Finisz 1 ligi pełen zagadek

0
386
fot. Sebastian Maciejko
REKLAMA

Przypomnijmy, co mówi regulamin. Otóż pierwsze cztery drużyny sezonu zasadniczego pojadą w finałowej fazie rozgrywek tzw. play off. Pierwsza drużyna tabeli w dwumeczu zmierzy się z czwartą, natomiast druga z trzecią. Zwycięzcy tych konfrontacji pojadą w wielkim finale ligi, złożonym także z dwóch spotkań. Dopiero ich zwycięzca zostanie triumfatorem zmagań i będzie mógł, po zdobyciu licencji, startować w roku 2020 w ekstralidze. Przegrany w finale pojedzie natomiast dwumeczowy baraż z przedostatnim zespołem ekstraligi. Piąty i szósty team po sezonie zasadniczym mają wolne, natomiast siódmy, jak wspomnieliśmy we wstępie, pojedzie baraż o utrzymanie w 1 lidze. Ponieważ w tym roku w tej klasie rozgrywkowej występuje jedynie siedem drużyn, bezpośrednio żadna nie spada. Tyle regulaminu. Jak wygląda aktualnie sytuacja? W tabeli prowadzi faworyzowany ROW Rybnik – ma 19 punktów, za nim w kolejności: Start Gniezno – 16 punktów, Unia Tarnów – 14 punktów, Ostrovia – 13 punktów, Wybrzeże Gdańsk – 10 punktów, Lokomotiv Daugavpils – 8 punktów i Orzeł Łódź – 7 punktów. ROW i Lokomotiv mają rozegranych po 11 meczów, pozostałe zespoły po 10.

REKLAMA

Co jest pewne już teraz?
Na pewno w play off nie pojadą Łotysze z Daugavpils. Mają do rozegrania jedynie jedno spotkanie, z naszą Unią na własnym torze. Mogą, w wypadku wygranej większą liczbą niż dwa punkty (w Tarnowie Unia wygrała 46:44), zdobyć jeszcze trzy punkty, a to za mało, aby wedrzeć się do pierwszej czwórki. Jedynie matematyczne szanse na awans ma Orzeł Łódź. Aby tak się stało, żużlowcy Orła musieliby wygrać dwa pozostałe im mecze za trzy punkty. Z ROW różnicą większą niż 16 punktów oraz wyjazdowe w Ostrowie. I jeszcze musieliby liczyć na to, że ostrowianie zgubią w meczu przedostatniej kolejki trzy punkty w Gnieźnie ze Startem (pierwszy mecz 56:34 dla Ostrovii). Mało prawdopodobne. Wszystko wskazuje więc, że „podział łupu” nastąpi pomiędzy pozostałą piątką drużyn. Na pewno w tym gronie znajdzie się faworyt rozgrywek, rybnicki ROW. Ślązacy, nawet w przypadku porażki za trzy punkty w jedynym pozostałym im meczu w Łodzi, są poza zasięgiem punktowym, piątego aktualnie w tabeli Wybrzeża. Problem polega jednak na tym, że w razie porażki zespół Kacpra Woryny może zostać wyprzedzony, i przez Start Gniezno, i przez Unię Tarnów. Tym bardziej, że zarówno z jednymi, jak i drugimi ma ujemny bilans dwumeczu. Problemem Startu z kolei jest jednak fakt, że czekają go trudne mecze. Z Ostrovią pierwsze spotkanie przegrał bowiem bardzo wysoko, natomiast w ostatnim pojedynku zmierzy się w Gdańsku z Wybrzeżem, z którym przegrał pierwszy mecz u siebie. Dlatego paradoksalnie chyba nieco większe szansę na ewentualne zdystansowanie rybniczan mają „jaskółki”, warunkiem jest jednak wygrana w dwóch ostatnich meczach: z Wybrzeżem u siebie oraz z Lokomitvem w Daugavpils za dwa lub trzy punkty (w zależności, czy ROW przy zakładanej porażce w Łodzi zdobyłby bonusa, czy nie).Dla tarnowian celem numer jeden powinno być jednak samo zakwalifikowanie się do fazy play off. Podopieczni Tomasza Proszowskiego są tego bardzo blisko. Dużo daje im wygrana w Gdańsku z Wybrzeżem 50:40. Teraz mają nad nimi 4 punkty przewagi. Każda wygrana i remis w rewanżu na Stadionie Miejskim – 27 lipca daje im sto procent pewności jazdy w play off, niezależnie od wyników ostatniej kolejki spotkań. Co więcej, Unię premiować może nawet porażka u siebie z gdańszczanami, ale różnicą nie większą niż 9 punktów. Wówczas nawet przy porażce z Daugavpils i wygranej Wybrzeża ze Startem na zakończenie sezonu zasadniczego, zakończą sezon z dorobkiem 15 punktów (bo z Wybrzeżem zarobią bonusa), podobnie jak gdańszczanie, ale lepszy bilans bezpośrednich spotkań będzie ich premiował. Przy takim wyniku jest tylko jedno zagrożenie. A mianowicie takie, że Ostrovia w dwóch ostatnich spotkaniach zdobędzie 2 punkty meczowe. Np. przegra w Gnieźnie, ale zdobędzie bonus, a potem zremisuje u siebie z Orłem. Wówczas Unia, Wybrzeże i Ostrovia miałyby po 15 punktów. Taki układ byłby dla tarnowian niekorzystny i „wyrzucił” z play off, bo w bezpośrednich starciach tych trzech drużyn (przy założonej porażce z Wybrzeżem za dwa punkty i z Lokomotivem za trzy) mieliby najgorszy bilans. To jednak skrajnie pesymistyczny i także mało prawdopodobny wariant. Jak widać z przedstawionych symulacji bardzo trudna jest sytuacja Wybrzeża. Gdańszczanie, aby wywalczyć rzutem na taśmę miejsce w play off, muszą wygrać nie tylko w ostatnim meczu ze Startem, ale także tydzień wcześniej w Tarnowie. I to właściwie za trzy punkty. Miejmy jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie. Możliwych wariantów jest bardzo dużo, najbardziej prawdopodobny jest taki, że w play off pojadą ROW, Start, Unia i Ostrovia, natomiast zespół, który będzie walczył o ligowy byt w barażu z wicemistrzem II ligi zostanie wyłoniony z pary Lokomotiv Daugavpils – Orzeł Łódź. W tym wypadku o wszystkim zadecydują mecze ostatniej kolejki 3‑4 sierpnia. Ewentualna jednakowa liczba punktów premiować będzie zespół z Łodzi, który ma lepszy bilans w dwumeczu tych zespołów. Tak czy owak końcówka sezonu zasadniczego zapowiada się wręcz ekscytująco, co najciekawsze, a więc mecze fazy play off, w których niespodzianek raczej nigdy nie brakowało, dopiero przed nami. Pozostaje nam trzymać kciuki za „jaskółki”.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o