozgrywkach. Nikt nie spodziewał się więc niespodzianki i tarnowianie przegrali spotkanie z faworyzowanym rywalem 26:32.
Względnie równy poziom utrzymywał się jedynie w pierwszych kilkunastu minutach, kiedy wynik oscylował wokół remisu. Szybko jednak do głosu doszli goście, którzy skuteczną obroną i dobrymi kontratakami wypracowali pięć bramek przewagi po pierwszej połowie. Gdyby nie dobra postawa tarnowskich bramkarzy, dominacja rywala mogłaby być jeszcze większa. W drugiej części spotkania przewaga Gwardii systematycznie rosła, a dopiero w ostatnich minutach tarnowianie zagrali nieco lepiej i zmniejszyli stratę bramkową.
W meczu zadebiutował 18‑letni Jakub Kowalik, który zdobył dwie bramki. Złą informacją dla trenera Stanisława Kubali jest jednak fakt, że kontuzji doznał środkowy Marcin Janas i nie wiadomo, czy wykuruje się przed kolejnymi spotkaniami.
Tarnowscy szczypiorniści zajmują przedostatnią pozycję w tabeli grupy „B” pierwszoligowych rozgrywek. W ramach 18. kolejki zagrają w najbliższą sobotę na wyjeździe kolejne trudne spotkanie. Ich rywalem będzie MKS Szczypiorno Kalisz, który plasuje się w górnej strefie tabeli.
Klub ma jednak nie tylko problemy sportowe, ale także finansowe. Niedawno z dalszego wspierania zespołu szczypiornistów zrezygnowała firma Control Process, która była głównym sponsorem klubu. Choć władze SPR‑u nie mają teraz pieniędzy, aby wywiązać się z kontraktów podpisanych z zawodnikami, to deklarują, że zrobią wszystko, żeby dokończyć sezon i uniknąć degradacji do III ligi. Prezes Janusz Terlecki podkreśla także, że jest bardzo wdzięczny dotychczasowemu sponsorowi.
– Nie spodziewaliśmy się takiej decyzji naszego sponsora i początkowo byłem zaskoczony, mówiłem o tym m.in. na łamach TEMI. Nie chcę jednak okazywać niewdzięczności wobec firmy Control Process, bo przez długi czas bardzo nam pomagali i za to należy podziękować – mówi prezes SPR‑u. – Dzięki sponsorowi wygraliśmy rozgrywki w II lidze, zdołaliśmy awansować do I ligi. Wszystkie wynikające z tego koszty pokrywała firma Control Process, podobnie było w pierwszej części obecnego sezonu – dodaje. Janusz Terlecki jest zmartwiony sytuacją tarnowskiej piłki ręcznej, ale twierdzi, że rozumie decyzję dotychczasowego sponsora tarnowskich szczypiornistów.
– Sponsor wywiązał się ze swoich zobowiązań, więc przestał nas wspierać. Ma do tego prawo. Rozumiem, że mogły wyczerpać się jego możliwości. Tym bardziej jestem wdzięczny za wsparcie, bo Control Process pomagał nam bez zastrzeżeń, mimo że drużyna nie zawsze dobrze radziła sobie na parkiecie – mówi prezes Stowarzyszenia Piłki Ręcznej.

REKLAMA

Control Process Tarnów – Gwardia Opole 26:32 (14:19).

Tarnów: Grzegorz Barnaś, Dawid Ciochoń – Kamil Cieniek 6, Marcin Niedojadło 4, Marcin Wajda 3, Bartłomiej Siedlik 3, Marcin Janas 2, Wojciech Michalik 2, Jakub Kowalik 2, Sławomir Kuroś 2, Mateusz Bujak 1, Paweł Bieś 1, Daniel Dutka, Tymoteusz Kozioł, Paweł Sokół, Kacper Król.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o