Tłumy pożegnały Krystiana Popielę

0
174
fot. Artur Gawle
REKLAMA

Krystian Popiela pochodził z usportowionej rodziny, która od pokoleń gra w piłkę nożną i jest blisko związana z Unią Tarnów. W drużynie „Jaskółek” występował m.in. jego ojciec Jarosław, a aktualnym piłkarzem mościckiego klubu jest Łukasz, wujek tragicznie zmarłego piłkarza. W „biało‑niebieskich barwach” grali też Dariusz, Jacek, Paweł i Daniel Popielowie.
Krystian urodził się 19 stycznia 1998 roku w Tarnowie. Na początku lat dwutysięcznych jego tata występował na szczeblu ekstraklasy w Polsce (rozegrał w niej łącznie 134 mecze), a potem trafił do AO Fivos Varis i Olympiakosu Pireus. W tym czasie przeprowadził się z rodziną do Grecji, dlatego Krystian właśnie tam zaczął swoją piłkarską karierę i tym samym kontynuował rodzinną tradycję. Był pomocnikiem, miał wielki talent, już jako 15‑latek znalazł się w kadrze Polski.
W 2014 roku młody piłkarz trafił do warszawskich Białych Orłów, następnie do Polonii Warszawa. Rok później przeniósł się do Włoch, gdzie występował w młodzieżowej drużynie Cagliari Calcio. Od roku 2016 był natomiast zawodnikiem Wisły Płock, w barwach której zadebiutował w ekstraklasie.
W poprzednim sezonie Krystian najpierw grał w Olimpii Grudziądz, a potem w Unii Tarnów, do której trafił wiosną 2018 roku. Wystąpił w 19 meczach „Jaskółek”, w których zdobył 5 bramek. Przed tym sezonem związał się natomiast ze Stalą Rzeszów i zdążył ją reprezentować czterokrotnie.
Świetnie zapowiadający się piłkarz zginął tragicznie 9 września w wypadku samochodowym na autostradzie A4. W miejscowości Wola Wielka pod Dębicą prowadzony przez niego samochód uderzył w barierkę i kilkakrotnie dachował. Zaledwie 20‑letni zawodnik zginął na miejscu.
Pogrzeb Krystiana odbył się w piątek w kościele pod wezwaniem św. Maksymiliana Kolbego w Świebodzinie. Młody piłkarz spoczął na cmentarzu w Porębie Radlnej. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy – rodzina, przyjaciele i znajomi, ale też środowisko sportowe. Nie zabrakło kolegów z boiska, trenerów, przedstawicieli różnych klubów oraz kibiców. Wspominano uśmiechniętego, pełnego sportowej pasji młodego człowieka.
„Krystian od zawsze był związany z piłką, która towarzyszyła mu przez całe życie. Przygoda z nią niestety zakończyła się zbyt wcześnie” – napisała rodzina zmarłego zawodnika w liście, który został odczytany na zakończenie ceremonii pogrzebowej. „Śmierć zawsze przychodzi nie w porę. Jednak nie umierają ci, którzy w pamięci żyją, a Ty, Krystianku, na zawsze zostaniesz w naszych sercach”.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o