Unia na czele tabeli!

0
73
REKLAMA

Zwycięstwo Unii 2:1 sprawiło, że beniaminek z Tarnowa niespodziewanie objął prowadzenie w II lidze wschodniej.
Kłopoty sekcji piłkarskiej Unii Tarnów nie dotyczą piłkarzy. Co prawda ci od kilkunastu miesięcy nie otrzymują stypendiów za swoją grę, o czym co jakiś czas – jak na razie bez konkretnych rezultatów – przypominają, jednak na boisku drużyna złożona z wychowanków zaskakuje wszystkich. Dzięki dobrej postawie od początku sezonu Unia już po czterech kolejkach zajmowała trzecie miejsce w ligowej tabeli.
W sobotę do Tarnowa przyjechały Wigry Suwałki, które dotychczas większość meczów w sezonie rozgrywały na wyjeździe. Po słabym początku rozgrywek 13. miejsce w tabeli nie satysfakcjonowało podopiecznych Donatasa Vencevicziusa, którzy w sobotę nie przyjeżdżali do Tarnowa, aby przegrać. – To był najbardziej wymagający z rywali, z którymi dotychczas zagraliśmy – powiedział po meczu Łukasz Popiela, strzelec dwóch bramek dla Unii.
Pierwsza połowa nie podobała się kibicom zgromadzonym na stadionie w Mościach. Na boisku działo się niewiele, ale optyczną przewagę posiadały Wigry, które kilkakrotnie nękały tarnowską bramkę. – Zastanawialiśmy się, o co chodzi. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że to jest bardzo solidny zespół i dobrze przygotowani zawodnicy, którzy potrafią stworzyć zagrożenie – mówił Tomasz Kijowski, trener Unii Tarnów.
W drugiej połowie działo się znacznie więcej. Początkowo tarnowianie zagrali defensywnie i oddali inicjatywę gościom, pozwalając im wyprowadzić kilka nieskutecznych ataków. W 60. minucie rzut wolny wykorzystał jednak Popiela, zdobywając gola po precyzyjnym uderzeniu piłki w prawy górny róg bramki. A kiedy rywale gorączkowo zaczęli próbować odrabiać straty, tarnowianie zadali kolejny cios. W polu karnym Suwałk został sfaulowany Jakub Wróbel, a sędzia podyktował rzut karny, przy okazji wyrzucając z boiska Adriana Karankiewicza. Popiela pewnie wykorzystał rzut karny. – Wiedzieliśmy, że Unia dobrze wykonuje stałe fragmenty gry, to się właśnie zemściło. Wystarczyły dwa proste błędy w defensywie – powiedział po meczu Dariusz Czykier, drugi trener Wigier.
W drugiej połowie Unii nie brakowało szczęścia, bo w kilku sytuacjach zrobiło się bardzo groźnie pod bramką Tomasza Libery. Rywalom na przeszkodzie stanął jednak słupek i Marcin Furmański, który wybił piłkę z linii bramkowej. Za sprawą kontaktowego gola autorstwa Tomasza Tuttasa w końcówce spotkania zrobiło się co prawda nerwowo, ale Unia nie oddała już prowadzenia. – Obawialiśmy się tego meczu, bo Wigry rzeczywiście bardzo dobrze grały w piłkę. Liczą się jednak strzelone bramki i trzy punkty – komentował bohater meczu Łukasz Popiela, który w pięciu spotkaniach tego sezonu strzelił już pięć goli.
– Nie jest ważne, czy to zasłużone zwycięstwo, czy też nie, bo liczą się trzy punkty, które podarowaliśmy Unii. Myślę, że po prostu nie chcieliśmy tego meczu wygrać. Inna sprawa, że może nie potrafiliśmy? – zastanawiał się na konferencji prasowej Dariusz Czykier. – Powietrze jest tutaj inne niż w Suwałkach – próbował żartować. – To chyba jedyna pomoc ze strony „Azotów”, bo ciężko jest tutaj zaaklimatyzować się drużynom – odpowiedział sarkastycznie Popiela, odnosząc się do braku wsparcia dla Unii ze strony firmy.
Po pięciu kolejkach Unia Tarnów jest nieoczekiwanie samodzielnym liderem w II lidze wschodniej, choć występuje jako beniaminek. Jak się „Jaskółkom” gra w tych rozgrywkach? – W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu w kilku meczach nie potrafiliśmy wygrać wyżej niż 1:0. Teraz już po pięciu spotkaniach mamy 11 strzelonych bramek. W II lidze drużyny grają otwartą piłkę, przyjeżdżają rozgrywać mecze. W tamtym sezonie trzeba było się dobijać do bramki, bo rywal stał w tyle. Obecnie wiele meczów rozstrzyga się na poziomie jednego błędu – mówi trener Kijowski.
W sobotę o godzinie 16 Unia zagra w Tarnowie ze Zniczem Pruszków. Brak pieniędzy to jednak niejedyne problemy, z którymi boryka się klub. Trener Kijowski dysponuje bardzo szczupłą kadrą, a w meczu z Wigrami staw skokowy skręcił Kamil Pawlak i zagrożony jest jego występ w kolejnym spotkaniu. Czwartą żółtą kartę otrzymał także Łukasz Popiela, który również będzie musiał pauzować. Do tego poważne kontuzje nadal leczą podstawowi pomocnicy Unii – Roger Radliński i Sławomir Matras. – Cieszę się, że wygrywamy, ale ciężko będzie nam się pozbierać kadrowo – twierdzi Tomasz Kijowski.

REKLAMA

Unia Tarnów – Wigry Suwałki 2:1 (0:0).
Łukasz Popiela 60. min., 78 min. (k), Tomasz Tuttas 88. min. Unia: Libera – Jamróg (85’ Wilk), Furmański, Pawlak (46’ Ślęzak), Węgrzyn, Drozdowicz, Kazik, Popiela, Witek, Fałowski (70’ Sojda), Wróbel (90’ Adamski).

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o