Honorowa porażka

0
90
zuzel1822
REKLAMA

Mecz reklamowano jako starcie dwóch najlepszych aktualnie zawodników ekstraligi: Piotra Pawlickiego oraz Nicki Pedersena. Lepsze wrażenie sprawiał Duńczyk, który przegrał tylko w pierwszym wyścigu z Januszem Kołodziejem (obchodził w dniu meczu 34. urodziny), a w jednym z wyścigów miał defekt na prowadzeniu. We wspomnianym pierwszym biegu para Unii Leszno: Janusz Kołodziej – Jarosław Hampel jechała na podwójnym prowadzeniu, ale Pedersen zdołał wyprzedzić Hampela i uratować dwa punkty. Wcześniej Artur Mroczka dotknął taśmy, a zastępujący go Patryk Rolnicki nie liczył się w stawce.
Za moment w biegu juniorów najlepsza para formacji młodzieżowej w kraju Dominik Kubera – Bartosz Smektała wygrała podwójnie i miejscowi odskoczyli na 6 punktów. Za moment jednak „Jaskółki” odrobiły znaczną część strat – dosyć niespodziewanie dla wszystkich Jakub Jamróg i zastępujący kontuzjowanego Petera Kildemanda Wiktor Kułakow pokonali 5:1 parę Piotr Pawlicki – Brady Kurtz. Ponieważ trzy kolejne wyścigi zakończyły się remisowo, po sześciu wyścigach gospodarze prowadzili różnicą zaledwie dwóch punktów – 19:17.
W tej fazie zawodów szczególnie mógł się podobać pojedynek o trzecie miejsce pomiędzy Jakubem Jamrogiem i Dominikiem Kuberą. Zwycięsko z niego wyszedł tarnowianin, którego postawa na torze w Lesznie była dużą niespodzianką. Kuba zdobył w tym meczu 11 punktów i bonus w sześciu startach, notując chyba swój najlepszy występ w ekstralidze. Niestety wraz z niezawodnym jak zwykle Nicki Petersenem nie miał należytego wsparcia w pozostałych kolegach. Zawiedli szczególnie Artur Mroczka i – poza pierwszym swoim wyścigiem – Kenneth Bjerre. W efekcie przewaga faworyzowanych gospodarzy w drugiej części meczu rosła. Na domiar złego w dwunastym wyścigu na zdecydowanym prowadzeniu defekt motocykla miał Pedersen. Na nic zdały się taktyczne manewry trenera Pawła Barana. Rezerwy taktyczne Wiktora Kułakowa, Patryka Rolnickiego i Jakuba Jamroga nie przyniosły żadnych efektów. Natomiast ze względu na niedawny uraz dłoni szósty raz na torze nie pojawił Nicki Pedersen.
Nie zmieniło to jednak sytuacji. Unia Leszno odniosła pewne, zasłużone zwycięstwo różnicą dwudziestu punktów. Miejmy nadzieję, że w rewanżu w Tarnowie 10 czerwca „Jaskółki” stoczą bardziej wyrównaną walkę, a może nawet pokuszą się o niespodziankę. Aby jednak tak się stało, zdecydowanie lepiej muszą pojechać Mroczka i Bjerre. Szczególnie po Duńczyku, który miał być przecież jednym z liderów zespołu, można i należy oczekiwać więcej. Miejmy też nadzieję, że krótki odpoczynek dobrze zrobi Peterowi Kildemandowi i w rewanżu z popularnymi „Bykami” pojedzie wreszcie tak, jak oczekują od niego tarnowscy kibice.

REKLAMA

Fogo Unia Leszno Grupa Azoty Unia Tarnów 55:35

Unia Tarnów: Nicki Petersen 11 (2, 3, 3, d, 3), Artur Mroczka 1 (t, 0, – , 1, 0), Jakub Jamróg 11+1 (3, 1, 1, 3, 2, 1), Wiktor Kułakow 5+1 (2, 2, 0, 0, – , 1), Kenneth Bjerre 5 (3, 1, 1, 0), Patryk Rolnicki 2 (0, 1, 0, 0, 1), Dawid Knapik 0 (d, 0, – ).

Po meczu powiedzieli:

Mirosław Cierniak (menedżer Grupy Azoty Unii Tarnów): Pomimo dosyć wysokiej porażki jestem w sumie zadowolony z meczu w Lesznie. Rywal to mocny zespół, a my pokazaliśmy się z dobrej strony. Przecież przed zawodami niektórzy mówili, że nie „wyjdziemy z trzydziestki”. Nicki Pedersen nie pojechał z rezerwy taktycznej, bo nadal odczuwa ból dłoni po kontuzji, a poza tym i tak niewiele by to zmieniło.

Jakub Jamróg (Grupa Azoty Unia Tarnów): Nie przyjechaliśmy do Leszna, aby położyć się na torze. Dobrze mi się dzisiaj tutaj jeździło. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, że przegraliśmy tak wysoko, bo miałem wrażenie, że mecz był jednak bardziej wyrównany.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments