Szkolenie przede wszystkim

0
90
tarnovia-juniorzy
REKLAMA

Na pewno jest co robić, bo tradycja zobowiązuje. Tarnovia to bowiem klub z historią i osiągnięciami, w którym piłkę kopano jeszcze w czasach zaborów, a seniorska drużyna w czasie kolejnych dekad odnosiła różne sukcesy. Wszystko zaczęło się w 1906 roku, gdy uczniowie tutejszych szkół średnich założyli „Biało‑Czerwonych” – pierwszą piłkarską drużynę w mieście. Potem powstała Pogoń, czyli drugi tarnowski zespół. Wreszcie w 1909 roku połączono obydwa te kluby, a w rezultacie rozpoczęła się trwająca ponad sto lat historia Tarnovii.
Trzonem i znakiem rozpoznawczym popularnej „Tovii” zawsze była właśnie sekcja piłkarska (dziś klub prowadzi też zajęcia tenisa stołowego i wspinaczki sportowej). Na stadionie przy ulicy Bandrowskiego zasiadały tłumy kibiców, a miasto emocjonowało się meczami chociażby z Unią Tarnów. Jednak w ostatnich latach pierwsza drużyna klubu ma problemy, żeby nawiązać do minionych czasów. Seniorzy występują bowiem w lidze okręgowej i nie mogą się z niej wydostać.
Drużyna Tarnovii znajduje się obecnie na półmetku sezonu w drugiej grupie tarnowskiej okręgówki, gdzie zajmuje 10. miejsce w tabeli – jesienią wygrała cztery spotkania, trzykrotnie remisowała, sześciokrotnie przegrywała. Klub ma jednak nadzieję, że nadejdą w końcu lepsze czasy dla seniorów, ponieważ Tarnovia nieustannie szkoli młodzież, która może zasilać kadrę pierwszego zespołu. A akurat ze szkolenia piłkarzy klub może się cieszyć.

REKLAMA

Młodzi i zdolni
Piłka nożna w Tarnovii to obecnie aż dziewięć grup wiekowych. Na treningi do szkółki piłkarskiej mogą przychodzić już „skrzaty”, czyli zaledwie kilkuletnie dzieci. Najlepsi i najbardziej zainteresowani zostają w klubie i wraz z dorastaniem przechodzą do kolejnych grup, gdzie zaczynają grać w piłkę coraz bardziej profesjonalnie – występują w różnych rozgrywkach, jeżdżą na ogólnopolskie turnieje. Grają zresztą nie tylko chłopcy, bo od niedawna w klubie działa wyłącznie kobieca sekcja, zaś dziewczęca seniorska drużyna jest obecnie bardzo blisko awansu do podkarpackiej II ligi.
Chłopcy i dziewczęta przychodzą na treningi z różnych powodów. Dla jednych może to być wstęp do dalszej kariery, inni traktują piłkę jako rozrywkę i formę zajęcia wolnego czasu.
– Najważniejsze jest to, że sport kształtuje młodych ludzi, wychowuje ich – mówi Waldemar Urban, prezes Tarnovii. – Przychodzą do nas młodzi zawodnicy, potem zostają, dorastają, rozwijają się. Uczą się w szkole, ale znajdują też czas na treningi, dlatego staramy się zrobić wszystko, żeby ci najbardziej utalentowani mogli zaistnieć w świecie zawodowej piłki.
Szanse na sukces zawsze istnieją, a potwierdza to chociażby przykład Mateusza Klicha. Młodzi zawodnicy przykładają się więc do zajęć, nie traktują piłki lekceważąco, co w połączeniu z dobrym szkoleniem przynosi swoje konsekwencje. Tarnovia jako jedyny klub z terenu dawnego województwa tarnowskiego posiada obecnie trzy młode drużyny, które w rundzie wiosennej ponownie wystąpią na szczeblu lig małopolskich (młodziki, trampkarze, juniorzy młodsi).
– Żaden sąsiedni klub nie ma tylu drużyn na tym poziomie, więc są powody do zadowolenia – mówi Jacek Ćwik, trener w Tarnovii. – Praca szkoleniowa, którą wykonujemy od wielu lat, zaczyna przynosić efekty. Jesteśmy rozpoznawalną marką w województwie pod względem kształcenia młodych piłkarzy, a na nasze turnieje przyjeżdżają drużyny z całego kraju. Nawet te, które posiadają seniorów na poziomie ekstraklasy. To potwierdza, że nasze szkolenie idzie w dobrym kierunku.
Kluby z całego kraju grają z drużynami Tarnovii także dlatego, że bacznie przyglądają się tutejszym zawodnikom. W efekcie wielu młodych piłkarzy ma szansę na transfery do znanych ośrodków szkoleniowych, są też powoływani do reprezentacji Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. Co roku kolejni wychowankowie „Tovii” trafiają do innych zespołów, gdzie kontynuują piłkarskie szkolenie i z powodzeniem przebijają się w klubowej hierarchii.

Spojrzenie w przyszłość
Miejski Klub Sportowy Tarnovia ma dziś swoje problemy – podobnie zresztą jak większość innych klubów, które „miejskie” są tylko z nazwy, a muszą jakoś odnajdywać się w nowych czasach. Jednak pomimo finansowych kłopotów nie brakuje tych, którzy chcą nawiązać do lat świetności piłkarskiej sekcji. Na razie udaje się szkolić młodzież, co może przełoży się na piłkę seniorską.
– Zachęcamy młodych chłopców i dziewczęta do spróbowania swoich sił w piłce nożnej. Naprawdę warto przyjść na trening, bo może się spodobać. Udowodniliśmy, że potrafimy kształcić piłkarzy. Liczę, że skuteczne szkolenie przyniesie korzyści zawodnikom i klubowi, w którym zaistnieją na wyższym poziomie również seniorzy – mówi Waldemar Urban.
Nadzieję mają także sami młodzi piłkarze, którzy w telewizji oglądają mecze znanych zespołów i marzą o sportowych karierach. Być może są wśród nich następcy Antoniego Barwińskiego, który w 1948 roku grał wraz z Tarnovią na poziomie ekstraklasy i jako pierwszy piłkarz tego klubu wystąpił w dorosłej reprezentacji Polski. Młodzi na pewno mają dla kogo grać, bo w sukcesy klubu wierzą też kibice, którzy na szalikach wyszyli hasło: „Wiara czyni cuda, pokonuje przeciwności, nie ma takiej możliwości, by nie było nas w przyszłości”.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments